Siła razy ramię równa się powodzenie

Sobotnie konfrontacje podczas ćwierćfinałowego turnieju w Wieliczce wyłoniły cztery zespoły, które jutro powalczą o awans do półfinałów mistrzostw Polski juniorek. Wśród nich siatkarki miejscowego MKS MOS jako jedyne nie straciły nawet seta.

Pierwsze miejsce w grupie A gospodynie potwierdziły zwycięstwem z Pogonią Proszowice. Ta drużyna wprawdzie odpadła z rywalizacji w finale wojewódzkim, zajmując czwartą lokatę, ale uzupełniła skład ćwierćfinałów jako rezerwowa. Zastępstwo ułożyło się jej tym fortunniej, że trafiła do turnieju w oddalonym o 37 km „Mieście Soli”, podczas gdy np. Victoria Cieszyn pojechała do Rzeszowa, a MKS 16 Łódź – do Goleniowa.
Sama impreza wypadła znacznie mniej pomyślnie dla podopiecznych Dariusza Pomykalskiego, wiceprezesa MZPS i wiceprzewodniczącego Wydziału ds. Młodzieży PZPS. W sobotni ranek wieliczanki ciągle grały piątkowy mecz (relacja TUTAJ), ostro rażąc serwisem. Było 8:2, 16:6, 21:9, a dopiero przy 21:11 na parkiet weszła liderka proszowianek, jedyna notabene juniorka w ich kadeckim gronie, Jagoda Szkodny. Po dwóch akcjach zeszła, a na stałe pojawiła się od drugiego seta, poprzedniego zaś zakończyła asem Olga Klocek (25:14).
Dalej niewiele się zmieniło, ekipa gości pokazała kilka dobrych obron, ale rywalki znalazły drogę na boisko ścięciami po prostej, a potem coraz sprawniej wyszukiwały luki w defensywie. 2:2, 6:4, 10:4 (2 asy Olgi Stasiak), 15:7, 18:9, 18:12, 22:12, 25:13.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Przed trzecią odsłoną Pomykalski zgłosił kontuzję libero; koszulkę innego koloru ubrała Olga Pasternak – dotąd skrzydłowa – i poprawiła sytuację w tyłach. Skuteczniejsza Pogoń przeważała bez przerwy – 4:1, 4:3, 8:4, 8:6, 9:8 – a po czterech atakach Klaudii Nogi wyszła na 14:9, potem 17:11. Ustawione po przekątnej jako rozgrywające-atakujące Alicja Grabka i Magdalena Jaszkowska pociągnęły koleżanki aż do 20:20, po asie Nogi było jeszcze 20:22, lecz sekwencja bloków Grabki, obron Weroniki Olipry, plus kontra Klocek dały meczbola – 24:22. Olga zrazu dostała „czapę” (24:23), ale w następnej próbie się przebiła – 25:23.

Wczesnym popołudniem zmierzyły się więc dwa zespoły pokonane przez gospodynie (poza Pogonią – MKS SAN-Pajda Jarosław) i stojące pod ścianą, gdyż druga porażka eliminowała z walki o awans. Lepiej do sprawy zabrały się pogonistki, wychodząc na 4:0, 5:2 i 6:5, jednak przeciwniczki odwróciły wynik przy podaniach Julii Brzezińskiej, udanie spisując się w kontrach (zwłaszcza Katarzyna Saj). Zrobiło się 12:9 dla MKS, potem 18:12, 18:15, 20:16, 22:18, 25:19.
Jarosławianki pomne, iż po drugiej stronie siatki stoi ekipa znana z obrony – atakowały pod hasłem „siła razy ramię”. Parę razy, zwłaszcza na początku drugiej partii, piłka szybko wróciła im pod nogi, Noga i Aleksandra Kośmider pognębiły je sprytnymi wrzutkami (było 4:5, 7:7, 9:11), ale z czasem wspomniana zasada zaczęła przynosić im powodzenie. Biły zwłaszcza Brzezińska i Jagoda Maternia, która zagrywką z wyskoku trafiła nawet rywalkę stojącą na linii końcowej, nim ta zdążyła uciec. Gdy poprawiła klasycznym asem, różnica wzrosła do 21:15. Zmniejszyła się przy 23:19, ale wątpliwości rozwiała Brzezińska. 25:19.

Jako że grę w polu porządkował od dawna pochodzący z Łańcuta duet: Magdalena Trojnar – Aleksandra Bar (libero), wydawało się, że „Biszkoptom” nie może stać się krzywda. Materni nie brakowało mocy na prawej flance i za linią końcową, po dwóch jej asach na tablicy świeciło się 9:3, po asie Trojnar – 11:7. Z czasem jednak wraz z koleżankami coraz więcej psuły, a Julia Skowron i Szkodny obnażyły ich miękkie podbrzusze, uderzając z lewego skrzydła po najdłuższej przekątnej. 15:12, 15:16, 16:18, 18:18, 18:22, 19:24, 20:25.
Kres emocjom wkrótce po starcie czwartej odsłony położyła Maternia, przy stanie 15:5 zdobywając aż dziewięć „oczek”, z czego dwa z serwisu. Dwa asy dołożyła Paulina Chmielarczyk, jednego Brzezińska. Na finiszu jeszcze Karolina Kupczak zaksięgowała dwa asy, a Brzezińska blok – 25:9.

W niedzielę Pogoń zmierzy się z Jedynką Ostrowiec Św. o 5. miejsce, które ma znaczenie tylko prestiżowe. Natomiast wagą konfrontacji wieliczanek z Szóstką Biłgoraj i jarosławianek z Legionovią będzie promocja do fazy półfinałowej mistrzostw Polski (harmonogram, podobnie jak wszystkie wyniki i składy znajduje się pod tekstem).
Dzisiaj Legionovia stoczyła niespodziewanie ciężki bój z Szóstką, zwyciężając dopiero w tie-breaku, a po drodze kontuzje odniosły dwie jej podstawowe przyjmujące.
PAWEŁ FLESZAR

Relację z pierwszego dnia ćwierćfinałów można znaleźć TUTAJ, a z trzeciego – TUTAJ.

Grupa A:
MKS MOS Wieliczka – POGOŃ Proszowice 3:0 (25:14, 25:13, 25:23)
Sędziowali: Mariusz Ferenczak i Gabriela Ferenczak (Kraków). Widzów: 80.
MKS MOS: Jaszkowska, Tkaczyk, Stanecka, Grabka, Klocek, Stasiak oraz Olipra (l), Dziedzic. Trener: Jerzy Janeczek.
POGOŃ: Kośmider, Skowron, Leśniak, Nowak, O. Pasternak (od 3. seta – l), Noga oraz Zimny (l), Szkodny, M. Pasternak. Trener: Dariusz Pomykalski.

MKS SAN-PAJDA Jarosław – POGOŃ 3:1 (25:19, 25:19, 20:25, 25:9)
Sędziowali: Zbigniew Rybicki i Adam Kot (Kraków). Widzów: 40.
MKS: Kupczak, Pajda, Brzezińska, Maternia, Trojnar, Saj oraz Bar (l), Chmielarczyk, Rój, Chmielewska. Trener: Piotr Pajda.
POGOŃ: Kośmider, Skowron, Leśniak, Nowak, Szkodny, Noga oraz O. Pasternak (l) Zimny, M. Pasternak. Trener: Pomykalski.

Kolejność: 1. MKS MOS 4 pkt, 2. MKS SAN-Pajda 3, 3. Pogoń 2.

Grupa B
Legionovia Legionowo – Jedynka Ostrowiec Św. 3:0 (25:15, 25:12, 25:14)
Legionovia – Szóstka Biłgoraj 3:2 (25:19, 22:25, 25:22, 25:27, 15:8)

Kolejność: 1. Legionovia 4, 2. Szóstka 3, 3. Jedynka 2.

Niedziela, 2 marca – hala Gimnazjum przy ul. Piłsudskiego
g. 10 – o 5. miejsce: Pogoń – Jedynka
godzinę po jego zakończeniu:
MKS MOS – Szóstka, a po nim: Legionovia – MKS SAN-Pajda

Komentowanie zablokowane.