Szukamy siebie nawzajem

Bez większych problemów, choć z momentami dekoncentracji siatkarki Elitesek UEK pokonały SMS Sosnowiec. Umocniły się na 3. miejscu I-ligowej tabeli, ale prawdziwą walkę o nie stoczą już w najbliższą sobotę, także w Krakowie, z Silesią Volley Mysłowice.

W hali Uniwersytetu Ekonomicznego ciągle, nawet w trakcie gry, rozbrzmiewały dżingle z urywkami piosenek. Za to na parkiecie wiodącą melodię narzuciła na dzień dobry Magdalena Fedorów, później wybrana MVP spotkania. Głównym motywem były akcje z obejścia (trzy od razu na wstępie), uzupełniającym – serwisy (po jej asie zrobiło się 11:5). Gospodynie punktowały rozwagą i doświadczeniem – Sandra Cabańska trzykrotnie obiła ręce rywalek, a Katarzyna Urban zbijając z drugiej linii poradziła sobie z potrójnym blokiem. Ich koleżanki (zwłaszcza Katarzyna Połeć) dołączyły tez czapami, było 14:5, 17:7, 20:8, 22:10, 23:12, a skończyła kiwką z II linii Magdalena Sadowska, która wystąpiła dzisiaj w podstawowym składzie, jako atakująca, Cabańska przeszła na lewe skrzydło, a kilka innych zawodniczek spędziło mecz w kwadracie.

Ekipa Szkoły Mistrzostwa Sportowego przez ostatni tydzień nie funkcjonowała jako drużyna; dziewczyny rozjechały się do macierzystych klubów na turnieje finałowe mistrzostw województw juniorek, gdzie z konieczności nawet nie zawsze występowały na swoich nominalnych pozycjach (najlepiej widać to na przykładzie obchodzącej dzisiaj urodziny kapitan zespołu, Eweliny Tobiasz, o czym można poczytać m.in. TUTAJ). Dzisiaj długo ich akcjom brakowało tempa przy rozprowadzeniu na skrzydło, rzadko funkcjonował środek. – Dziewczyny chodziły na parkiecie i starały się znaleźć siebie nawzajem – obrazowo podsumowywał szkoleniowiec SMS, Andrzej Peć.
W drugiej partii może nie tyle jego podopieczne się odszukały, co przeciwniczki – rozkojarzyły. Zaczęło się od 1:3, po dwóch asach Cabańskiej było 4:3, ale później przewaga nie urosła znacząco – 5:5, 7:7, 10:7, 12:8, 15:10, 18:13, 19:14 – a co rusz zdarzały się miejscowym błędy. – Tego właśnie chcecie!? – krzyknął z irytacją ich trener, Jacek Skrok, gdy na tablicy zaświeciło się 19:17.
Potem jednak dwie piłki zepsuły uczennice, a resztę załatwiły Fedorów (obejście), Katarzyna Wawrzyniak (kiwka, już trzecia w tej odsłonie) i Urban (ścięcie z szóstej strefy).

„Warzywko” zainaugurowała trzeciego seta tak jak skończyła poprzedniego; potem jej drużynie szło na ogół gładko – 2:3, 6:3, 6:5, 11:5, 13:6, 15:8, 17:11, 17:13, 20:13, 22:14, 22:16, 23:16, 23:18, 25:19 – znowu ostatnie słowo należało do Sadowskiej. Wśród przyjezdnych niezły, żywiołowy atak pokazała Martyna Grajber, parę razy skutecznie z prawej flanki uderzyła Natalia Strózik. Z kolei Jacek Skrok był zadowolony, że jego siatkarki sumiennie wykonywały nakazane do przećwiczenia skróty. – Obie środkowe musiały przyjmować po sześć razy, to całkiem dobry wynik – odczytywał ze statystycznego raportu pomeczowego.
Po cennym i efektownym zwycięstwie z Chemikiem Police (relacja TUTAJ), Eliteski zaliczyły przetarcie przed kolejnym silnym rywalem – Silesią Volley Mysłowice – z którym zmierzą się w hali UEK w najbliższą sobotę, o godz. 18. Do końca sezonu zasadniczego zostały 4 kolejki, rozstrzyga się obsada pozycji przed play off, „Ekonomiczna” może jeszcze poprawić obecnie zajmowaną trzecią lub z niej spaść (np. Silesię wyprzedza o 3 „oczka”). – Chciałbym odnieść komplet zwycięstw i wtedy będę zadowolony bez oglądania się na tabelę – konkluduje trener krakowianek.

Na tabelę nie musi patrzeć Andrzej Peć, bo „Szkoła” nie występuje w play off (o jej przyszłosezonowych losach zadecyduje Wydział Szkolenia PZPS), za to przygotowuje reprezentację juniorek do majowego turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata. W Rosji zagra z gospodyniami, Słowenią i Rumunią. Konkurencja silna, a tylko triumfator imprezy przedostanie się do czempionatu organizowanego w Czechach w drugiej połowie czerwca.
Przeplatamy dobre mecze ze słabymi, zdarzało się też, że rywale uciekali nam spod noża, jak Wisła w Krakowie i Eliteski w Sosnowcu. Chcemy jak najlepiej wypaść w spotkaniach pozostałych do początku marca, dalej odpoczniemy trochę od taktyki, ćwicząc technikę, a potem już będziemy trenować bezpośrednio pod kątem kwalifikacji. Liczę, że liga, walka z wymagającymi przeciwnikami, również pomoże nam w dobrym przygotowaniu. Rok temu już tak się stało – uważa opiekun kadry narodowej juniorek.
PAWEŁ FLESZAR

ELITESKI AZS UE Kraków – SMS Sosnowiec 3:0 (25:14, 25:20, 25:19)
Sędziowali: Marek Litwiński (Jarosław) i Alicja Mrozik (Mielec). Widzów: 130.
UEK: Wawrzyniak, Cabańska, Połeć, Sadowska, Urban, Fedorów oraz Sroga (l). Trener: Jacek Skrok.
SMS: Tobiasz, Wójcik, Kąkolewska, Strózik, Twardowska, Szymańska oraz Korabiec (l), Mikołajewska, Grajber, Nowak. Trener: Andrzej Peć.

Komentowanie zablokowane.