Shake Leo Messiego

Coraz więcej szczegółów obecnych przygotowań piłkarzy Wisły przypomina okres treningowy ze stycznia i lutego 2003 roku. Tak samo jak wtedy po powrocie z krajów śródziemnomorskich wylądowali w krakowskim śniegu i mrozie. Im również przydarzył się mecz odwołany ze względu na administracyjną małostkowość…
Wyrwę po tym drugim Kazimierz Moskal chce wypełnić sobotnim sparingiem z Sandecją Nowy Sącz, którego jednak nie będzie mógł zobaczyć nikt. Włącznie z dziennikarzami i fotoreporterami. Zostanie podana tylko informacja o wyniku, strzelcach bramek, zawodnikach, lecz bez wymiaru czasowego, w jakim wystąpili na boisku.
Dotąd wszyscy widzieli każdy nasz krok, przecież nawet sparingi były transmitowane w telewizji – tłumaczy szkoleniowiec Białej Gwiazdy. – Skoro więc nadarzyła się okazja, żeby przećwiczyć parę rzeczy w tajemnicy, postanowiłem ją wykorzystać.

Moskal przyznaje, że zaczął opracowywać „plan B” – spotkania z Sandecją – już kilka dni temu. – Do wczoraj codziennie o tym myślałem, co i jak będzie, kiedy zapadła decyzja o odwołaniu Superpucharu nie chcę się nad tym rozwodzić – ucina. Przypomina natomiast swoje stwierdzenie z konferencji prasowej na inaugurację przygotowań, że bardziej niż ich długości boi się trudnych warunków atmosferycznych. Ostatnio tamte obawy się urzeczywistniły. Dzisiaj zespół trenował pod balonem w skotnickim J&J Sport Center. Od jutra wyjdzie „na zewnątrz”, najpierw na boisku Nadwiślana, a sobotni sparing ma rozegrać na podgrzewanej od wczoraj głównej płycie stadionu przy Reymonta. Tam też muszą odbyć się zajęcia po niedzieli, aż do 16 lutego, kiedy o 21:05 Wisła zmierzy się ze Standardem Liege w Lidze Europy.
– Musimy sobie jakoś radzić – kiwa głową Moskal. – Cieszę się za to, że udało się zrealizować wszystko co mieliśmy zaplanowane na zgrupowania w Hiszpanii i Portugalii. Poza wyłączonymi na dłużej Radkiem Sobolewskim i Rafałem Boguskim, piłkarze byli prawie ciągle do mojej dyspozycji, przydarzały im się tylko drobne urazy.

Wisła podpisała właśnie kontrakt z tzw. sponsorem odżywczym, firmą Herbalife, która dostarcza produkty odżywcze, przekąski proteinowe, izotoniki i suplementy diety na potrzeby pierwszej drużyny. Umowę zawarto na rok, ale jak zaznacza szef Herbalife na Polskę – Konrad Szałkiewicz – firma liczy na dłuższą współpracę i objęcie nią także młodszych zawodników. Przyznaje, że przekazują nie tylko wspomniane specyfiki, ale i pewną kwotę w gotówce. W zamian na stadionie znajdą się ich bannery, a podczas spotkań Pucharu Polski wiślacy będą występowali w koszulkach z ich logo na rękawie.
Wisła jest pierwszym klubem w Polsce, z którą współdziałają (Szałkiewicz: „Stąd moja ekscytacja, dotąd od kilku lat sponsorowaliśmy tylko Herbalife Trathlon w Suszu„), za to w całym świecie jest ich kilkadziesiąt. Począwszy od amrykańskiego Los Angeles Galaxy przez europejskie Valencję, Schalke, Spartak Moskwa, po galaktyczną Barcelonę. Z firmą blisko współpracuje gwiazdor Blaugrany, Leo Messi, także w fundacji wspierającej dzieci z całego świata.

Oddelegowana przez Herbalife specjalistka, Barbara Frączek opiekuje się piłkarzami Białej Gwiazdy już od kilku miesięcy. Doradza im w kwestiach diety, suplementacji. – Świetny jest shake, przygotowany w blenderze z bananami, który idealnie zastępuje ranny posiłek – dzieli się doświadczeniami pomocnik krakowskiej drużyny, Łukasz Garguła.
Piłkarze nie lubią rano obciążać przewodu pokarmowego, żeby łatwiej znosić wysiłek podczas ćwiczeń – tłumaczy Barbara Frączek. – Dobrze, że udaje się pomóc im w taki sposób, dostarczając coś sycącego, zapewniającego wszystkie potrzebne elementy, a co na dodatek im smakuje.
– To dobrze, że czasy się zmieniają, bo pamiętam jak przed laty grało się pijąc tylko wodę mineralną – podsumowuje refleksyjnie Kazimierz Moskal.
PAWEŁ FLESZAR

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany ani wykorzystany. Pola oznaczone gwiazdka sa wymagane.*

Skorzystaj z HTML oraz: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Connect with Facebook

*