W Volvo na „Pasy”

Sześć dni pozostało do „Świętej Wojny”, czyli meczu Wisła – Cracovia. Piłkarskie derby Krakowa angielski „Daily Mail” umieścił na 13. miejscu zestawienia pięćdziesięciu najciekawszych klubowych rywalizacji na świecie. – Zwykle panuje tutaj fantastyczna atmosfera – podkreśla kapitan „Białej Gwiazdy”, Cezary Wilk.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Czarek nigdy nie rozmawia z mediami dzień przed meczem. – To nawet nie tylko kwestia koncentracji, po prostu chcę mieć jeden dzień w tygodniu dla siebie – wyjaśnia. Rzadko też wypowiada się aż tak zdecydowanie jak dzisiaj. – Nie ma co ukrywać, że jesteśmy faworytem; żaden inny wynik poza naszym zwycięstwem nie jest do przyjęcia – przekonuje. – Nie ma co rzucać tekstów o szacunku dla przeciwnika i niewiadomym rozstrzygnięciu. Szanujemy Cracovię, ale musimy po prostu wyjść i ją pokonać.
Wiślaków podbudował ostatni występ w Bielsku-Białej, gdzie zaprezentowali stosunkowo ładną piłkę (relację można przeczytać TUTAJ), dosyć zadowoleni byli też z konfrontacji z ŁKS. – Mogę mówić za nas – zastrzega Wilk pytany o przewidywany poziom nadchodzących derbów. – Poprzednie mecze były nie najgorsze; wierzę, że jesteśmy w stanie zagrać nie tylko efektywnie, ale i efektownie.

Pomocnik deklaruje, że ciągle wierzy w możliwość kwalifikacji do pucharów europejskich. Siódma w tabeli T-Mobile Ekstraklasy Wisła musiałaby w trzech spotkaniach odrobić 5 punktów straty do czwartego – Lecha Poznań. – Wiadomo, jaka ta liga jest. Bardzo nierówna. Póki są matematyczne szanse musimy o to walczyć. Jeśli zdobędziemy dziewięć punktów, to sprawa może być otwarta – szacuje.
Równie trudną sytuację mają broniące się przed degradacją „Pasy”. – Atmosfera zawsze jest fantastyczna, teraz słyszę, że trybuny mogą być pełne. To świetna sprawa. Chciałbym, żeby derby były co rundę, żeby były jak najczęściej – Cezary ma nadzieję na utrzymanie Cracovii. Zupełnie nie podchwytuje jednak dowcipu, że w tym celu musi ona wygrać najbliższe derby… – No, nie – chciałbym, żeby były jak najczęściej i żebyśmy zawsze wygrywali. Żeby to nasi kibice wychodzili ze stadionu z uśmiechem – podsumowuje.

Wspomniany ranking „Daily Mail” obejmuje największe rywalizacje klubowe, a więc nie tylko derby. Co zaskakujące, dopiero na piątym miejscu jest osławiony „El Clasico”, Real Madryt – Barcelona, natomiast pierwszą pozycję zajmują derby Buenos Aires: Boca Juniors – River Plate.
Bogate doświadczenia w podobnej, lokalnej, bardzo prestiżowej konkurencji ma również ze swej kariery zawodniczej trener Wisły, Michał Probierz. Zarówno na Śląsku, gdzie występował w Ruchu Chorzów i Górniku Zabrze, jak i zagranicą. – W Niemczech ciągle były derby – opowiada. W połowie lat 90. reprezentował Bayer Uerdingen, a więc w ramach Nadrenii Północnej-Westfalii rywalizowali z Schalke 04 Gelsenkirchen, Fortuną Dusseldorf, Borussią Dortmund, MSV Duisburg, VFL Bochum.
O najbliższych derbach Probierz nie chce za dużo mówić, zwłaszcza o kłopotach personalnych. – Jeszcze daleko do poniedziałku – uciął temat zawodników skarżących się na drobne urazy. Innego rodzaju, poważniejszy problem ma Alan Uryga. Utalentowany młody obrońca boryka się z kontuzją kolana i w ciągu kilku dni zapadnie decyzja lekarza, czy konieczna będzie operacja.

Na skraju murawy stadionu przy Reymonta pojawiły się dzisiaj niecodzienne rekwizyty…  samochody osobowe Volvo, które klub otrzymał od dealera tej marki – Volvo Wadowscy. – Teraz będziemy mogli wozić dziennikarzy w jeszcze lepszych warunkach – żartował rzecznik klubu, Adrian Ochalik, nawiązując do niefortunnej przygody kilku żurnalistów, którym w drodze do Bielska-Białej zepsuł się pojazd i awaryjnie podjechali po nich pracownicy Biura Prasowego Wisły (zresztą podobny wypadek wydarzył się już po raz drugi).
Firma Volvo Wadowscy przekazała klubowi cztery auta (modele: S 60, XC 60, C 30, S 40) i została jego tzw. Partnerem Oficjalnym. Umowę zawarto do czerwca 2013 roku. – Sport w Krakowie to Wisła, a auta najwyższej klasy to Volvo. Najlepsi powinni ze sobą współpracować, dlatego postanowiliśmy połączyć siły – stwierdził Ryszard Koprowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Volvo Wadowscy.
PAWEŁ FLESZAR

O derbach nieco inaczej można poczytać TUTAJ i TUTAJ

Skomentuj