Archiwum Tagw: NBA

Gra ich życia

Mamy swoje Wembley 1973, tak jak Amerykanie mają swoje Belo Horizonte 1950. U nas nigdy nie powstał film o legendarnym meczu, natomiast oni nakręcili swój dziesięć lat temu.

Ostatni gwizdek

Tuż przed sześćdziesiątką Kevin Costner nie byłby autentyczny wymachując kijem czy rzucając piłkę, co nie znaczy, że nie może dobrze zagrać w filmie o sporcie. Choćby w tym – rozkręcającym się z czasem, by mocno wciągnąć widza.

Jeden, trzy, jeden, start – gonimy!

Koszykarze Sokoła Łańcut przegrywali już w Warszawie 17 punktami, jednak wydobyli się z opresji i pokonali aspirującą do czołowej czwórki I ligi Legię, 87:82.

Amatorzy w butach zawodowców

Szybka gra, oparta na rzucie z dystansu i penetracji, oraz agresywna obrona – mają cechować II-ligowych koszykarzy Wisły. Niezaawansowanych wiekowo i wzrostowo, ale bardzo pracowitych.

Legendy gościnnej hali

W bardzo ciekawym turnieju siatkarek, o Puchar Wandy, zagra w piątek i sobotę dwóch pierwszoligowców oraz czołowe zespoły niższej klasy. Areną zmagań będzie miejsce o szczególnej, liczącej ponad pół wieku, sportowej historii.

Przygody z czasów młodości

Tekst ukazał się w „Magazynie Sportowym”, dodatku do „PS” z 28 października 2005 r. Niewielu sportowców zyskało przydomek „czarodziej”, a jeszcze mniej zasłużyło nań tak jak Stanisław Gościniak. Genialny rozgrywający reprezentacji Huberta Wagnera i mistrza Polski, Resovii, minionej nocy został przyjęty w USA do Siatkarskiej Galerii Sławy.

Płynie w nas gorąca krew

Tekst ukazał się w „Magazynie Sportowym” dodatku do „PS” z 20 lutego 2003 r. Blondwłosy chłopak o niewinnej twarzy i ujmującym uśmiechu. Po wyjściu na boisko zamienia się w wojownika, nie odstępuje ani na krok przeciwnika; zaciekle – czasami nawet wręcz – walczy o każdą piłkę. Doktor Jekyll i Mister Hyde. Marcin Baszczyński.

Moje życie

Po kolejnym zwycięstwie Everett High School z Lansing dziennikarz lokalnej gazety wszedł do szatni i oznajmił pierwszoklasiście, który właśnie zdobył 36 punktów, 18 zbiórek i 16 asyst: – Powinieneś mieć jakiś pseudonim. Myślałem o „Dr J” albo „Big”, ale one są już pozajmowane. A gdybym tak nazwał cię „Magic”? – Jak pan sobie życzy – odparł …

Read more »