Tak wyrzynają się medaliści

W ciekawej i ważnej konfrontacji pierwszego dnia półfinałów akademickich mistrzostw Polski siatkarki AGH pokonały AWF, 2:0. Jutro obie drużyny zmierzą się w grupie A z aktualnymi mistrzyniami kraju, PWSZ Krosno.

Termin imprezy na obiektach Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie zbiegł się z turniejami finałowymi o awans do II ligi. W efekcie „wuefistki” Lidia Stanisz, Katarzyna Krasińska i Patrycja Silczuk pojechały do Gdańska z Ekstrimem Gorlice, natomiast Marika Janota i Anna Mysiak zostały, aby reprezentować AGH, zamiast Bronowiankę Kraków. – Nie dziwię się im specjalnie, bo uczelnia oferuje niezłe stypendia, a u nas występowały za darmo. Musieliśmy jednak zrezygnować z wyjazdu na turniej we Wrocławiu – mówi kierownik sekcji siatkówki Bronowianki, Jan Hrynczuk.
Janota pokazała się z dobrej strony w obronie i ataku, w którym kilka razy poradziła sobie z sytuacyjnymi piłkami. Mysiak zaczęła mecz od dwóch krótkich, a potem Sabina Rusinek (na siatce) i Kinga Kozyra (w polu) na długo ukradły impet przeciwniczkom. Zrobiło się 7:3, 10:5, a kiedy Joanna Mokrzycka po własnych serwisach uruchomiła w kontrze Sandrę Biernatek – 15:7. Największa przewaga wynosiła 20:10, zmniejszyła ją nieco dwoma asami z wyskoku Ewa Śliwińska, ale przy trzeciej bombie Janota przyjęła i uderzyła ze skrzydła (22:14), a sprawę zamknęła Biernatek (25:16).

W początkowej fazie drugiego seta doszło do komicznego ustawienia, kiedy oba zespoły przekrzykiwały się: „Uwaga, rozgrywająca jest w pierwszej linii„, a Magda Jagodzińska nie pozwoliła dotknąć piłki żadnej z tych, przed których kiwkami ostrzegano – ładując trzy asy z wyskoku. Zespół AWF prowadził 3:1, 10:5, 14:11, 16:12 częściej wykorzystywał też na środku Izabelę Bałucką, co odebrało nieco wigoru blokowi „Agieszanek”.
Kiedy jednak włączyła się Anna Postrożny, a rywalki kilka razy spudłowały – był remis 16:16. Śliwińska i Katarzyna Świeży pociągnęły jeszcze koleżanki, przy 24:23 miały – oddalonego przez Biernatek – setbola. Później pięć innych, też niewykorzystanych, ekipa AGH zaś zanotowała dwa meczbole, a za trzecim rozstrzygnęła wątpliwości. 33:31 – po dwóch asekuracjach Mariki i tyluż zbiciach Sandry.

W drugim spotkaniu grupy A siatkarki PWSZ Krosno, ubiegłoroczne triumfatorki AMP, nie dały szans Uniwersytetowi Rolniczemu. W pierwszej partii odskoczyły od 3:3 na 8:3, 16:7, 20:9, 22:11, 25:17, a w drugiej od 4:4 na 14:4 (przy podaniach Joanny Bednarczyk, która w „dzień powszedni” jest II trenerem II-ligowych Karpat Krosno), 16:9, 24:10 (podania Katarzyny Nadziałek).
Po dwie najlepsze drużyny z grupy A i B (piszemy o niej TUTAJ) uzyskają awans do finałów AMP we Wrocławiu. I na pewno nie pojedzie tam jeden z medalistów ubiegłorocznego czempionatu, bo wszyscy zostali wylosowani do grupy A: PWSZ, AWF (srebro) i AGH (brąz).
Pozostałe spotkania w grupie A odbędą się w sobotę, 20 kwietnia – g. 9.30: AWF – UR, g. 11: AGH – PWSZ, g. 16.30: AWF – PWSZ K., g. 18: AGH – UR.
PAWEŁ FLESZAR

Grupa A:
AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA – AKADEMIA WYCHOWANIA FIZYCZNEGO 2:0 (25:16, 33:31)
Sędziowali: Andrzej Sobieraj i Zdzisław Śpiewla (Kraków). Widzów: 50.
AGH: Mokrzycka, Biernatek, Mysiak, Postrożny, Janota, Rusinek oraz Kozyra (l). Trener: Irina Bogdanowa.
AWF: Wyporska, Świeży, Bałucka, Jagodzińska, Śliwińska, Mroczek oraz Śliwa (l). Trener: Jerzy Uzarowicz.

UNIWERSYTET ROLNICZY – PWSZ Krosno 0:2 (17:25, 15:25)
Sędziowali: Zdzisław Śpiewla i Marcin Skrobot (Kraków). Widzów: 30.
UR: Kiełbasa, Tabor, Kęder, Ziemba, Motyka, Migdał oraz Nowak (l), Małodobry, Belotti, Kościelna. Trener: Janusz Zachara.
PWSZ: Nadziałek, Gasidło, Dziadosz, Halasz, Mikosz, Perlińska oraz Bielecka (l), Bednarczyk, Grzegorczyk. Trener: Dominik Stanisławczyk.

Komentowanie zablokowane.