Strefa odrabiania strat

Wisła awansowała do II rundy Intermarche Basket Cup, pokonując pierwszoligowy UMKS Kielce 74:68. Krakowianie odwrócili losy meczu we fragmencie II kwarty wygranym 18:2.

W ubiegłym sezonie, kiedy kielczanie zdobywali awans, w play off grupy C II ligi musieli stoczyć zacięte boje właśnie z ekipą „Białej Gwiazdy”. Dzisiejsze na początku lepiej kontrolowali wydarzenia, prowadząc po dosyć nudnej grze 12:4 (skuteczny u nich był Piotr Osiakowski). Wówczas akcję 2+1 zaliczył Jakub Krawczyk (zdobył wszystkie dotychczasowe 7 pkt Wisły), rozpoczynając bardziej ożywioną wymianę ciosów, „trójek” i wejść podkoszowych, zremisowaną 11:11.
W drugiej kwarcie znowu Krawczyk trafił z obwodu i miał połowę urobku drużyny, ale musiał zejść na ławkę przeliczyć swoje 4 faule, a na tablicy świeciło się 20:31.
W tym momencie prowadzący wiślaków Grzegorz Radwan przemodelował strefę obronną – na trzech z przodu, z nietypowo ustawionym na szczycie najwyższym, Michałem Ejioforem. – Sam grywałem w tym miejscu, choć mierzę dwa metry, a Mike ma jeszcze większy zasięg ramion ode mnie – uśmiechał się później Radwan, debiutujący w tym roku na ławce trenerskiej. – Chodziło o to, żeby walczył z przodu i wypychał rywali. Ale w takiej strefie bardzo ważni są też dwaj zawodnicy stojący z tyłu – żeby dużo mówili do kolegów, informując o ruchu przeciwników.

Przez pozostałe 6,5 minuty drugiej kwarty komunikacja w szeregach gospodarzy funkcjonowała niemal perfekcyjnie – stracili tylko dwa „oczka”, a zdobyli 18, dzięki bardzo dobrej postawie pod przeciwnym koszem Szymona Czepca, a potem zastępującego go Przemysława Urbanka.
Zakończyli pierwszą połowę 38:33, ale niedługo po przerwie goście na chwilę rozmontowali ich zasieki, rzucając trzy razy „za trzy” z rogów boiska (dwukrotnie Artur Busz) i wyrównując na 42:42. Krakowianie szybko jednak opanowali sytuację, zmodyfikowali nieco strefę, a na całym boisku walczył Tomasz Orlicki, drugi dzisiaj, po Krawczyku, strzelec zespołu. Przeważali – 51:42, po „trójce” Jakuba Dwernickiego 54:44, a po osobistych wracającego na parkiet Krawczyka nawet 56:45.

I to właśnie ten element w jego wykonaniu przesądził o losach konfrontacji w czwartej kwarcie. Pod koniec poprzedniej wiślacy stracili nieco przez własną niefrasobliwość, później za pięć przewinień spadł Orlicki, ale przy stanie 62:56 sędziowie uznali, że Krawczyk był zatrzymywany nieprzepisowo przy rzucie. Protestujący żywiołowo szkoleniowiec i rezerwowi UMKS dostali dwa „techniczne” jeden po drugim i Jakub egzekwował sześć „wolnych”, z których wykorzystał pięć.
67:56 i 5,5 minuty do końca, jedna mała przepychanka na parkiecie, dwie głupie straty gospodarzy i kontry kielczan dające im nadzieję (70:64). Dwernicki jednak rozwiewa wątpliwości „trójką” na 1:08 minuty przed ostatnią syreną.

Wśród przyjezdnych nieco mniej czasu (od 10 do kilkunastu minut) spędziło na parkiecie kilku podstawowych wcześniej koszykarzy, nie przyjechał również wychowanek Wisły Kamil Kamecki, który ma skręconą nogę, z kolei u gospodarzy zabrakło Jacka Sulowskiego. Doświadczony obrońca wyjechał do Norwegii w sprawach prywatnych, lecz ma wrócić już na najbliższy mecz ligowy, który jego drużyna rozegra w sobotę w Piasecznie.
W najbliższy czwartek odbędzie się losowanie Intermarche Basket Cup, które wskaże wiślakom, z kim zmierzą się 7 listopada w II rundzie. Jak przyznaje Grzegorz Radwan, każdy taki mecz jest dla jego podopiecznych cenny również dlatego, że mieli krótki okres przygotowawczy i niewiele sparingów.
Natomiast w środę 17 października, o godz. 21 w hali przy ul. Piastowskiej, AZS AGH Alstom w ramach IBC podejmie MCKiS Thermo-Rex Jaworzno (relację z meczu można przeczytać TUTAJ).
PAWEŁ FLESZAR

WISŁA Kraków – UMKS Kielce 74:68 (15:23, 23:10, 18:18, 18:17)
Sędziowali: Jacek Noga i Arkadiusz Wojna.
WISŁA: Krawczyk 19 (1×3), Orlicki 13 (2×3), Dwernicki 10 (2×3), Czepiec 9 i 9 zb., Ejiofor 7 i 11 zb. oraz Urbanek 5, Pająk 4, Kołodziejczyk 3, Depta 2, Góralski 2. Trener: Grzegorz Radwan.
UMKS: Osiakowski 10 (1×3), Tokarski 10 (1×3), Bajtus 7, Kijanowski 7, Miernik 6 oraz Busz 6 (2×3), Fąfara 5 (1×3), Makuch 5, Bacik 5, Wróbel 5, Jaworski 2, Lewandowski 0. Trener: Rafał Gil.

Komentowanie zablokowane.