Archiwum Tagw: Tempo

Morderca o wzroku krótkowidza

Koszykarze AGH wyszli zwycięsko z najcięższej w tym sezonie przeprawy, a dzięki 95:85 z Zagłębiem Sosnowiec utrzymują najlepszy bilans spośród wszystkich II-ligowców w Polsce.

Colt jest najwyższym układem kart

Piłkarze Wisły Kraków nie przegrali na własnym stadionie z Cracovią od 20 lat w ogóle, a od 56 lat w ekstraklasie. Dzisiaj ulegli jej 1:2.

Światowiec

Reportaż ukazał się w magazynie „Raz dwa trzy”, dodatku do „Tempa” z czerwca 1989 r. Autor: Janusz Atlas.* Przechodząc przez wąską bramkę kontroli paszportowej na lotnisku Okęcie – odwrócił ponad tłumem głowę i z odległości dziesięciu metrów powiedział bezgłośnie jedno zdanie. Jeżeli dobrze odczytałem ruchy jego warg, powiedział mi: NIE WRÓCĘ JUŻ NIGDY…

Gniazdo Wandy Panfil

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 31 lipca 1992 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* Ludzie dopytywali się o występy córki, ale wkrótce doszła do tego także ich zazdrość i plotki. Jednego nie mogli jej jednak odmówić: wysiłku, który w te sukcesy wkładała.

Zespół depresyjno-lękowy

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 1 kwietnia 1994 r. Autor: Janusz Kozioł.* W naszym wojsku takie przypadki nie są odosobnione. O tym, że żołnierze próbują sobie odebrać życie wiedzą najczęściej tylko ich najbliżsi. Na wpół tajne statystyki bezimiennie ujmują ich w kolumnie liczb, którym tak do końca nikt nie wierzy.

Skrzydłowy spod ręki Jegorowa

Tekst ukazał się w „Tempie” z 1 kwietnia 1993 r. Autor: Jan Frandofert.* – Na Świętego Szczepana, skoro świt, zamiast na mszę wsadzili nas do samolotu i z dwoma przesiadkami wylądowaliśmy w Montrealu – opowiada o swej przygodzie życia jeden z najlepszych hokeistów polskich pierwszej połowy lat 70., olimpijczyk i blisko 200-krotny reprezentant, Józef Batkiewicz.

Marszałek Wielki

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 14 września 1993 r. Autor: Majka Lisińska-Kozioł.* Niejeden raz zaglądał śmierci w oczy. Złamał co tylko można, uległ kilkudziesięciu wypadkom, a mimo to niezmiennie od trzydziestu trzech lat staje na starcie zawodów motorowodnych. Nie rozpamiętuje przeszłości, gna do przodu po kolejne wrażenia i medale.

Bieg przez życie

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 17 maja 1993 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* W butach chodziło się tylko w zimie i do kościoła. Ale i tak zawsze par nóg było więcej niż obuwia. Zakładali je więc na zmianę i nigdy cała rodzina nie mogła wspólnie opuścić chałupy.

Pętla

Tekst ukazał się w „Tempie” z 21 sierpnia 1992 r. Autor: Jerzy Mucha.* Obiecywałeś, że to zrobisz, ale tak naprawdę nikt nie wierzył, że targniesz się na życie. Zanim obwiązałeś szyję sznurem elektrycznym i powiesiłeś się na kaloryferze, spotkałeś trzy dni wcześniej znajomego prokuratora.

Pyskacz i rozwydrzona lolita

Artykuł ukazał się w „Tempie” z 5 czerwca 1992 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* John McEnroe zapytany pewnego razu, kiedy polubi go publiczność, odpowiedział: „Musiałbym się ożenić, mieć dzieci i więcej przegrywać”. Przypuszczenia tenisisty sprawdziły się co do joty.