Archiwum Tagw: Bohdan Tomaszewski

Kłamiemy patrząc sobie w oczy

23. zwycięstwem w sezonie zasadniczym – 81:71 z Astorią Bydgoszcz – koszykarze Sokoła Łańcut zagwarantowali sobie atut własnego boiska w ćwierćfinale play off I ligi.

Bieg przez życie

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 17 maja 1993 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* W butach chodziło się tylko w zimie i do kościoła. Ale i tak zawsze par nóg było więcej niż obuwia. Zakładali je więc na zmianę i nigdy cała rodzina nie mogła wspólnie opuścić chałupy.

Słońce z medalu

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 18 listopada 1989 r. Autor: Leszek Rafalski.* Olimpijska noc 1968 r. W Krakowie, w ciasnym mieszkaniu ze ślepą kuchnią, siedzi wpatrzona w telewizor piękna blondynka, Zofia Szordykowska. Obok tylko 3-miesięczny syn Piotr. Na ekranie transmisja z Igrzysk w Meksyku. Finał biegu na 3000 m. Jeszcze 150 m…

Niespełnienie

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 7 i 9 grudnia 1989 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* Wychodząc z hotelu Grand nieczęsto możesz zobaczyć osobę, która unika ciebie jak najgorszych wspomnień. Bo to właśnie ty chcesz je ewokować i zburzyć tym samym spokój, który z takim mozołem sobie budowała przez 22 lata.

Być liderem

Nostalgia za peerelem jest klinicznym przypadkiem masochizmu, ale do paru rzeczy trudno nie wracać pamięcią. Choćby kolarskiego Wyścigu Pokoju, nieodparcie kojarzącego się z rozbuchaną w maju wiosną, fanfarami muzycznego sygnału przywołującego do odbiornika, relacjami z helikoptera. I pięciokrotnym zwycięzcą imprezy, Ryszardem Szurkowskim – „cudownym dzieckiem dwóch pedałów”.

Bohaterowie stadionów

Bohdan Tomaszewski pamięta jak podekscytowani dorośli powtarzali nazwisko Janusza Kusocińskiego, kiedy ten walczył o złoto na olimpiadzie w Los Angeles w 1932 r., a kilka dni temu sam komentował na żywo występ Agnieszki Radwańskiej w finale Wimbledonu. Jak niezwykły to człowiek i dziennikarz przekonać się można także z tytułowej książki.

Maraton po Teleranku

Artykuł ukazał się w „Magazynie Sportowym”, dodatku do „PS” z 5 maja 2006 roku Ale o czym pan chce pisać? To chyba normalne: mam dwie nogi, więc biegam – żartuje Ryszard Sawa, który w dziewiątym roku życia stracił wzrok i prawą dłoń. 62-letni mężczyzna ukończył już kilkadziesiąt maratonów, a w jednym z nich osiągnął czas trzy …

Read more »