Sparing na zmęczeniu

Późno, bo wczoraj, i w niepełnym składzie, ale za to od razu dwoma treningami – zaczęli przygotowania siatkarze Wandy. Z kolei Contimax MOSiR Bochnia zaliczył już, w minioną sobotę, pierwszy mecz kontrolny.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Krakowianie w niedzielne przedpołudnie spotkali się w dziesiątkę, ale na drugich zajęciach było ich już dziewięciu. – „Lala” przesadził z zaangażowaniem; miał wcześniej zabieg na kontuzjowaną kostkę i teraz trochę mu spuchła. Nie powinno to być jednak nic poważnego – szkoleniowiec drużyny z Nowej Huty, Grzegorz Silczuk opowiada o perypetiach Krystiana Bławata. Zaznacza jednocześnie, że nie są przesądzone występy doświadczonego rozgrywającego w Wandzie. Gdyby do niej trafił to być może bardziej w roli drugiego trenera.
Twierdzi, że zaklepana jest ósemka: dwóch rozgrywających Łukasz Szablewski i Piotr Adamski, środkowi Rafał Poprawa i Marcin Laskowski (wczoraj go nie było, ma dołączyć do zespołu niedługo), przyjmujący: Marcin Typel, Maciej Klimas, Piotr Rutkowski i Bartosz Bielenda. Rutkowski prawdopodobnie zostanie przestawiony na libero, a Bielenda – w odróżnieniu od wszystkich wymienionych, obracających się od dawna w Krakowie i okolicach – przyjechał tutaj z Delic-Polu Częstochowa, będzie też studiował na Akademii Wychowania Fizycznego.

Naukę pod Wawelem mają podjąć również Witold Wesołowski (z grup młodzieżowych BBTS Bielsko-Biała) i Tomasz Loherger (podobnie – Stal Nysa), którzy w najbliższym okresie będą testowani. Obaj byli środkowymi, ale tego pierwszego Silczuk chciałby ustawić na prawym skrzydle. Twierdzi, że pozyskanie dobrego atakującego jest w tej chwili jego priorytetem. Wyjawia, że prowadził rozmowy z dwoma zawodnikami na tę pozycję, występującymi wcześniej w I lidze lub w czołówce drugiej. Zapewnia, że ciągle otwarty jest także temat środkowego Jakuba Blachury, za to nie powiodą się raczej zamiary ściągnięcia dwóch zawodników z Hutnika Dobrego Wyniku, m.in. libero Adriana Zycha.
„Wandziarze” rozpoczną sezon 3 października, w Tychach, konfrontacją w ramach Pucharu Polski z tamtejszym beniaminkiem II ligi, TKS Nascon, natomiast na inaugurację rozgrywek grupy IV wyjadą 13.10 do Spały. – Czasu na przygotowanie jest dość – uważa Grzegorz Silczuk. – W pierwszym okresie będziemy zresztą ćwiczyć codziennie, łącznie z sobotami i niedzielami.

Contimax MOSiR Bochnia skończył natomiast obóz w Rytrze, mocnym akcentem, bo pierwszym sparingiem, wygranym z Czarnymi Rząśnia 3:2. – Cieszę się przede wszystkim dlatego, że to był ostatni dzień obozu; chłopcy byli już bardzo zmęczeni, ale dali z siebie wszystko. Za to należy im się szacunek – podkreśla Robert Banaszak, trener bochnian. – Poza pierwszym setem prezentowali zresztą poprawną siatkówkę.
Skład Contimaksu: Szałański, Galiński, Nieckarz, Kmiecik, Czubiński, Nowak oraz Mrozowski (l), Wilanowski (l), Kozub, Sobaniec, Kącki. W meczu i na zgrupowaniu zabrakło Jakuba Habla i Macieja Ignatowskiego, którym przeszkodziły sprawy prywatne. – Kuba ma wrócić na zajęcia w przyszły poniedziałek, liczę też, że jak najszybciej dołączy do nas Maciek – mówi Banaszak. Ciągle czyni starania o środkowego, jednak nie doszedł do porozumienia z poważnym kandydatem, z którym prowadził negocjacje. – Rozmowy są zawieszone, lecz póki nie znalazł sobie klubu nie można stwierdzić, że sprawa upadła – zaznacza szkoleniowiec. – Pojawiają się też nowe opcje, ale przeważnie zostają wykluczone. Jeśli się nie uda, to świat się nie zawali, ale jak już mówiłem – chciałbym mieć czternastoosobową kadrę.

W czwartek, 30 sierpnia, o godz. 17 w Bochni zostanie rozegrany rewanż z Czarnymi Rząśnia (będą wtedy wracać ze zgrupowania w Zakopanem, gdzie odbył się pierwszy sparing). Banaszak jest też umówiony na sparing przed 15 września z AGH 100RK AZS Kraków. Opowiada, że jeśli w ostatni weekend września uda mu się zorganizować u siebie turniej to ten zespół będzie jednym z trzech zaproszonych.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.