W Nowy Rok z listem czystości

Lider II ligi koszykarzy, AZS AGH Alstom pozyskał najlepszego zawodnika lokalnego rywala, Wisły Kraków – Jakuba Krawczyka. Piastowską opuścił natomiast inny zdolny obrońca, Tomasz Józefiak.

Krawczyk został dzisiaj zatwierdzony przez PZKosz do rozgrywek w barwach akademickiego klubu i już w najbliższą niedzielę, o g. 16.30, będzie mógł reprezentować go w meczu przeciwko Polonii Warszawa. „Krawcu” od pewnego czasu ćwiczył w hali przy Piastowskiej, ale rozmowy transferowe trochę potrwały. – Ostatecznie tuż przed Nowym Rokiem Wisła wydała nam „list czystości”, co jej się opłaciło – ucina trener AGH, Wojciech Bychawski. Opowiada, że przekazał Kubie wcześniej materiały o założeniach taktycznych w obronie i ataku, a ten już na pierwsze zajęcia przyszedł przygotowany. Komplementuje go za umiejętności defensywne i ofensywne, ale z drugiej strony pozycje 1-2, na których występuje Krawczyk, są w AGH bardzo mocno obsadzone, na czele z niekwestionowanym mózgiem drużyny, Tomaszem Zychem.
– Teraz będziemy mieli drugiego zawodnika zdolnego do poprowadzenia gry w sposób decyzyjny – przekonuje Bychawski. – Nie chcę w mediach dzielić minut pomiędzy koszykarzy, ale Tomek nie będzie musiał biegać na parkiecie po 35-38 minut, z czterema faulami, co też mu wyjdzie na dobre. Będą mogli również zagrać z Kubą obok siebie. Skorzysta Robert Kolka, który tak naprawdę jest „dwójką”, a nie „jedynką”. Przede wszystkim jednak na przyjściu Kuby, na jego udziale w transmisji ofensywnej, kontrach, pick’n’rollach, powinien skorzystać zespół.

Krawczyk w grudniu skończył 23 lata, mierzy 191 cm. W bieżącym sezonie był kapitanem wiślaków, najlepszym wśród nich asystującym (średnia 4) i przechwytującym (2,3), a trzecim punktującym (12,3). Przy Reymonta występował od 2012 roku, a wcześniej w sezonie 2010/11. W rozgrywkach 2011/12 reprezentował – również drugoligowe – Staco MNLK Niepołomice. W 2009 zdobył z Koroną Kraków, pod wodzą Andrzeja Dudka, złoty medal mistrzostw Polski juniorów U-18, a w następnym sezonie do II ligi został wystawiony zespół łączący m.in. Koronę i Cracovię. Na co dzień „Krawcu” uczy też koszykówki dzieci w szkółce Radwansport, podobnie jak inny z „Agiehowców”, Tomasz Orlicki, z którym zresztą dwukrotnie (2010/11 i 2012/13) spotykali się w Wiśle.
„Pożegnalny” wsad Jakuba w barwach „Białej Gwiazdy” można zobaczyć pod tekstem.
Z kolei Tomasz Józefiak po półtora roku pobytu w AZS AGH Alstom wrócił w rodzinne strony na Dolny Śląsk, trenuje też z WKK Wrocław, z którym kiedyś zdobywał laury w kategoriach młodzieżowych. Jeśli uda się rozplatać zawiłości formalne, być może będzie mógł go reprezentować w rozgrywkach grupy C II ligi. – „Józek” wrócił do Wrocławia z przyczyn osobistych – kwituje pytanie o powody Wojciech Bychawski.

Szkoleniowiec myśli jeszcze o pozyskaniu zawodnika podkoszowego. Okno transferowe zamyka się 15 stycznia. – Szukamy, mieliśmy już jedno nazwisko, ale uciekło – mówi.
Przestrzega przed styczniowymi nieobliczalnymi przeciwnikami, choćby najbliższym – Polonią – ale widać, że ostatnie zwycięstwa narobiły mu apetytu na finalny sukces. Przed Świętami akademicy pokonali w bardzo dobrym stylu na wyjeździe Gimbaskets Przemyśl. – Wszedłem do szatni tuż przed meczem, chcąc powiedzieć parę zdań motywujących. I ostatecznie się nie odezwałem, bo z chłopaków aż kipiało na boki. Oni ani na moment nie odpuścili! – opowiada.
Taka mobilizacja jest dobrym prognostykiem na drugą część sezonu, kiedy od lutego drużyny z „południowo-wschodniej” grupy B będą się mierzyć z rywalami z „północnej” grupy A. – Szykuje się mocne „haratanie”, będzie się grubo działo – slangowo opisuje Bychawski. – Także dlatego powinniśmy mieć silny i szeroki skład, żeby zabezpieczyć się na wszelkie ewentualności.
PAWEŁ FLESZAR

Wsad Jakuba Krawczyka w meczu z ŁKS w Łodzi

Komentowanie zablokowane.