Trzymając się rosyjskiego przysłowia

KS Murowana Goślina porozumiał się z nowym trenerem oraz dziesięcioma siatkarkami. Jeśli wszystkie projekty personalne zostaną potwierdzone umowami, drużyna stanie się jednym z faworytów I ligi.

– Na pewno zaczniemy przygotowania w liczniejszym gronie niż rok temu; wtedy przyszło sześć dziewczyn – śmieje się wiceprezes wielkopolskiego klubu, Andrzej Miciul. Twierdzi, że w najbliższy poniedziałek, kiedy zostaną zainaugurowane przygotowania, powinna zjawić się co najmniej dziewiątka plus nowy szkoleniowiec (przez większość minionego sezonu to on pełnił tę funkcję). – Z każdą z nich mamy ustalone warunki, wraz ze szczegółami, na które zgodziły się obie strony. Na przyszły tygodzień zaplanowaliśmy podpisywanie wszystkich kontraktów – dodaje działacz.
Trenerem ma być Piotr Sobolewski, który na zapleczu ekstraklasy pełnił tę funkcję w Chemiku Police (część rozgrywek 2011/12), a potem w Stali Mielec (do końca stycznia 2013 r.). Tą samą drogą idzie jego żona, Małgorzata Sobolewska, która zostanie rozgrywającą zespołu z Murowanej Gośliny.
Mają do niego trafić jeszcze trzy zawodniczki, które współpracowały z Sobolewskimi w Mielcu: skrzydłowa Żaneta Baran, a także środkowe Jowita Jaroszewicz i Magdalena Hawryła. Ta dwójka jednak odeszła ze Stali w grudniu i podpisała kontrakty z Wieżycą Stężyca, lecz nie mogła w niej grać (sprawę opisywaliśmy TUTAJ).

W klubie powinno występować kilka siatkarek reprezentujących go wcześniej: skrzydłowe Beata Strządała i Patrycja Wyrwa oraz libero Natalia Wałęsiak. – Może ktoś jeszcze zostanie, no i czekam na „Dani” – mówi Miciul o środkowej Danielle Hepburn, którą chce ściągnąć znowu ze Stanów Zjednoczonych.
Zestawienie uzupełniają 22-letnia skrzydłowa Energetyka Poznań Aleksandra Bekas i 27-letnia rozgrywająca Anna Manikowska. Ta ostatnia, leworęczna, zawsze była uważana za duży talent, wybrano ją najlepszą rozgrywającą mistrzostw świata kadetek, niestety jej kariera nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami. Długo ugrzęzła jako rezerwowa w ekstraklasie, następnie ze względów prywatnych najpierw przerwała karierę potem wróciła do niej zaledwie w III lidze, w AKS OSW Olsztyn. Angaż w Murowanej Goślinie może być dla niej okazją powrotu do poważnej siatkówki.

Jeśli do składu dołączy Hepburn, wiceprezes chciałby dokonać jeszcze dwóch transferów: silnej atakującej i przyjmującej. – Na tę pierwszą pozycję mamy m.in. kandydatkę z Surinamu, a na przyjęcie prowadzimy rozmowy z Polką, ale nie chcę nic więcej zdradzać, bo są trudne – wyjaśnia Miciul. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, owa atakująca z Surinamu to 22-letnia, mierząca 186 cm, Sandrina Hunsel, która jest reprezentantką swojego kraju, występowała też w USA w Northwest College Wyoming.
Wiceprezes dodaje, że finalizowane są negocjacje z firmą, która ma zostać sponsorem strategicznym i wejść do nazwy zespołu. Wyjawia jednocześnie, że i tak około połowę budżetu pokryje gmina. – Realia się zmieniły; budżet będzie niższy, niż w latach 2010-12, ale możemy mieć bardzo silny skład – uważa. Pytany o walkę o awans, która we wspomnianym okresie kończyła się dwukrotnie drugim miejscem, a teraz ma szansę powodzenia, odpowiada: – To pan powiedział!
Jedyną deklaracją, jaką mogę złożyć dzisiaj, to: że wierzę w umiejętności i charyzmę trenera Sobolewskiego – podkreśla Andrzej Miciul. – Zna pan to rosyjskie przysłowie? Jego chcę się trzymać, a przede wszystkim – niech się to wszystko zacznie toczyć!
Przysłowie, o którym mówi, to: „tisze jediesz, dalsze budiesz” – czyli w wolnym tłumaczeniu: „ciszej jedziesz, dalej będziesz”…
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.