Wilczy apetyt na medale

Budowlani Łódź i Pałac Bydgoszcz dopełniły dzisiaj wieczorem czwórkę półfinalistów siatkarskich mistrzostw Polski juniorek odbywających się w hali Kampusu Wielickiego.

Obie drużyny zwyciężyły w środę i siłą rzeczy ich następne poczynania były empatyczne. W czwartek po południu Budowlane poradziły sobie z Orłem Malbork. W miarę pewnie – kontrolę straciły tylko w trzecim secie – a MVP została wybrana w ich szeregach Julia Brzezińska. W Orle ciężar gry spoczywał na przyjmującej Darii Szczyrbie, która dostała do ataku aż 49 piłek, z czego skończyła 22 (więcej statystyk znajduje się pod tekstem).
Łodzianki musiały jednak poczekać na zwycięstwo Pałacu, bo zapewnić sobie półfinał już dzisiaj mogły tylko razem.
Bydgoszczanki jeszcze przed startem starały się wziąć rywalki na krzyk, na zmianę głośny i głośniejszy: podczas przedmeczowego ceremoniału, prezentacji szóstek, potem po każdej akcji. I tak wyglądała ich gra, z presją zaczynającą się od serwisu. Po podaniach Pauliny Bałdygi było 4:0, dalej 5:2 i 9:6, ale część pary poszła w gwizdek, a przede wszystkim – dąbrowianki nie przestraszyły się. Nadia Wydmańska wyrównała dobitką na 10:10, as Karoliny Krzeszewskiej dał im pierwsze prowadzenie – 12:11.
Goniły z powodzeniem również po kolejnej serii serwisowej Bałdygi i akcjach środkowych (15:12, 18:14 – 18:18), a także po świetnej passie blokującej oraz uderzającej z krótkiej i obejścia Małgorzaty Śmieszek (21:18, 22:19). Wreszcie obroniły trzy setbole (24:22 i 25:24), Bożena Wylężek odpowiedziała w pierwsze tempo, a Klaudia Tysler zafundowała im asa skrótem. 25:27.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

– Ciężko nas zbić ze swojego toru. Nie zwątpiłyśmy w sukces, co najwyżej się wkurzyłyśmy i bardziej podkręciłyśmy – przekonuje Bałdyga. Nie przycichło ich zawołanie po każdej udanej akcji (a i po części zepsutych ataków – w ramach ciśnienia na sędziów). Donośne „Auuu!” przypomina wilczy zew, a do pałacanek szło ciekawymi drogami.
– Pola, chodź, będziemy tłumaczyć, dlaczego krzyczymy „Auuu!” – rozgrywająca wezwała na pomoc koleżankę z klubu i reprezentacji juniorskiej, Polę Nowakowską.
– Nasi chłopcy z Chemika to są Spartanie.
– Tak się nazwali.
– Oni są tacy wspaniali i w ogóle.
– No i oni właśnie krzyczą „Auu!”
– Więc wymyśliłyśmy, że będziemy tak samo krzyczeć, to może powygrywamy jak oni…

Trudno stwierdzić, czy powietrze zgęstniało wówczas od ironii, czy obie dziewczyny były szczere, a to tylko w hali dał się odczuć zaduch po całodniowej rywalizacji. Tak czy siak, obie bydgoskie drużyny stosujące bojowy okrzyk Spartan są już w czołowej czwórce MPJ (Chemik w Częstochowie).
Żeńska zaczęła się do niej przebijać od drugiej partii, wytrzymując wstępny masaż zagrywką i blokiem, z chwili na chwilę dokładając więcej. 0:2, 2:2, 5:3, 8:5, 8:6, 10:6, 10:8, 12:8, 16:10, 18:14, 20:14, 22:15. Na siatce hulały Nowakowska i Śmieszek, przeciwniczki popełniały coraz więcej błędów, a dobiła je kilkoma zagraniami Weronika Fojucik – 25:16.
Na trzecią odsłonę dąbrowianki wyszły tylko ciałem, rezultat 25:7 mówi sam za siebie. Ekipa znad Brdy napompowała sobie wówczas część rewelacyjnych statystyk w podstawowych elementach siatkarskich. Przez cały wieczór zanotowała 13 asów (z tego Bałdyga pięć, a Nowakowska cztery) i 16 „czap” (Śmieszek – MVP spotkania – 7).
Zagłębiaczkom należy się szacunek, że potrafiły się po czymś takim podnieść (wcześniej momentami miały do tego stopnia dosyć, że zdarzyło im się nie skoczyć w ogóle do bloku). W czwartej części biły się w defensywie, jedną akcję skończyły nawet leżąc w czwórkę na boisku, wyciągnęły też z zanadrza zagrywkę i blok. Przy 12:6 dla MKS trener przeciwniczek Maciej Kromrych wziął już drugi czas. Najlepiej dotarł do rezerwowej, Poli Nowackiej, która podaniami zredukowała różnicę do 12:11, a po asie Śmieszek zrobiło się 14:14 i to Ireneusz Borzęcki wykorzystał limit przerw na życzenie. Szkoleniowcy nie mogli już się wtrącać, a od 16:16 bydgoszczanki rozstrzygnęły sprawę ostrymi szarpnięciami – 20:16, 25:18.

Pałac jest posiadaczem najdłuższej trwającej serii w konkurencji juniorek – po raz siódmy zakwalifikował się do czołowej czwórki mistrzostw Polski. – Można być przez dziesięć lat w czwórce i nic nie ugrać, więc dla mnie liczy się, że zdobyliśmy w tym czasie sześć medali – podkreśla Kromrych.
– A teraz, w Wieliczce?
– Teraz chcemy zdobyć kolejny, ale nie chcę mówić o kolorze.
– Ktoś musi zostać mistrzem…
– Jak mi pan da tytuł, to wezmę. Często jesteśmy uważani za faworyta, przyjeżdżamy na turniej, a ludzie mówią: „Witam mistrzów Polski”. Wolałbym, żeby nas tak nie witali, bo w ostatnich latach wyjeżdżamy z innymi medalami. Tu już nie ma słabych zespołów, a my po prostu będziemy walczyć.
Jutro, o g. 18, jego podopieczne czeka ostatnia konfrontacja w grupie B, z Budowlanymi, która skojarzy półfinałowe pary. Pierwsze i drugie miejsce w grupie A rozstrzygnie się około południa, bo Legionovia i Gedania wyjdą na parkiet już o g. 10.
PAWEŁ FLESZAR

Galerie z czwartkowych meczów w grupie B można obejrzeć TUTAJ i TUTAJ, relacja z czwartkowych spotkań w grupie A znajduje się TUTAJ, a harmonogram całego turnieju – TUTAJ.

Grupa B:
BUDOWLANI Łódź – ORZEŁ Malbork 3:1 (25:17, 25:19, 21:25, 25:20)
Sędziowali: Waldemar Niemczura (Węgierska Górka) i Sławomir Czuryłowski (Lublin). Widzów: 75.
BUDOWLANI: Maria Woźniczka 2 pkt, Magdalena Woźniczka 15, Brzezińska 12, Gwardecka 12, Berkowska 9, Pacak 9 oraz Wysokińska (l), Hałas 1. Trener: Jacek Pasiński.
ORZEŁ: Michalewicz 5, Mikołajewska 9, Rekowska, Kuleta 1, Szczyrba 23, Wysocka 1 oraz Żurawska (l), Sikora 9, Fedusio 3, Dąbrowska 7, Balewicz. Trener: Szymon Żołędziewski.

PAŁAC Bydgoszcz – MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 (25:27, 25:16, 25:7, 25:18)
Sędziowali: Anna Niedbał (Dębica) i Bartłomiej Adamczyk (Kielce). Widzów: 100.
PAŁAC: Bałdyga 6, Nowakowska 22, Jakielaszek 3, Fojucik 18, Adamek 3, Śmieszek 16 oraz Portalska (l), Muntowska, Nowacka 3. Trener: Maciej Kromrych.
MKS: Krzeszewska 7, Wydmańska 9, Tysler 3, Borowiecka 9, Sochacka 11, Wylężek 5 oraz Piątek (l), Ślęzak, Dziekanowska, Kaszuba, Zych. Trener: Ireneusz Borzęcki.

Komentowanie zablokowane.