Trudny kunszt baletu z Leonem

Asseco Resovia pokonała Zenit Kazań, 3:1, a w innym siatkarskim meczu rozegranym we wtorkowe popołudnie w Rzeszowie dziewczyny z Developresu V LO uległy Grupie Azoty PWSZ Tarnów, 1:4.

Towarzyska konfrontacja gigantów odbywała się pod hasłem „Rewanż za finał Ligi Mistrzów”, lecz wielu aktorów wiosennego spektaklu w Berlinie zabrakło dzisiaj na Podpromiu, gdyż pojechali do stolicy Niemiec właśnie, na olimpijski turniej kwalifikacyjny. Gwiazd jednak i tak było sporo, ciekawych akcji jeszcze więcej, a główne skrzypce grał zrazu leworęczny młodziak, Wiktor Poletajew, swobodnie atakujący po prostej i skosie. W pewnym momencie przyjął na klatkę piersiową cios Olega Achrema i skontrował w kontynuacji. Gospodarze, na czele z Dmytro Paszyckim, kilkakrotnie wyrównywali, a potem z 16:20 wyciągnęli na 19:20. Wilfriedo Leon, który wcześniej dwukrotnie spudłował, zmieścił się teraz po najdłuższej przekątnej, po asie Poletajewa było już 20:24, a neibawem – 22:25.

W drugiej partii to Paszycki zza linii końcowej dał kolegom sygnał do natarcia. 4:4 przekształcili w 7:4 i odtąd utrzymywali 2-3-punktową przewagę, póki nie powiększyli jej kolejnymi serwisami Achrem (13:9) i ponownie ukraiński środkowy (15:11). Bimbający na blok miejscowych Leon zredukował straty do 19:18, ale wówczas Igor Kobzar zaczął kombinować. Wystawił do Poletajewa i dwukrotnie do Mathhew Andersona, których zatrzymali Achrem i autor 6 dzisiejszych bloków, Paszycki. Od 22:18 asumpt do koncertu gwizdów na trybunach dało wejście i każde dotknięcie piłki Aleksieja Spirydonowa. Wyniku przypilnowali Achrem i Paszycki (23:18, 25:21), a kontrowersyjny skrzydłowy już nie pojawił się na placu.
Z kwadratu mógł obserwować, jak Thomas Jaeschke ciągnie zagrywką Andersona, Lukas Tichacek posyła przed nos Leona „spadającego liścia”, a na tablicy z 7:8 zapala się kolejno 11:8, 16:12 i 19:13. Rosjanie zbliżali się na 19:16, 20:18 i 22:20, lecz – po ofiarnej obronie Krzysztofa Ignaczaka – Paszycki sytuacyjną piłkę przygrzmocił w półtora metra, a resztę załatwił ścinką i kiwką Aleksander Śliwka, który dał w tej części bardzo dobrą zmianę. 24:20, 25:21.

Dochód z meczu oraz z aukcji pamiątek, do której linki można znaleźć TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ, przeznaczony jest na dwa cele charytatywne. Pierwszy to dom lekarzy i wolontariuszy przy szpitalu im. kardynała Adama Kozłowieckiego w Zambii. Drugi, to widowisko baletowe, zaplanowane w kwietniu w Filharmonii Rzeszowskiej, gdzie wystąpią artyści z kilku krajów, w tym ze słynnego moskiewskiego teatru „Bolszoj”. Niezgorszym baletmistrzem jest ofiarodawca gadżetów wystawionych na Allegro, kubański drągal z polskim paszportem. Fruwający i zawisający w powietrzu na skrzydle w plastycznych pozach, albo skaczący z szóstej strefy tak wysoko i daleko, że środkowi mogą czuć przez siatkę jego oddech na twarzy.
Kiedy w czwartej odsłonie Resovia szła od stanu 8:8 po pewne zwycięstwo (12:8, 16:11, 17:13), bo wyróżniony później nagrodą MVP Tichacek raz po raz gubił rywali na siatce, Wilfriedo w taki właśnie sposób pociągnął kumpli do wyrównania. 19:19, 21:21, Leon się myli, a Anderson uderza z lewej flanki w aut i w ręce Paszyckiego, przy 24:23 zaś psuje podanie.

Nieco wcześniej, niedaleko, w starej hali V LO przy ul. Hetmańskiej (nowa ciągle niegotowa), ekipa Developresu występująca w Młodej Lidze Kobiet i rozgrywkach juniorek zmierzyła się z czołowym drugoligowcem, Grupą Azoty PWSZ Tarnów. Zaczęła od 5:1 i 8:3, ale Joanna Beda serwisami z wyskoku odwróciła rezultat na 8:9. Gdy do trzech tamtych asów dołożyła kolejnego, zrobiło się już 15:20. Tak jak i poprzednio przerwała Wiktoria Dziadosz – teraz zrobiła to jeszcze efektowniej; na wpół odwrócona od siatki smyrnęła piłką po dłoniach przeciwniczki. Zaliczyła asa, konsekwentnie wystawiała do bijącej z wysoka Izabeli Wisz, aż na tablicy pojawiło się 22:22. Przy 23:23 Sabina Podlasek przyłożyła zrazu mocno, a potem pchnęła lekko.
23:25, a w następnej partii kapitan drużyny gości wcześniej postarała się o bezpieczny zapas. Z dobrych wystaw grzała co siły, przy niedokładnych ratowała się kiwkami, było 10:15, 14:20, 16:21, 17:23 i 19:25.

W trzeciej części trenerzy dokonali pierwszych roszad. Marek Skrobot aż pięciu, natomiast Zbigniew Barszcz wpuścił tylko Agnieszkę Cur, która wjeżdżała tarnowiankom górą. Po dwóch asach Eweliny Janickiej miejscowe prowadziły 14:7, po blokach jej koleżanek 18:10 i jeszcze 20:13. Adrianna Sobczak zza boiska oraz Maja Bodzęta, Justyna Bator i Maja Pelczarska z przodu zredukowały różnicę do 20:18. Przy 22:18 ta ostatnia, stojąc pod taśmą trafiła w linię za swoimi plecami, dalej zyskała kilka punktów zagrywkami, Monice Kawie umożliwiła kontrę, a Bodzęcie dobitkę. 22:25.
W czwartym secie również pognębiły Barszcza jego byłe podopieczne. Pelczarska posłała asa tuż przed miejscem, gdzie siedział, a jeszcze bardziej błysnęła czyszcząc siatkę absolwentce V LO, Kawie. 16:14, 16:18, 19:24, 22:24, 22:25.
Szkoleniowcy umówili się na pięć partii; w tie-breaku wróciły na parkiet zawodniczki z wyjściowego składu Grupy Azoty, przy czym została Pelczarska. Developres nie dał sobie wydrzeć honorowej zdobyczy, przy skutecznej postawie Kingi Stronias za linią końcową i na lewej flance odskakując na 6:1, 9:3, 13:4, 15:6.

Jutro dzisiejsi rywale znowu staną naprzeciwko siebie, w Tarnowie. Gospodynie wystawią dwa zespoły, przyjedzie tez pierwszoligowa Politechnika Śląska Gliwice. Program można znaleźć TUTAJ. – Chciałem, aby w przerwie świąteczno-noworocznej dziewczyny miały jak najwięcej grania, dlatego w ubiegłym tygodniu wystąpiliśmy na turnieju w Mysłowicach i stąd pomysł środowych sparingów – mówi Skrobot, którego podopieczne czeka w najbliższą sobotę ważny ligowy sprawdzian w Tomaszowie Lubelskim.
Natomiast od jutra w Krośnie rozpoczyna się turniej, w którym pierwszego dnia Zenit zmierzy się Politechniką Warszawa, drugiego z Resovią, a trzeciego ekipa znad Wisłoka – z „Polibudą”.
PAWEŁ FLESZAR

ASSECO RESOVIA – ZENIT Kazań 3:1 (22:25, 25:21, 25:21, 25:23)
Sędziowali: Mirosław Pałka i Leszek Kapłon (Rzeszów). Widzów: 4100.
RESOVIA: Tichacek 2 pkt, Jaeschke 12, Dryja 8, Witczak 11, Achrem 11, Paszycki 15 oraz Ignaczak (l), Perłowski, Śliwka 4. Trener: Andrzej Kowal.
ZENIT: Bagrej 2, Anderson 13, Gucaljuk 7, Poletajew 14, Leon 21, Kuleszow 6 oraz Babiczew (l), Kobzar, Spirydonow 1. Trener: Aleksander Serebrennikow.

DEVELOPRES V LO Rzeszów – GRUPA AZOTY PWSZ Tarnów 1:4 (23:25, 19:25, 22:25, 22:25, 15:6)
Sędziował: Damian Lic (Rzeszów).
DEVELOPRES: Dziadosz, Stronias, Grodzka, Wisz, Makiewicz, Janicka oraz Bartyzel (l), Cur, Filipek. Trener: Zbigniew Barszcz.
GRUPA AZOTY: Lipińska, Kaczyńska, Bator, Podlasek, Beda, Sobczak oraz Czekajska (l), Zemełka (l), Pfeifer, Pelczarska, Bodzęta, Kawa. Trener: Marek Skrobot.

Komentowanie zablokowane.