Trójka rozstrzygnięta

Po meczu stojącym na wysokim, jak na III ligę, poziomie Armatura pokonała w derbach Krakowa Salos, 3:1 (21:25, 25:14, 25:14, 25:19). Wynik ten przesądził praktycznie, że dziewczęta z Salosu nie zdołają zluzować swych dzisiejszych rywalek na trzeciej pozycji w tabeli. Pozwala ona na zgłoszenie się na listę rezerwową, dającą olbrzymie szanse wzięcia udziału w walce o II ligę. Teraz jednak przewaga Armatury wzrosła do 10 punktów. – Ta ewentualność naszego trzeciego miejsca to teoretyczne rozważania – zastrzega trener ekipy gości, Jakub Zacharski. – Na razie nie mamy, ani ambicji, ani możliwości sportowo-finansowych walki o II ligę. Weszliśmy do finałowej szóstki i chcemy ogrywać młode zawodniczki.

Jedną ze wspomnianych młodych jest rozgrywająca z rocznika 1995, Monika Dam, która dzisiaj, zwłaszcza w pierwszym secie, zanotowała niezły występ. Sprawnie obsługiwała wysokie skrzydłowe, Agnieszkę Szafraniec i Agnieszkę Bakułę (ta druga na tę pozycję została przestawiona kilkanaście miesięcy temu ze środka i zapowiada się równie obiecująco jak na poprzedniej), kontrapunktując to niekiedy wypuszczeniem krótkiej. Na ofiarność obron licytowały się obie libero, Olga Obrzut i Weronika Olipra, rezultat był dosyć wyrównany (3:4, 7:5, 9:9, 13:9, 15:12, 16:15, 18:19, 20:19), ale przechyliła go czterema zagrywkami – w tym dwoma zabójczymi skrótami – Agnieszka Budziaszek (20:24).

W dwóch następnych partiach gospodynie zaczęły wykazywać większą konsekwencję taktyczną i zdecydowanie. Zwłaszcza w polu serwisowym, gdzie niezłe serie miały Joanna Zięba i Weronika Jurek, ale przede wszystkim Lidia Stanisz, która np. w trzeciej odsłonie podawała od stanu 18:14 do końca. Ona też atakowała najtrudniejsze piłki, a inne asekurowała w polu.
Salos zerwał się jeszcze w ostatniej odsłonie. Katarzyna Rerak serią niezłych zagrywek (w „starym”, wyniesionym z wiślackich czasów stylu – w samą linię końcową) zdezorganizowała nieco szeregi przeciwniczek. Było 6:10, potem jeszcze 8:11 i 9:12, ale armaturzanki odzyskały inicjatywę przy serwisie Justyny Gut (14:12). Pieczęć na ich sukcesie przybiła trzema zbiciami z lewej flanki Alicja Nabielec i z 20:18 zrobiło się 24:18.
Chcemy się jeszcze bić o wyższe miejsca, mamy bezpośrednie mecze z Sandecją i Bronowianką, może punkty odbierze im też ktoś inny – zastanawia się szkoleniowiec Armatury, Marek Mizerek przyznając, że najbardziej prawdopodobne jest jednak zajęcie przez jego zespół trzeciej lokaty. – Czy zgłosimy się do baraży o awans? Chcielibyśmy, ale będzie to zależeć, czy dostaniemy pieniądze na udział w tych dwóch turniejach.
PAWEŁ FLESZAR

O kilkunastu ostatnich latach siatkówki w Armaturze – ciekawym wczoraj, trudnym, niepewnym dziś i mglistym jutro – można przeczytać TUTAJ

ARMATURA Kraków – SALOS Kraków 3:1 (21:25, 25:14, 25:14, 25:19)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Andrzej Nowakowski (Kraków).
ARMATURA: Jurek, Zięba, Nabielec, Stanisz, Norys, Pawelec oraz Obrzut (l), Łojek, Kądziołka, Gut. Trener: Marek Mizerek.
SALOS: Dam, Bakuła, Gaberle, Szafraniec, Budziaszek, Czeremuga oraz W. Olipra (l), Witkowska, Krawczyk, Rerak, J. Olipra. Trener: Jakub Zacharski.

Przebieg meczu – I set: 0:2, 3:2, 3:4, 4:5, 7:5, 7:7, 9:8, 9:9, 13:9, 14:12, 15:12, 16:13, 16:15, 18:18, 18:19, 20:19, 20:24, 21:24; II set: 1:0, 1:1, 2:2, 5:2, 5:4, 11:4, 12:5, 12:6, 16:6, 17:7, 19:9, 19:10, 21:10, 21:13, 24:13; III set: 0:1, 2:1, 2:3, 3:4, 6:4, 7:5, 9:7, 9:8, 11:8, 11:9, 15:9, 15:11, 17:11, 17:14; IV set: 0:1, 1:2, 2:3, 3:3, 3:5, 5:5, 6:6, 6:10, 8:10, 8:11, 9:12, 14:12, 14:13, 16:13, 16:14, 19:14, 19:17, 20:17, 20:18, 24:18, 24:19.

Pozostałe wyniki i tabelę III ligi siatkarek można znaleźć TUTAJ.

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany ani wykorzystany. Pola oznaczone gwiazdka sa wymagane.*

Skorzystaj z HTML oraz: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Connect with Facebook

*