Spotkania po latach

Środkowa Dalinu Myślenice najprawdopodobniej przejdzie do Karpat, gdzie skompletowano prawie cały skład. Jego zręby powstają już w Jedynce Tarnów i DevelopResie Rzeszów, które mają na celowniku zawodniczki z I-ligową, a nawet ekstraklasową przeszłością.

Kolejny casting odbył się w Tarnowie. – Dziewczyny rozegrały taki mini-sparing; dostały koszulki z numerami i całkiem fajnie to wyglądało, jak drużyna – opowiada prezes Jedynki, Piotr Górnikiewicz.
Klub prowadzi rozmowy z zawodniczkami, które wzięły udział w opisywanych zajęciach. Najbardziej utytułowaną jest 32-letnia Magdalena Banecka, która jako libero dość długo występowała ekstraklasie, w barwach Muszynianki była nawet mistrzynią Polski. Gdyby jednak została w Tarnowie, to raczej na pozycji przyjmującej, na której grała w Szóstce Biłgoraj, w latach 2009-2011.

Z kolei rozgrywająca Izabela Placek ostatnie cztery sezony spędziła w PLKS Pszczyna, z czego trzy – w pierwszej lidze. Ma 30 lat i 176 cm wzrostu, a za sobą bogatą karierę, w której jest pobyt w sosnowieckiej Szkole Mistrzostwa Sportowego i francuskim Volley Tulle Naves.
O I ligę, w macierzystym UMKS Łańcut, otarła się też 25-letnia Małgorzata Hajduk. W swoim klubie występowała również w II lidze, a później – na tym poziomie – w Patrii Sędziszów i Siarce Tarnobrzeg. 25-letnia nominalna środkowa miewała również udane epizody na skrzydle.
Na ostatnich testach było tez kilka innych dziewczyn, m.in. dotychczasowa rozgrywająca Patrii, 23-letnia Małgorzata Młocek.
Ze starego składu Jedynki pozostanie 6-8 zawodniczek, działacze namawiają do kontynuowania gry 20-letnią rozgrywającą, Wiolettę Sysło. – Mam nadzieję, że Wiola zostanie; ma duże zdolności, a poza tym jest wychowanką Jedynki, co też się liczy – mówi Górnikiewicz.

Na przejście z Karpat Krosno do DevelopResu Rzeszów zdecydowały się skrzydłowa Gabriela Gasidło i środkowa Katarzyna Warzocha, gdzie najprawdopodobniej spotkają się ze swoją dobrą znajomą, rozgrywającą Karoliną Filipowicz (Gasidło występowała z nią w Szóstce Biłgoraj, a Warzocha w reprezentacji Uniwersytetu Rzeszowskiego). Cała trójka ma pierwszoligowe szlify: Filipowicz walczyła nawet z Gasidło w sezonie 2008/09, kiedy Budowlani Toruń tej pierwszej okazali się lepsi w fazie play out od Wisły Enion Energii Kraków drugiej. Z kolei Warzocha przez dwa sezony grała na zapleczu ekstraklasy w UMKS Łańcut.

Gasidło zresztą „jedną nogą” pozostanie w Krośnie. – Chce skończyć na naszym PWSZ studia licencjackie, więc przy okazji będzie reprezentować uczelnię na akademickich mistrzostwach Polski – wyjaśnia Zbigniew Sobolewski, wiceprezes Karpat ds. siatkówki żeńskiej (na tym klubie opiera się wspomniana drużyna PWSZ, która w tym roku zdobyła złoty medal AMP).
Sobolewski próbował namówić na przenosiny do Krosna środkową Kaję Rydzyńską, która jednak chce pozostać w Pogoni Proszowice i odmawia konsekwentnie (zabiegało o nią kilka innych zespołów grupy IV, m.in. Szóstka Biłgoraj i Jedynka Tarnów). Natomiast – jak zdradza wiceprezes – zdecyduje się na to Natalia Perlińska. Ostatnio grała w Dalinie Myślenice, wcześniej trenowała z ligową drużyną AZS UEK. Pochodzi jednak z Rzeszowa i teraz – po zakończeniu studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim – chce wrócić na Podkarpacie.
Karpaty zasili również Iwona Grzegorczyk, utalentowana 19-latka z Bolesława Rzeszów, która ze środka powędruje na prawe skrzydło. – Szukam jeszcze środkowej i przyjmującej – tłumaczy Sobolewski. – Większość kłopotów mogłaby rozwiązać wracająca po urlopie macierzyńskim Marzena Szepieniec, ale na razie mieliśmy tylko wstępną rozmowę.
PAWEŁ FLESZAR

Skomentuj