Sobotnia miseczka mleczka

W ostatniej kolejce pierwszej rundy AZS Politechnika Kraków pokonała Dalin Myślenice 3:1. Za dwa tygodnie III-ligowi siatkarze zaczynają druga fazę – „Inżynierowie” zakwalifikowali się do finałowej szóstki, a myśleniczanie znaleźli się w ósemce, która zagra o utrzymanie.

Miejsca po pierwszej rundzie – 4. Politechniki i 13. Dalinu – były już przesądzone, ale punkty zdobyte teraz zaliczają się na następnym etapie. Tak czy owak, początkowo w hali przy Kamiennej wielkich stresów nie było, a rywale grali wręcz na zmianę. Gospodarze prowadzili 5:1 (po serwisach Kamila Dygonia), 13:3 (podania Pawła Pajączkowskiego), a kiedy Dygoń zameldował się z podwójnej krótkiej (pomiędzy rozgrywającym i środkowym) było aż 15:4. I wtedy krakowianie zeszli mentalnie z parkietu, a pojawili się na nim goście. Dwie pary asów – Marcina Pawlika i Marcina Żeglenia – plus passa z przodu Karola Garlacza, Dominika Książka i Dominika Dyrcza powodowały zmniejszanie różnicy – 16:10, 17:15, 19:18, a potem od 23:19 (as po taśmie Pawła Cula) do 23:22. Na finiszu przyjezdni mieli kilka razy piłkę po swojej stronie, jednak nie skonstruowali groźnego ataku i skończyło się 25:22.

Na starcie drugiej partii miejscowi czujnie skakali na siatce, z wysoka zbijał Cul, mieli więc przewagę 5:1, 7:2, 10:4, lecz znowu ją stracili – 11:9. Sprawy naprostował serwisem – nomen omen – po prostej Tomasz Kubica (17:10, w tym dwa asy), ale tylko na moment, bo potem było znowu 20:18 (dwie „czapy” Pawlika z Dyrczem, dwa asy Garlacza). Ostatnie słowo należało do Mateusza Nowaka (krótka) i Damiana Pietrasiaka (ścięcie ze skrzydła) – 25:21.
W trzeciej odsłonie gra nieco siadła, pojawiło się więcej błędów, a z klimatem ogólnego rozluźnienia nieźle komponował się jeden z zawodników Dalinu, który w trakcie meczu wypił większość litrowej butelki mleka (2% tłuszczu – gdyby ktoś stawiał na takie wspomaganie).
Nieco stabilniejszy był za to rezultat – 3:1, 3:3, 6:4, 9:6, 9:8, 11:8, 11:11. Przyjezdni zyskiwali prowadzenie (13:12, 14:13) po zbiciach Dyrcza ze środka, a „Inżynierowie” po asach Pajączkowkiego (16:14) i Cula (18:16). Zaraz odpowiedział myślenicki blok, długą akcję skończył Żegleń, Pietrasiak spudłował, Pawlik uderzył z 2. piłki i zrobiło się 18:22. Dygoń dał atakiem krótką przerwę (19:22) przed decydującą sekwencją: krótka Mikołaja Dyląga, „czapa” Książka, aut Pajączkowskiego i 19:25.

W ostatnim secie było jeszcze 5:3, a potem akademicy sukcesywnie zwiększali prowadzenie, aż do 25:12. – Zagrali wtedy tak, jak powinni w całym meczu. Chciałem, żeby wszyscy mogli się pokazać na boisku, więc robiłem sporo zmian, choć nie zawsze dawało to dobry efekt – komentuje trener Politechniki, Mateusz Śrutowski.
Teraz jego podopieczni zmierzą się w rundzie finałowej z MKS Andrychów, Kęczaninem, Hutnikiem Dobry Wynik Kraków, Grunwaldem Chełmek i Janiną Libiąż – tylko w spotkaniach rewanżowych (gospodarzem będzie zespół, który poprzednio był gościem). Do drugiego miejsca, dającego automatyczny udział w barażach ogólnopolskich, mają 4 punkty straty, a do trzeciego, pozwalającego na nikłe nadzieje takiego udziału z listy rezerwowej – 2 punkty straty.
– Nie ma co się zastanawiać, kalkulować; spróbujemy powalczyć i wtedy zobaczymy, jak podchodzą do tego przeciwnicy, na co ich będzie stać w lutym i marcu – kończy Śrutowski.
PAWEŁ FLESZAR

AZS POLITECHNIKA Kraków – DALIN Myślenice 3:1 (25:22, 25:21, 19:25, 25:12)
Sędziowali: Mateusz Kopecki i Piotr Chyła (Kraków).
POLITECHNIKA: Kubica, Dygoń, Krupczak, Pajączkowski, Cul, Nowak oraz Baran (l), Pietrasiak, Dorecki, Tabisz, Słuszniak. Trener: Mateusz Śrutowski.
DALIN: Pawlik, Ostrowski, Dyrcz, Książek, Żegleń, Murzyn oraz Klakla (l), Garlacz. Dyląg. Trener: Paweł Wojtan.

Wyniki i tabelę III ligi siatkarzy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.