Archiwum Tagw: Tempo

Pętla

Tekst ukazał się w „Tempie” z 21 sierpnia 1992 r. Autor: Jerzy Mucha.* Obiecywałeś, że to zrobisz, ale tak naprawdę nikt nie wierzył, że targniesz się na życie. Zanim obwiązałeś szyję sznurem elektrycznym i powiesiłeś się na kaloryferze, spotkałeś trzy dni wcześniej znajomego prokuratora.

Pyskacz i rozwydrzona lolita

Artykuł ukazał się w „Tempie” z 5 czerwca 1992 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* John McEnroe zapytany pewnego razu, kiedy polubi go publiczność, odpowiedział: „Musiałbym się ożenić, mieć dzieci i więcej przegrywać”. Przypuszczenia tenisisty sprawdziły się co do joty.

Sterydowy konfesjonał

Artykuł ukazał się w „Tempie” z 18 marca 1994 r. Autor: Robert Krzak.* Efektem stosowania testosteronu jest początkowo przyrost muskulatury i agresji, później nadciśnienie, miażdżyca, nowotwory. Po pewnym czasie mężczyźni są zwiotczali, a kobiety stosujące doping to po prostu ruina – zmieniają się im narządy płciowe, łechtaczka osiąga wielkość męskiego penisa, zanika menstruacja.

Garbate życie

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 21 października 1989 r. Autor: Andrzej Grygierczyk.* Kim jest Edward Madejski? Urodzonym pechowcem, wplątującym się mimowolnie w smutne bądź tragiczne sytuacje? Może kombinatorem, któremu słabo udawała się sztuka łatwego prześlizgiwania się przez życie i na którym szybko się poznawano?

Kto go dziś kocha?

Tekst ukazał się w „Tempie” z 16 kwietnia 2004 r. Gburowaty, opryskliwy, zarozumiały – jeszcze do dzisiaj niektórzy charakteryzują tak Marcina Jałochę. Tymczasem nawet po krótkiej rozmowie okazuje się, że były piłkarz jest sympatyczny, uprzejmy, wygadany. Metamorfoza czy drastyczna pomyłka w ocenie?

Mistrz na rencie

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 8 marca 1990 r. Autor: Marek Bartosik.* „Bo ja musiałem jeszcze te trzy minuty wytrzymać, bo to dla mnie było więcej niż złoty medal. To dla mnie było wszystko, całe życie. I dlatego pod koniec walki biłem prawą bez względu na ból.

Słońce z medalu

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 18 listopada 1989 r. Autor: Leszek Rafalski.* Olimpijska noc 1968 r. W Krakowie, w ciasnym mieszkaniu ze ślepą kuchnią, siedzi wpatrzona w telewizor piękna blondynka, Zofia Szordykowska. Obok tylko 3-miesięczny syn Piotr. Na ekranie transmisja z Igrzysk w Meksyku. Finał biegu na 3000 m. Jeszcze 150 m…

Niespełnienie

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 7 i 9 grudnia 1989 r. Autor: Ireneusz Pawlik.* Wychodząc z hotelu Grand nieczęsto możesz zobaczyć osobę, która unika ciebie jak najgorszych wspomnień. Bo to właśnie ty chcesz je ewokować i zburzyć tym samym spokój, który z takim mozołem sobie budowała przez 22 lata.

Mistrz i konie jego życia

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 19 sierpnia 1989 r. Autor: Marek Bartosik.* Drobnica poszła na rzeź. Handżar padł w Monachium. Artemora uśpiono. Darlet jest spokojnym emerytem. Ma miejsce w stajni, jedzenia pod dostatkiem, swobodnie spaceruje po okolicy. Jan Kowalczyk skończył 48 lat. Trzydzieści pięć spędził na koniu.

Bliżej do normalności

Reportaż ukazał się w „Tempie” z 12 lipca 1994 r. Autor: Anna Idzikowska.* Ruszcza. Tu już właściwie kończy się Kraków. Dookoła pola i łąki, wśród nich jeden potężny gmach. W tym miejscu czas płynie nieco inaczej, jego rytm wyznacza – i od rzeczywistości oddziela – gruby mur i kraty. Trafiają tu najczęściej skazani za przestępstwa …

Read more »