W Krośnie mówią „pas”

Siatkarze Karpat nie wystartują w I lidze, do której zostali zaproszeni, ale zostaną w niższej. Niepewna jest sytuacja TKS Tychy. Klub z Podkarpacia porozumiał się natomiast z rozgrywającą, która może wzmocnić drużynę żeńską.

– Nie przystąpimy do rozgrywek I ligi, bo nie udało nam się zebrać środków, które pokryłyby budżet na cały sezon – wyjaśnia prezes Karpat, Andrzej Hojnor. – Płynność finansowa stowarzyszenia jest najważniejsza. Zbyt ryzykowne byłoby rozpoczęcie sezonu w nadziei, że pieniądze uda się znaleźć później.
Polski Związek Piłki Siatkowej przyznał cztery nowe miejsca na zapleczu ekstraklasy 9 czerwca. W Krośnie już wcześniej trwały poszukiwania sponsorów, potem prezes postarał się jeszcze w centrali, aby termin decyzji o przystąpienia do rozgrywek odroczono im do dzisiaj. Teraz jednak musiał powiedzieć: „pas”. – Odbyliśmy wiele spotkań z firmami, proponowaliśmy dobry produkt marketingowy jakim jest I liga, tym atrakcyjniejszy, że jej mecze będą transmitowane w telewizji. Niestety, zakończyło się to niepowodzeniem, ale taką mamy sytuację gospodarczą w naszym regionie – uważa Hojnor. – Gra na zapleczu ekstraklasy byłaby wspaniałą sprawą dla krośnieńskiego środowiska siatkarskiego i całego miasta, ale musieliśmy z tego zrezygnować.

Nie wiadomo, co ze składem I ligi, gdyż PZPS już podejmując uchwałę o jej poszerzeniu zastrzegł, że kluby, które zostaną do niej zaproszone, nie mogą tego prawa przekazać/zbyć komuś innemu, a w przypadku rezygnacji – zwolnione miejsce nie będzie na nowo uzupełniane. Zanosi się na to, że na zapleczu ekstraklasy zagra trzynastka, choć niepewny jest ponadto los TKS Tychy. Jego sytuacja jest o tyle inna, że był już w I lidze w minionym sezonie, więc miejsce w niej może sprzedać. – Po niedzieli wszystko się rozstrzygnie; czekamy na formalną odpowiedź podmiotów, z którymi prowadziliśmy negocjacje – kwituje nieco tajemniczo Michał Mrozik, prezes tyskiego klubu.
Natomiast męski zespół Karpat wystąpi w niższej klasie. – Nigdy nie było pomysłu, żeby się zupełnie wycofać – zapewnia Andrzej Hojnor. – Budujemy skład na II ligę. Tutaj obciążenia są niższe, więc powinniśmy sobie poradzić, choć paru chłopaków odeszło.
Wymienia piątkę, która raczej w Karpatach nie zagra: Jakub Kalandyk (przechodzi do TSV Mansard Sanok), Szymon Pałka (Błękitni Ropczyce), Piotr Świst, Kamil Durski, Łukasz Ciupa (znajduje się m.in. w orbicie zainteresowań Kęczanina Kęty).

Coraz lepiej wygląda natomiast sytuacja personalna żeńskiej drużyny Karpat. Pisaliśmy TUTAJ o dziewiątce „zaklepanych” siatkarek. Prezes zdradza, że udało mu się porozumieć z kolejną, 23-letnią rozgrywającą Agnieszką Oyibo. – Ustaliliśmy warunki, pozostały kwestie formalne, więc mam nadzieję, że wkrótce podpiszemy umowę – mówi.
Agnieszka (nazwisko panieńskie Sojka), jest wychowanką MCKiS Jaworzno, później występowała m.in. w MMKS Dąbrowa Górnicza, Legionovii, Sokole Chorzów, Politechnice Radom, Politechnice Warszawa, a ostatnio PLKS Pszczyna, z którym wywalczyła awans do I ligi. Jako młodziutka dziewczyna bardzo udanie prezentowała się w I-ligowym KSZO Ostrowiec Św. (sezon 2006/07), była też powoływana do kadry kadetek i juniorek roczników 1990-91.
Jeśli jej transfer zostanie sfinalizowany, Karpatom pozostaną do wypełnienia pozycje środkowej i przyjmującej. – Prowadzimy rozmowy z kandydatkami, ale jeszcze nie doszliśmy do konsensusu – podsumowuje prezes Hojnor.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.