Archiwum Tagw: Skra Warszawa

Krakowskie ślady rodziny Wagnerów

wisłaOjciec tu wpadał przez kilkadziesiąt lat, a syn zakotwiczył na kilka. Teraz ten pierwszy, już nieżyjący, jest symbolem powrotu pod Wawel wielkiej siatkówki. Drugi pisze o nim książkę.

Na ratunek ligom siatkarskim (cz. II)

Przed tygodniem przedstawiliśmy pomysł drastycznego zmniejszenia liczebności poszczególnych lig siatkarskich, które miałoby pomóc w panującym kryzysie. Dzisiaj uzasadnienie, z wyliczeniem najważniejszych korzyści płynących z takiego kroku.

Niespełnienie

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 7 i 9 grudnia 1989 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* Wychodząc z hotelu Grand nieczęsto możesz zobaczyć osobę, która unika ciebie jak najgorszych wspomnień. Bo to właśnie ty chcesz je ewokować i zburzyć tym samym spokój, który z takim mozołem sobie budowała przez 22 lata.

Tajemnice życia i śmierci W. Maniaka

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 3 grudnia 1993 r. Autor: Ryszard Ciemiński.* W polski sportowy pejzaż tamtych lat spadł nagle niczym przybysz z innej planety. Tu wszystko było unormowane. Zawczasu było wiadomym, co się może wydarzyć następnego dnia. Na jakie bądź niespodzianki trudno było wręcz liczyć. I nagle wówczas pojawił się On.

Bieg do Sydney

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 17 września 1997 r. Autor: Lech Ufel.* – Byłem nałogowym palaczem i pijakiem – wspomina Roman Korban. – Nie miałem jeszcze dwudziestu lat, gdy wyszedłem z lasu. Zacząłem się uczyć i nadrabiać stracone wojenne lata. Trafiłem do OMTUR-u, gdzie był niby klub sportowy, lecz w ogóle nie było sportu. …

Read more »

Północ na przesyłowych łączach

Z najbliższym przeciwnikiem Wisły trenuje rutynowana siatkarka, natomiast decyzje administracyjne w sprawie ostatniego przeciwnika Elitesek zostały odroczone.

Rowerkiem na Rynek

O przywiązaniu do miejsc, osób i dwóch kółek. Miejscu w sztafecie pomiędzy Dorotą Świeniewicz a Anną Werblińską. No i o „poprawkowej” propozycji z Krakowa, która sprawiła, że Magdalena Sadowska została nową atakującą Elitesek UEK.

Między życzeniem a koniecznością

Jacek Skrok podpisał dzisiaj umowę z Armaturą Eliteskami UEK, ale znacznie wcześniej przyłożył pieczątkę na składzie drużyny, w której z zakontraktowanych dziesięciu zawodniczek – sześć było jego podopiecznymi. – Udało się zabezpieczyć wszystkie pozycje w stopniu minimalnym, a na resztę poczekamy – mówi nowy szkoleniowiec.