Więcej szans, lecz nie dla wszystkich

Nawet cztery I-ligowe zespoły mogą awansować do ekstraklasy siatkarek i aż pięć z II ligi do pierwszej. Jedyną, której sytuacja odrobinę pogorszyła się w wskutek dokonanej dzisiaj reorganizacji rozgrywek jest ostatnia drużyna I ligi.

Na dzisiejszym posiedzeniu zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej podjął zapowiadaną od stycznia uchwałę o rozszerzeniu Orlen Ligi do 12 klubów na sezon 2014/2015. – To wymusiło na nas reorganizację bieżących rozgrywek w niższych ligach jeszcze w trakcie ich trwania – mówi Jacek Sęk, członek Zarządu i przewodniczący Wydziału Rozgrywek. Zostały podtrzymane główne założenia reformy, których pisaliśmy już TUTAJ, tj. dokończenie rozgrywek w bieżącym kształcie w Orlen Lidze i I lidze. W OL ma się odbyć normalny play out, a na jej zapleczu – play off, włącznie z finałem, który wyłoni ekipę bezpośrednio awansującą. Potem baraże pomiędzy przedostatnią drużyną Orlen Ligi a wicemistrzem I ligi. Nowym elementem będzie turniej czterech drużyn o dwa miejsca w ekstraklasie. Wezmą w nim udział przegrany z play out Orlen Ligi, przegrany z wspomnianego barażu oraz dwaj przegrani z półfinałów play off I ligi. Łatwo policzyć, że teoretycznie nawet cztery zespoły z niższej klasy mogą uzyskać w tym roku promocję (mistrz, wicemistrz po barażu, a pozostała dwójka po turnieju).
– Trzydniowy turniej, systemem „każdy z każdym”, odbędzie się w połowie maja, a jego gospodarzem będzie klub, który zajmie dziesiąte miejsce w Orlen Lidze, czyli przegra w niej play out – uzupełnia Jacek Sęk. – Co istotne, będzie on rozgrywany piłkami Mikasa, czyli obowiązującymi w Orlen Lidze. Gdyby ktoś zrezygnował z udziału w turnieju, nie będziemy kooptować nikogo w jego miejsce. A gdyby wycofały się dwie, to turnieju nie będzie w ogóle i pozostała dwójka awansuje.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Działacz dodaje, że I ligę zaplanowano dla 12 zespołów. Awansują do niej po dwie najlepsze drużyny z każdego z dwóch turniejów II ligi, planowanych dotychczas jako półfinałowe, 11-13 kwietnia (do tychże turniejów przejdą po dwa czołowe zespoły z poszczególnych grup II ligi). Natomiast drużyny, które zajmą trzecie miejsca w tych turniejach zmierzą się w jeszcze jednym turnieju – barażowym – z drużyną, która zajmie ostatnią lokatę w play out I ligi. I zwycięzca tego turnieju barażowego zagra w następnym sezonie na zapleczu ekstraklasy. Odbędzie się on 25-27 kwietnia. – Gospodarz zostanie wybrany lub wylosowany wśród chętnych klubów – uzupełnia Jacek Sęk.
Potencjalne korzyści jakie z nowego systemu płyną dla II-ligowców – czyli m.in. występujących obecnie w play off: Bronowianki Kraków, Ekstrimu Gorlice, Pogoni Proszowice – są niezaprzeczalne. Wcześniej bezpośrednio miało awansować dwóch z turnieju finałowego, a trzeci miał zagrać dwumecz barażowy z I-ligowcem. Teraz awansuje bezpośrednio dwa razy więcej drużyn, a dwie kolejne będą miały szansę zdobycia jednego premiowanego miejsca we wspomnianym turnieju barażowym. Natomiast I-ligowiec w myśl starego regulaminu miał rozegrać barażowy dwumecz (co w pewnym stopniu redukuje możliwość niespodzianki), po którym drużyna z lepszym bilansem dwumeczu otrzymywała prawo występów w wyższej klasie. Teraz natomiast tenże I-ligowiec wystąpi w turnieju z dwoma rywalami o jedno miejsce. Czyli teoretyczne szanse maleją z 50% do 33%, a jedna pechowa porażka może je zmniejszyć do zera.
W play out walczą siatkarki Wisły Kraków, jednak mają jeszcze możliwość uniknięcia ostatniej pozycji. Bardzo ważna będzie konfrontacja z Silesią Volley Mysłowice, która czeka je w najbliższą niedzielę o g. 15, w hali przy ul. Reymonta.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.