Strefowe gwiazdy i gwiazdki

Rywalizację w grupie F zdominowały dwie Państwowe Wyższe Szkoły Zawodowe: krośnieńska zapewne znajdzie się w finale Strefy C, a tarnowska zagra o trzecie miejsce.

PWSZ Krosno jest dwukrotnym złotym medalistą AMP i prawdopodobnie zmierza po trzeci tytuł. To wszak, z niewielkimi ubytkami, pierwszoligowe Karpaty, walczące o awans do ekstraklasy. Nawet jeśli w majowych finałach AMP pojawią się większe gwiazdy, to nie będzie drużyny tak jednolitej, trenującej razem od ośmiu miesięcy, okrzepłej w bojach.
W Rzeszowie mogą się bawić; nie straciły jeszcze seta, na dzisiejszy mecz z Politechniką Lubelską libero Paulina Czekajska przekwalifikowała się w skrzydłową, z kolei jej pozycję zajęła skrzydłowa Paula Słonecka. – Wiedziałem, że „Pinka” bardzo chcę poatakować, pamiętam, jak robiła to na ubiegłorocznej Strefie, jeszcze w UMCS Lublin. Na libero ustawiłem Paulę, a potem nagle pojawiło się mnóstwo chętnych, ale utrzymałem pierwotną decyzję – żartobliwie tłumaczy trener drużyn uczelnianej i klubowej, Dominik Stanisławczyk.

W składzie znalazły się mniej grające zawodniczki Karpat, plus Dorota Jasionowicz z Ekstrimu Gorlice, ale nie pozostawiły złudzeń studentkom „Polibudy”. W pierwszym secie było 6:1 po serwisach Eweliny Halasz, 8:2 po jej ataku z szóstej strefy. Po drugiej stronie nadrobiła trochę zagrywkami Ewelina Jabłońska (12:6 – 13:10), ale po chwili znowu za linią końcową pokazała się Halasz, Czekajska udowodniła, że uderzenia z lewej flanki przynoszą jej nie tylko frajdę, ale i punkty, a Jasionowicz dołożyła asa. 22:11, 25:12.
W następnej partii tylko do stanu 6:5 można mówić o kontakcie, dalej było 14:6, 18:8 i 25:11.

Jedynymi, które podjęła dotąd walkę z krośniankami są dziewczyny z PWSZ Tarnów. W pierwszym secie wczorajszego spotkania nawet długo prowadziły i choć ostatecznie uległy – dzielna postawa dodała im chyba pewności siebie. W każdym razie z Politechniką Rzeszowską rozprawiły się krótko i węzłowato.
Były spokojne w tyłach i przytomne z przodu, przeważały od startu – 3;0, 5:1, 8:3, 10:4, 13:6, po serii dobitek i ścięć Adrianny Lewandowskiej było 18:9. Tylko Bernadetta Nobis i Faustyna Niedbała potrafiły im się przeciwstawić, ale teraz i ta pierwsza dostała „czapę” – 20:10. Dzieła zniszczenia dopełniły dwa asy Sabiny Podlasek i dwa bloki Adrianny Sobczak. 25:10.
W drugiej odsłonie zza linii końcowej kąsała Inez Pfeifer, a na siatce Lewandowska – 8:1. Rozluźniły się – 8:5 – ale tylko na moment, bo wkrótce na tablicy świeciło się 15:5 i 19:8, nie do przejścia była Sobczak. Pfeifer pojawiła się na zagrywce przy 21:11 i pozostała tam do końca, poczynając od asa.

Potem już tarnowianki mogły iść się przebrać przed wieczorną imprezą integracyjną do czterogwiazdkowego hotelu, w którym mieszka większość uczestniczek turnieju. Położony w centrum miasta, kilkaset metrów od hali. – Organizatorom udało się wynegocjować bardzo korzystne ceny; czasem przy podobnych kosztach mieszka się w domu studenckim – porównuje od lat jeżdżący na AMPy trener PWSZ, Jan Salamon. – Tak dobre warunki dotąd zdarzyły się może raz czy dwa. Jeden pamiętam ze względu na kontrast, to jeszcze było za czasów mistrzostw w typach uczelni. Z chłopakami pojechaliśmy do Legnicy i mieszkaliśmy w internacie, a z siatkarkami do Kalisza i też mieliśmy czterogwiazdkowy hotel.
Jutro jego podopieczne muszą jeszcze potwierdzić drugie miejsce w grupie F zwycięstwem z Politechniką Lubelską, a potem czeka je walka o trzecią lokatę Strefy C, a co za tym idzie – przepustki na majowe finały – z przegranym z pary: AGH – AWF Kraków. Natomiast PWSZ Krosno zmierzy się z lepszym z niej o pierwszą pozycję.
PAWEŁ FLESZAR

Relację z rywalizacji w grupie E można znaleźć TUTAJ.

Grupa F
PWSZ Krosno – POLITECHNIKA LUBELSKA 2:0 (25:12, 25:11)
Sędziowali: Mirosław Ludera i Tomasz Kielar. Widzów: 40.
PWSZ K.: Szymańska, Halasz, Jasionowicz, Mikosz, Czekajska, Bałucka oraz Słonecka (l). Trener: Dominik Stanisławczyk.
PL: Jabłońska, Łuszczewska, Śliwa, Król, Wojnar, Bożek oraz Bocian (l), Ciotucha, Łobejko, Mitczuk, Sobianek, Bury. Trener: Stanisław Kozłowski.

PWSZ Tarnów – POLITECHNIKA RZESZOWSKA 2:0 (25:10, 25:11)
Sędziowali: Michał Bochenek i Marcin Nobis. Widzów: 60.
PWSZ T.: Lipińska, Pfeifer, Lewandowska, Podlasek, Ruszel, Sobczak oraz Zemełka (l), Bardo (l), Sysło. Trener: Jan Salamon.
PRz: Baran, Nobis, Wagner, Niedbała, Kądzielawa, Nadziałek oraz Dorosz (l), Gawęda. Trener: Antoni Domino.

Przedpołudniowe mecze eliminacyjne:
Grupa C: Politechnika Rzeszowska – Politechnika Świętokrzyska Kielce 2:0 (25:10, 25:11)
Grupa D: PWSZ T. – Katolicki Uniwersytet Lubelski 2:0 (25:14, 25:11), PWSZ K. – Uniwersytet Pedagogiczny 2:0 (25:14, 25:22).

Komentowanie zablokowane.