Archiwum Tagw: NBA

W obręczy marzeń

Ten nowatorski film udowadnia, że rzeczywistość może być ciekawsza i bardziej poruszająca, niż wszystko, co są stanie wymyślić scenarzyści i pisarze.

Departament Stanu wirtuozerii

Pełna wersja tekstu, który ukazał się w magazynie „Champion. Sport and more” w 2014 r. – Jesteśmy w obecnym składzie najsilniejszą drużyną, na jaką stać Stany Zjednoczone – stwierdził po wylądowaniu na Okęciu, w maju 1964 roku, Bob Cousy. Genialny rozgrywający jedynej w historii reprezentacji NBA, jaka przyjechała do Polski, aby zmierzyć się z tutejszymi …

Read more »

Z high school top 15 pod deskę Sokoła

Łańcuccy koszykarze bardzo długo nie mogli złamać młodej i żywiołowej, ale skutecznej drużyny Biofarmu Basket Poznań. Prowadzenie zmieniało się 25 razy, a gospodarze zapewnili sobie szóste z rzędu pierwszoligowe zwycięstwo – 89:88 – na 3 sekundy przed końcem.

W stalowym grillu żar nie gaśnie

3364 punkty w 308 występach w barwach Sokoła Łańcut, 348 występów i 3405 punktów w I lidze. Te statystyki nie mówią jednak wszystkiego o Jerzym Koszucie, który zakończył ponad dwudziestoletnią karierę koszykarską.

Prababcia zakasała spódnicę

Sytuacja, że dwójka nastolatków z tak niedużego miasteczka jak Łańcut jest regularnie powoływana do reprezentacji Polski, zdarza się rzadko. Ale też Julia Bazan i Mateusz Kaszowski przeszli niecodzienną, ciekawą drogę do obecnego poziomu.

Źli chłopcy są z powrotem w mieście

W najbliższą sobotę w hali przy ul. Piastowskiej dojdzie do największego w tym roku wydarzenia w krakowskim męskim baskecie: AGH zmierzy się z Legią Warszawa.

Tylko wziąć sanki i iść na śnieg

Po udanym okresie na beniaminka I ligi koszykarzy spadły duże problemy personalne. W AGH Kraków nie ma już Kamila Sulimy.

Mobilny show Marcina Salamonika

Beniaminek koszykarskiej I ligi, AGH Kraków doznał najdotkliwszej porażki na tym poziomie – 63:91 z GTK w Gliwicach.

Rebound – druga szansa

„Na każdego Michaela Jordana przypada jeden Earl Manigault. Wszystkim nie może się udać. Ktoś musi upaść. To byłem ja” – powiedział kiedyś jeden z największych niespełnionych talentów koszykarskich. Film biograficzny wyprzedził o dwa lata jego przedwczesną śmierć.

Gra ich życia

Mamy swoje Wembley 1973, tak jak Amerykanie mają swoje Belo Horizonte 1950. U nas nigdy nie powstał film o legendarnym meczu, natomiast oni nakręcili swój dziesięć lat temu.