Wcześnie w sobotę dobra Maślanka

W trzecioligowym spotkaniu, w którym szansę dostały siatkarki rzadziej dotąd wykorzystywane, Valkiria Nowa Huta pokonała UMKS PMOS Chrzanów, 3:1.

Jak podkreślali obaj trenerzy, miejsca ich drużyn po sezonie zasadniczym były praktycznie przesądzone, a do roszad personalnych skłoniły ich kontuzje i chęć docenienia zawodniczek rezerwowych. W ten sposób pomieszał skład Paweł Kapera z Valkirii, a Tomasz Brzózka przywiózł ze sobą i wypuszczał na boisko kilka młodziczek.
Mecz zaplanowano na sobotnie południe i toczył się on, jak życie o tej porze w wolny dzień: trochę sennego lenistwa, trochę gorączki porządków czy zakupów, trochę rozrywki.
Zrazu inicjatywę miały przyjezdne, zdobywające punkty dzięki „metrówkom” ze środka bądź kierunkowym uderzeniom ze skrzydła najbardziej doświadczonej Justyny Wierzgacz. Było 4:7, 6:10, 9:12, ale gospodynie wyrównały dzięki serwisom Justyny Zakręckiej i blokowi Justyny Howorskiej z Pauliną Maślanką. Od 13:13 ta ostatnia rządziła za linią końcową, zaliczając dwa asy, rywalki popełniały błędy, a dzieła zniszczenia dopełniała linia pod siatką: Edyta Kachel, Adrianna Dulas, Howorska. 23:13, 25:15.

Drugą odsłonę znowu lepiej zaczęły chrzanowianki (0:3, 2:5), ale Kachel, Howorska i Zakręcka pociągnęły seriami podań na 6:5, 9:6 i 14:11. Odkąd jednak Wierzgacz wyrównała ścięciem po prostej i asem, wynik oscylował wokół remisu – 14:14, 16:16, 17:18, 18:19, 20:19, 21;20, 21:22, 23:23. Pierwszego setbola dla PMOS obroniła Dulas, lecz następną piłkę Julia Bucka mądrze przebiła knykciami, a ostatnią zgasiła nad taśmą. 24:26.
Podrażnione gospodynie rzuciły się do natarcia, przy siatce brylowała Ada Dulas i wydawało się, że w trzeciej odsłonie rezultat jest przesądzony, bo na tablicy pokazywało się 3:0, 6:1, 14:5, 16:6, 18:9, 22:11. Tymczasem zagrywki piętnastoletniej Zuzanny Dudek przyniosły jej drużynie pięć „oczek” z rzędu (trzy asy i dwie „darmoszki” pod kontrę). 22:17, a kiedy tropem Zuzy od stanu 24:18 poszła Bucka rozniósł się zapach niespodzianki (24:22), rozwiany dopiero przez minimalny aut.
Bardzo podobny scenariusz dziewczyny przerobiły w następnej części. Od 0:3, 2:5 i 8:10 Valkiria zmieniła zapis na 6:5, 10:10 i 16:14 (najczęściej przy udziale Kachel i Dulas), aż wreszcie wysforowała się na 21:15, wykorzystując błędy ekipy gości. Po chwili jednak to krakowianki zaczęły się mylić, a Wierzgacz i Aleksandra Olszowska zredukowały straty do 23:21, a od 24:21 do 24:24. Nie zaradziły natomiast kiwce Kachel i „czapie” Dulas. 26:24.

– Dzisiaj wyszliśmy bez „spięcia”, ale zyskaliśmy też korzyść, bo mogły się ograć młodziczki, dla których sezon jeszcze trwa – Tomasz Brzózka odnosił się do spostrzeżenia, że brak „złości” na parkiecie też może owocować udaną postawą. Pod szyldem seniorskim jego podopieczne zajęły 7. miejsce w grupie 2 trzeciej ligi. Pozostał im jeszcze dwumecz z siódmym zespołem grupy 1. Będzie nim Salos Staniątki, jeśli jutro pokona 3:0 lub 3:1 Ogniwo Piwniczna, a jeśli mu się to nie uda – zmierzą się z Podkarpaciem Bobowa.
Natomiast przeciwnikiem Valkirii w dwóch spotkaniach (u siebie i wyjazd) o 7. pozycję w III lidze będzie Poprad Stary Sącz. – Jak na debiutancki sezon na tym poziomie zaprezentowaliśmy się nieźle, ale przez cały sezon walczyliśmy o wejście do trójki, która teraz wystąpi w grupie finałowej – mówi Paweł Kapera. – Długo mieliśmy na to szanse, dopiero niedawno je straciliśmy i pozostało pewne rozczarowanie. Udało się ściągnąć kibiców; na przykład na lutowym meczu z Maratonem Krzeszowice były pełne trybuny i bardzo fajny doping. Z tego można być zadowolonym. Mamy już plany wzmocnień na następny sezon.
PAWEŁ FLESZAR

VALKIRIA Nowa Huta – UMKS PMOS Chrzanów 3:1 (25:15, 24:26, 25:22, 26:24)
Sędziowali: Aleksandra Figiel (Kraków) i Tomasz Nierzwicki (Bochnia).
VALKIRIA: Szczygieł, Zakręcka, Maślanka, Kachel, Howorska, Dulas oraz Mandelt (l), Rosińska, Gańczorz. Trener: Paweł Kapera.
PMOS: Apriasz, Wierzgacz, Olszowska, Głąb, A. Jarczyk, Bucka oraz Macuda (l), K. Jarczyk (l), Dudek, Dęsoł, Kucharska. Trener: Tomasz Brzózka.

Komentowanie zablokowane.