Sanocka rakieta grzeje silniki

II-ligowy TSV Cellfast Sanok pozyskał grupę siatkarzy o klasie przewyższającej rozgrywki, w których wystartuje, wieńcząc to prawdziwym hitem transferowym.

Będzie nim bez wątpienia 35-letni atakujący Tomasz Józefacki, do dziś z sentymentem wspominany w Świdniku, gdzie występował jeszcze w ówczesnej Serii B, ale kojarzony z wyższym poziomem. Przez wiele sezonów występował w Plus Lidze, najdłużej w Asseco Resovii, z którą zdobył brązowy medal mistrzostw Polski. W połowie minionej dekady grał tam wspólnie z trenerem TSV, Piotrem Podporą. Mierzącego 192 cm „Józka” pamiętają również w Olsztynie i Kielcach, a w ostatnim sezonie pozostawił za sobą bardo dobre wrażenie w czeskim Pribramie. Został wybrany do zespołu All Stars rundy zasadniczej ekstraklasy naszych południowych sąsiadów, zdobywając 397 punktów w 22 meczach. Był to najlepszy wynik całej ligi.
– Od pewnego czasu byliśmy w kontakcie, teraz udało się dojść do porozumienia – mówi prezes sanockiego klubu, Robert Hnat. – Cały skład jest potwierdzony. Nie wszystkie rozmowy się powiodły, ale z efektów jesteśmy bardzo zadowoleni. W ubiegłym sezonie okazało się, że wskutek kontuzji dwunastka może nie wystarczyć, więc rozważamy uzupełnienie kadry miejscowymi zawodnikami.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Skład podajemy pod tekstem. Większość transferów to nazwiska wyrastające zdecydowanie ponad II ligę: przyjmujący Patryk Łaba, rozgrywający Jakub Kosiek, libero Kamil Dembiec, środkowy Grzegorz Gnatek. Razem bardzo dobrymi siatkarzami pozostającymi w drużynie oraz jeszcze jednym nowym – Bartoszem Soją, który ostatnio był atakującym, ale tutaj ma być ustawiony na przyjęciu – stworzą rakietowy skład. Na pewno nie ustępujący tym, które w ostatnich latach zdobywały awanse do I ligi, a może i lepszy od nich.
O transferze Łaby pisaliśmy już TUTAJ. Dołączy do niego zaprzyjaźniony rozgrywający, Kosiek. Przez ostatnie trzy lata reprezentowali AGH Kraków. – I byliśmy w tym czasie współlokatorami, a znamy się dzięki siatkówce chyba od gimnazjum. On rządził jako o dwa lata starszy? Nic z tego, jestem rozgrywającym, więc rządziłem na boisku i w pokoju – śmieje się kpiarz Kuba.
Pochodzi z Krosna, Łaba – z Jasła. Chwilami można było odnieść wrażenie, jakby wręcz szukał krajana na boisku.– Zawsze lubiłem grać z Patrykiem, ufałem mu, więc cieszę się, że ciągle będziemy w jednej drużynie – zwierza się „Kosa”. – Zresztą znam większość z tych chłopaków. Z Kubą Kalandykiem chodziliśmy do jednej klasy w V LO w Rzeszowie, w tej samej szkole, trochę wyżej, był Paweł Przystaś.

On i Łaba występowali w AGH u boku Gnatka i Dembca. Tyle że nie jednocześnie, bo ta dwójka rozminęła się w klasyczny sposób: kiedy rok temu Grzesiek jechał ze Szczecina do Krakowa, Kamil podążał w przeciwnym kierunku. A teraz przemierzy po przekątnej calutki kraj.
Kwestie geograficzne będą miały zresztą pewne znaczenie w funkcjonowaniu tego teamu, wszak jej bazą na równi z Sanokiem będzie Rzeszów, gdzie większość zawodników mieszka i uczy się. – Po zakończeniu poprzedniego sezonu planowałem powrót w rodzinne strony, chcę też też zrobić co najmniej licencjat na studiach, a dotąd trudno było mi to pogodzić – opowiada Kosiek. – Wybrałem kierunek, inżynierię środowiska, zastanawiam się tylko, czy pójść na PWSZ w Krośnie, czy na Uniwersytet Rzeszowski. Od tego będzie zależało też miejsce zamieszkania.

Jak mówi prezes, decyzja o miejscu treningów zapadnie w lipcu, natomiast mecze ligowe zespół będzie rozgrywał w powstającej hali sanockiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. – Trybuny mają 300 siedzeń, ale hala jest bardzo przestronna, więc będzie można wygospodarować dużo więcej miejsc. Choćby ustawiając krzesełka – wyjaśnia. – Poza tym jest nowoczesna, posiada całe potrzebne zaplecze.
Ucieka od pytań na temat wysokości budżetu („Właśnie go dopinamy, na pewno będzie znacznie wyższy niż w poprzednim sezonie”), za to bez owijania w bawełnę mówi o celach. – Interesuje nas tylko i wyłącznie awans, a skład budowaliśmy, aby go mógł wywalczyć – podkreśla. – Myśleliśmy też o I lidze, o pozyskaniu miejsca od Kęczanina, ale tak naprawdę nigdy nie było rozmowy o cenie. Kęczanie twierdzili, że jednak spróbują zgromadzić budżet. Gdyby chcieli wrócić do tematu? Jesteśmy gotowi, ale nie sądzę, że tak się stanie. Nastawiamy się raczej na grę w II lidze, na realizowanie długofalowego planu, który kiedyś sobie założyliśmy.
PAWEŁ FLESZAR

Kadra TSV Cellfast Sanok na sezon 2015/16 (w nawiasie poprzednie kluby nowych zawodników)
rozgrywający: Jakub Kosiek (AGH AZS Kraków), Paweł Przystaś
libero: Kamil Dembiec (Espadon Szczecin)
przyjmujący: Dariusz Jakubek, Patryk Łaba (AGH AZS), Paweł Rusin, Bartosz Soja (Wisłok Strzyżów)
atakujący: Daniel Gąsior, Tomasz Józefacki (VK Euro Sitex Pribram)
środkowi: Grzegorz Gnatek (AGH AZS), Jakub Kalandyk, Tomasz Kusior
trener: Piotr Podpora

Komentowanie zablokowane.