Szał ma być później

– Chcemy wygrać III ligę – mówi bez zwyczajowego trenerskiego krygowania się Michał Flaszowski, opiekun siatkarek Salosu Kraków. – Dziewczyny mają duży potencjał; jeśli uda się go uwolnić, to sukces będzie bardzo realny.

Wczoraj jego drużyna zainaugurowała sezon w Kętach, pokonując 3:0 tamtejszego Kęczanina. Wcześniej, latem, Flaszowski objął ją, zastępując Jakuba Zacharskiego, u którego wcześniej był asystentem-praktykantem. – Prezes tak zdecydował. Może to będzie dobre dla wszystkich; Kuba dostał ciekawy bodziec do rozwoju, a z tymi zawodniczkami pracował już długo – zastanawia się Michał.
Zacharski ma nowe wyzwanie, bo poprowadzi męski zespół Feniksa Dobczyce, a w Salosie ciągle będzie trenował grupy kadetek i młodziczek. W tej ostatniej kategorii zresztą zdobył największy sukces w historii klubu – brązowy medal mistrzostw Polski. Trzy zawodniczki z ówczesnego podstawowego składu grają jeszcze tutaj: Agnieszka BudziaszekMonika Dam, Klaudia Miętka.

Zdolnych siatkarek jest zresztą w Salosie sporo, w tym 18-letnia Agnieszka Bakuła, która ma możliwości, by stać się najlepszą skrzydłową ligi. – Na pewno może tego dokonać już teraz, tylko musi tego chcieć – zastrzega Michał Flaszowski. – Generalnie, dziewczyny powinny być świadome tego, co potrafią. Wydaje mi się, że konkretny cel im w tym pomoże. Tu nie chodzi o patrzenie z wyższością na przeciwników; powiedzmy, że „są w naszym zasięgu”. Ale jak ktoś jest w zasięgu, to trzeba z nim wygrać. A już planem minimum powinno być miejsce w czołowej trójce i kwalifikacja do baraży o II ligę. Jestem ambitny i wiem, co chcę zrobić.

Ostatnio występował w rozwiązanym MKS Biskupice, a jest wychowankiem krakowskiego Wawelu, podobnie jak pomagający mu Dariusz Ogiela. Należeli do grupy szkolonej przez Roberta Ratajczaka – znakomitego niegdyś skrzydłowego, nieszablonowego człowieka, który jednak siatkówkę rozumiał jak mało kto z wykształconych trenerów (więcej można o nim przeczytać TUTAJ). – Miał radykalne podejście, patrząc z boku mogłoby się wydawać, że był wręcz tyranem, ale to mylne wrażenie – wspomina Flaszowski. – Trzymał zespół twardą ręką, ale też lubił nas. Parę rzeczy z jego nauk wyniosłem, mam nadzieję, że uda się je teraz wykorzystać.

Ekipa Salosu trenuje na Kurdwanowie, natomiast w III lidze będzie podejmowała przeciwniczki w sali SP 158 przy Strąkowej. W okresie przygotowawczym sparowała stosunkowo niewiele, choć z powodzeniem. Zwyciężyła w turnieju w Chełmcu, wyprzedzając miejscowe Iskry, MOSiR Jasło i Olimp Czudec.
Michał, który jest absolwentem Zarządzania w Turystyce na Uniwersytecie Jagiellońskim, występował w reprezentacji uczelni, a z żeńską drużyną UJ (obie prowadzi pracujący w krakowskiej Wiśle Zenon Matras) chciałby w najbliższym miesiącu spotykać się na gry kontrolne. – Liczę, że z Zenkiem łatwo dogadamy się na te spotkania. W ten sposób będziemy mogli doszlifować formę, pewne elementy taktyki – wyjaśnia. – Na razie nie musi być szału. Szał ma być później
PAWEŁ FLESZAR

Kadra Salosu Kraków na III ligę:
rozgrywające: Aleksandra Czapiga, Monika Dam, Judyta Olipra
libero: Dominika Nowak, Weronika Nowak, Katarzyna Pszyk
środkowe: Aleksandra Czeremuga, Katarzyna Gaberle, Karolina Kubacka, Magdalena Niedzielska, Katarzyna Rerak, Sandra Ropek
skrzydłowe: Agnieszka Bakuła, Agnieszka Budziaszek, Ewelina Klita, Katarzyna Krawczyk, Klaudia Miętka, Agnieszka Szafraniec (kapitan drużyny), Anna Witkowska
trener: Michał Flaszowski, II trener: Dariusz Ogiela

Komentowanie zablokowane.