Szczęśliwy debiut w piątek 13-go

Po efektownym zwycięstwie nad Piastem Gliwice, 3:0, piłkarze krakowskiej Wisły znaleźli się na szczycie tabeli T-Mobile Ekstraklasy. W weekend pozostało jednak do rozegrania sześć meczów 7. kolejki.

Spotkanie w Krakowie rozstrzygnął praktycznie Paweł Brożek, który we wstępnej jego ćwiartce, nie wąchał piłki (zresztą w obu polach karnych robili to najwyżej obrońcy sklinczowanych drużyn). Prowadzenie uzyskał w osobliwych okolicznościach: zaczęło się od wyrzutu z autu Gordana Bunozy, zgrania na jeden kontakt Patryka Małeckiego i dynamicznego wbiegnięcia lewą stroną pola karnego Rafała Boguskiego, który sfinalizował rajd soczystym strzałem, piłka zakotłowała się pod brzuchem Dariusza Treli i wolno potoczyła do bramki. Rzucili się za ną Boguski, Trela i defensor Piasta; najszybszy był wiślak, jednak – stojącą niemal na linii – kopnął ją… w bok, w słupek. Odbiła się od niego, wyleciała na trzeci metr, gdzie czekał na nią „Brozio” i bez wzruszeń umieścił pod poprzeczką, zapewniając koledze bilardową asystę zamiast kiksa.
Drugi gol napastnika niedawno ponownie powołanego do reprezentacji to efekt długiego podania z głębi pola, sprintu z minimalnego chyba spalonego i pewnego uderzenia nad golkiperem.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Paweł zawzięcie szukał dzisiaj hat-tricka, zresztą trzykrotnie znalazł drogę do siatki. Jeszcze raz tuż przed opisywaną wyżej akcją, kiedy szarpnął Małecki, a uderzenie obsłużonego przez niego Brożka zrazu zostało odbite. Ten dopadł futbolówki znowu, ale przewrócił się (w czym nieco pomógł mu przeciwnik), dotknął jej ręką, a kiedy wstał i wepchnął ją do bramki – zobaczył, że sędzia dyktuje rzut wolny dla Piasta.
Za kilka chwil mógł egzekwować karnego, na którego już wskazał Paweł Gil, po faulu na Małeckim, jednak sędzia po konsultacji z asystentem odwołał decyzję. Brożek próbował jeszcze w 71. minucie, lewą nogą z 12 metrów, zza zasłony gliwiczan, ale spudłował, natomiast w samej końcówce trafił, lecz w słupek.
Precyzji nie zabrakło natomiast Wilde-Donaldowi Guerrierowi, debiutującemu dzisiaj w barwach „Białej Gwiazdy”. Mógł się zapisać do statystyk już niedługo po wejściu, lecz do jego podania głową nie doszedł żaden z partnerów. Nadrobił to z naddatkiem w 84. minucie: w środkowej strefie popracował „Brozio” ścigając się z rywalami i piłką, oddał do Łukasza Garguły, który po lewej stronie dostrzegł wbiegającego Haitańczyka, a ten płaskim strzałem wcelował w długi róg.

Goście dołożyli się do atrakcyjności widowiska, powinni nawet jako pierwsi zdobyć bramkę: po upływie pół godziny wybijaną przez krakowian piłkę główką skierował na powrót w pole karne Mateusz Matras. Pierwszy znalazł się przy niej Kamil Wilczek i kopnął z 5 metrów bezpośrednio z powietrza. Michał Miśkiewicz instynktownie nastawił rękawice i odbił nad poprzeczkę. Obronił również przy kolejnej próbie Wilczka, z kilkunastu metrów, a w II połowie Kamil, leżąc, nie dał rady nawet skierować piłki w kierunku bramki.
Miśkiewicz w końcówce świetnie obronił woleja Rubena Jurado, a w kilku innych sytuacjach stało przy nim szczęście (np. gdy minimalnie chybił z dystansu Tomasz Podgórski) bądź interweniujący z refleksem Arkadiusz Głowacki lub Marko Jovanović.
Po drugiej stronie Trela zatrzymywał groźne strzały Małeckiego i Garguły. I tak mecz rozgrywany w piątek 13-go, z kompletnie nieatrakcyjnego zmienił się w bardzo ciekawy.
A za tydzień dojdzie do konfrontacji oczekiwanej od ogłoszenia terminarza – 21 września, o g. 18, Cracovia podejmie Wisłę na stadionie przy ul. Kałuży.
PAWEŁ FLESZAR

WISŁA Kraków – PIAST Gliwice 3:0 (1:0)
Bramki: Brożek 33, 61, Guerrier 84. Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Burliga, Stolarski – Król. Widzów: 13 858.
WISŁA: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki, Jovanović, Bunoza – Stjepanović – Małecki (80. Guerrier), Chrapek (90. Stolarski), Garguła, Boguski (85. Sarki) – Brożek. Trener: Franciszek Smuda.
PIAST: Trela – Klepczyński, Horváth, Polak, Król (83. Rabiola) – Izvolt, Matras – Martínez (66. Cicman), Wilczek (83. John), Podgórski – Jurado. Trener: Marcin Brosz.

Pozostałe wyniki i tabelę T-Mobile Ekstraklasy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.