(s)Pinka Szóstki z Pogonią

Czołowa skrzydłowa II ligi wraca do siatkówki i Pogoni. Z kolei wychowanka proszowickiego klubu trafi do Biłgoraja. W II lidze zagra jednak Dalin Myślenice, a MKS MOS Wieliczka we wrześniu  zorganizuje turniej dla drużyn seniorskich i młodzieżowych.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Gdyby stworzyć ranking skrzydłowych grupy IV drugiej ligi za ubiegły sezon, Agnieszka Woźniak chyba znalazłaby się w czołowej piątce takiego zestawienia. Na dodatek, od trzech lat utrzymuje się w wysokiej formie i jest bardzo wszechstronna – leworęczna atakująca w trakcie występów w Pogoni Proszowice została, bez straty na jakości, przestawiona na lewą flankę z przyjęciem. Wychowanka MKS MOS Wieliczka wczesną wiosną zrezygnowała jednak z siatkówki, poświęcając się pracy zawodowej. Po namowach znajomych oraz ciekawych ofertach kilku klubów, ostatnio zmieniła zdanie – będzie jednak grała w… starym zespole. – Wracam tam, gdzie moje miejsce; mam w Pogoni po prostu swoja „pakę”, z którą chcę walczyć, może w przyszłości nawet o I ligę – zwierza się 26-letnia siatkarka. – Cieszę się tym bardziej, że szykuje się ciekawy sezon.

„Paka” Agnieszki powinna być bardzo silna, z szansami na miejsce w ścisłej czołówce, gdyż po długotrwałej kontuzji kolana pod koniec sezonu zaczęła odzyskiwać niezłą dyspozycję doświadczona Dorota Szymska. Poza tym w orbicie zainteresowań Pogoni są też inne zawodniczki, m.in.  środkowa Anna Szturc, która w minionym sezonie z Dębowianką Dębowiec nie przebiła się przez baraże o II ligę, za to w barwach AWF Kraków zdobyła srebrny medal akademickich mistrzostw Polski.

Przeciwko Pogoni zagra natomiast w najbliższym sezonie jej wychowanka, zdolna i ambitna libero Paulina Czekajska. Trzy lata temu, po ukończeniu gimnazjum przeniosła się z Proszowic do Bielska Białej i tamtejszego SMS Edu-Sport, ale w rozgrywkach młodzieżowych wspomagała macierzystą drużynę. W połowie ostatniego sezonu znalazła się również w składzie PLKS Pszczyna, w którym zaliczyła występy w I lidze.
Popularna „Pinka” ustaliła już wszystkie warunki z Szóstką Biłgoraj, podejmie też studia w miejscowym Kolegium Licencjackim UMCS, na kierunku politologia, specjalność – administracja publiczna. O sytuacji kadrowej Szóstki sportkrakowski.pl pisał już TUTAJ – praktycznie przesądzone jest objęcie stanowiska jej trenera przez Romana Murdzę.
Nie wiadomo, czy nie odejdą z Proszowic Olga Klocek i Magdalena Jaszkowska, które dołączyły do Pogoni przed rokiem i przyczyniły się do jej sukcesów w kategoriach juniorek i kadetek.

MKS MOS Wieliczka potwierdził transfery Alicji Nabielec (do II ligi, z Armatury Kraków) oraz Aleksandry Staneckiej i Weroniki Olipry (do grup młodzieżowych, odpowiednio – z Dobrego Wyniku Kraków i Salosu Kraków), a w trakcie załatwiania są przenosiny dwóch zawodniczek, które zgłosiły akces do zespołu: Eweliny Warzechy z Piasta Szczecin i Marty Świerczyńskiej z Dalinu Myślenice. – Ciągle stawiamy na własne, bardzo szerokie i wczesne szkolenie, w którym nasze dziewczęta startują w imprezach rangi mistrzostw Polski już od mini-siatkówki. Chcemy też opierać skład ligowy na swoich wychowankach – tłumaczy filozofię klubu jego prezes i trener, Jerzy Janeczek. – To nie wyklucza uzupełnienia kadry siatkarkami, które widzą u nas szansę rozwoju. Będą nam też pomagać – tak jak w ubiegłym sezonie – obie Marty, Lach i Urbuś.
MKS MOS 17 sierpnia zaczyna obóz w Kołobrzegu, treningi zostaną wznowione kilka dni wcześniej. Natomiast we wrześniu, najprawdopodobniej w połowie miesiąca, klub planuje dwu- lub trzydniowy turniej w konkurencji zespołów II-ligowych oraz młodzieżowych – pod nazwą „Wieliczka 2012”.

Jeśli wystartuje w nim Dalin Myślenice, zrobi to jako II-ligowiec (o tym, że nie musi się tak zdarzyć można przeczytać TUTAJ). – Postanowiliśmy, że jednak przystąpimy do rywalizacji; już nawet wysłaliśmy do PZPS zgłoszenie i opłatę – opowiada Krzysztof Murzyn, wiceprezes klubu ds. siatkówki.
Poza wspomnianą Świerczyńską i Natalią Perlińską, która trafiła do PWSZ Karpat MOSiR Krosno (ten klub ogłosił TUTAJ oficjalny skład na sezon 2012/13 ), mogą odejść siostry Anna i Agnieszka Wojtan, decyzji nie podjęła jeszcze Katarzyna Sarlej. – Może to jest ten czas, żeby postawić na własne wychowanki – mówi wiceprezes. – Wczoraj mieliśmy spotkanie z trenerami grup młodzieżowych i rozmawialiśmy, jak to korzyści na przyszłość ma nam przynieść ich praca, a nie wydawanie pieniędzy na zawodniczki ściągane z innych klubów.
Twierdzi, że nie boi się sportowych konsekwencji osłabienia zespołu, który już w ubiegłym sezonie bronił się przed spadkiem. – Jakoś sobie poradzimy. Dla mnie play out coraz bardziej traci sens. Wydaliśmy w tej fazie 18 tysięcy złotych, słyszę też, że nie mniejsze koszty poniosły niektóre drużyny, które walczyły o awans z III ligi. Niedługo bardziej będzie się opłacało kupić miejsce w II lidze, niż o nie grać… – puentuje celnie Krzysztof Murzyn.
PAWEŁ FLESZAR

Skomentuj