Ślub fantazji z siłą i skocznością

W pełnym pozytywnych i negatywnych emocji meczu siatkarze Akademii Górniczo-Hutniczej pokonali Uniwersytet Jagielloński, 2:0, dzięki czemu bez straty seta triumfowali w swojej grupie fazy zasadniczej akademickich mistrzostw Małopolski.

Spotkanie miało się odbyć w hali UJ, ale zostało przeniesione ze względu na opisywane przez nas wcześniej perturbacje. Drużyna Uniwersytetu straciła jeden z atutów gospodarza, ale inny utrzymała – grupka jej studentów, wraz z rezerwowymi, rytmicznymi oklaskami stworzyła jedyny i donośny doping.
Animozje między opiekunem AGH, Jackiem Litwinem a paroma osobami z UJ datują się od pamiętnego zakazu gry w barwach Alma Mater Jagiellonica, przed niespełna dwoma laty, dla Macieja Grota, występującego również w II-ligowej drużynie AGH, prowadzonej wówczas przez tego pierwszego. Dzisiaj ten antagonizm odżył w słownych utarczkach Litwina kibicami Uniwersytetu oraz jego trenerem, Zenonem Matrasem, z kulminacją w postaci niesmacznego zgrzytu już po ostatnim gwizdku.
A Litwin, choć sam sędziuje w Orlen Lidze i nasłuchał się w karierze tyle co prawie każdy przedstawiciel tej profesji – tytanem empatii nie jest i lubi komentować pracę kolegów po fachu, jak to mają w zwyczaju trenerzy, którzy presję wywieraną na arbitrach traktują jako część taktyki. Robił to też dzisiaj, więc w sali iskrzyło i było głośno (co niekiedy jeszcze potęgował hałas zza kotary, gdzie grano w kosza), a sporymi fragmentami wpisała się w ten obraz siatkarska konfrontacja.
Goście zaczęli ją z animuszem, prowadzili 3:1 i 4:2, a ich libero Krzysztof Majcherczyk w jednej z interwencji wjechał  na ścianę, mieli też kolejne kontry w górze, ale wyhamowały ich dwa bloki z udziałem Pawła Samborskiego (jeden pojedynczy).

„Sambor” był jednym z czterech podopiecznych Matrasa, II trenera Hutnika Kraków, którzy zagrali dzisiaj przeciwko niemu (piąty, Mateusz Kowalski znalazł się w składzie, ale nie pojawił na parkiecie). Już w sobotę mógł się obawiać ich dyspozycji w polu serwisowym, zwłaszcza Błażeja Podleśnego, który w spotkaniu z Kłosem Olkusz (opisywaliśmy je TUTAJ) zaliczył wówczas pięć asów. – Może „Młody” się nie rozpędzi, bo na sektorze będzie mniej miejsca – pocieszał się Matras.
W poniedziałkowy wieczór jednak 19-letni Błażej zaaplikował przeciwnikom dwa asy z rzędu, skuteczny był Szymon Ściślak, sprawnie uszczelniał blok Piotr Munik, a wynik rósł pod ich dyktando – 7:6, 11:7, 13:8, 15:9, 18:10. Wszystkich przyćmił Kamil Maruszczyk, który ożenił fantazję z siłą i skocznością – z drugiej linii wybił się do piłki przebijanej przez rywali wysokim lobem „darmo” i przygrzmocił w nią, trafiając w ostatni metr boiska. W minionym sezonie taki mariaż zaprezentował dwukrotnie w barwach Hutnika, w Jaworznie i Andrychowie; koledzy żartowali, że kiedy przeciwnik przebijał – „Maro” już brał rozbieg. Raz uderzył w siatkę, ale to co wyszło za drugim razem, a także dzisiaj – jest godne filmików wielokroć odtwarzanych w serwisie YouTube.
„Agiehowcy” serią błędów dopuścili gości z powrotem do gry (18:15), ale Jakub Zmarz zameldował się z krótkiej, a zanim błysnął dwoma asami posyłając zdradliwe piłki przełamujące palce, dwa punkty serwisem zdobył również Samborski. 21:15, 21:17, 25:17.

Druga partia przebiegała na jeszcze bliższym kontakcie, osią wyniku był remis. Akademia przeważała najwyżej 12:10 i 14:12, a Uniwersytet – 5:3, 18:15, 21:19. Po wstępnej konkurencji na szybkość wejścia skrzydłem między Maruszczykiem i Mateuszem Łabuzem, świetnie spisywał się Paweł Cul, skuteczny w ataku i podaniach – to po jego dwóch asach (drugi po przekątnej, w linię boczną) zrobiło się 14:16. Chwilami wtórował mu Łabuz, a kiedy na dodatek Julian Mituniewicz zgasił w pojedynkę Samborskiego, wydawało się, że AGH straci pierwszego seta w sezonie.
Niedługo jednak to pojedyncza „czapa” Pawła oznaczała wyrównanie (21:21), a wspólne Ściślaka z Munikiem, a potem z Marcinem Górą – prowadzenie 22:21 i 24:22. Przy 24:23 ścięciem z pipe’a zamknął sprawę Bartosz Luks, nominalny libero, który dzisiaj wystąpił w polu i już wcześniej punktował po razie z obu skrzydeł.

„Agiehowcy” zajęli pierwsze miejsce w grupie A i czekają na ćwierćfinałowego rywala – czwartą ekipę grupy B. Z kolei UJ już jutro stanie do tyleż trudnej, co ważnej konfrontacji w hali Uniwersytetu Pedagogicznego. Początek o g. 21, a półtorej godziny wcześniej, w równie istotnym meczu, zmierzą się reprezentacje siatkarek obu tych uczelni.
Rezultaty AMM siatkarek można znaleźć TUTAJ, a siatkarzy – TUTAJ.
PAWEŁ FLESZAR

AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA – UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI 2:0 (25:17, 25:23)
Sędziowali: Mateusz Kopecki i Zbigniew Rybicki (Kraków). Widzów: 20.
AGH: Podleśny, Maruszczyk, Munik, Ściślak, Samborski, Zmarz oraz Kozub (l), Góra, Luks. Trener: Jacek Litwin.
UJ: Mituniewicz, Czerwiński, Dyrlaga, Cul, Łabuz, Wleciał oraz Majcherczyk (l), Kosiorek, Pawlik, Dygoń. Trener: Zenon Matras.

Komentowanie zablokowane.