Wiosna, ach to ty?

Przeciętny występ w Gliwicach dał krakowskiej Wiśle zwycięstwo nad Piastem, 1:0, i pozycję wicelidera T-Mobile Ekstraklasy.

Piłkarska wiosna, tak jak i atmosferyczna, zaczyna się w tym roku na długo wcześniej przed wskazaniem kalendarza, ale tylko ta druga jest przyjemna. W dniu, kiedy raźno przyświecało słoneczko, a na termometrach widniało idylliczne kilkanaście stopni ciepła, na zakończenie 22. kolejki grano po obu stronach do szesnastego metra.
Dość powiedzieć, że pierwszy celny strzał padł dopiero w 57. minucie – oddał go Emmanuel Sarki, w krótki róg, a Jakub Szumski spokojnie sparował. Wcześniej były jakieś próby, lecz nieprzekonujące: uderzenie Radosława Murawskiego zgasło w rykoszetach, a Donalda Wilde-Guerriera – przez poślizg wykonawcy. Później ciekawie rozprowadził akcję Rabiola, podał na prawo do Tomasza Podgórskiego, skąd otrzymał zwrotnie dośrodkowanie, ale spudłował główkując z czternastu metrów.
Gospodarze niekiedy wychodzili wysoko pressingiem, zdobywali w ten sposób piłkę, ale nie robili z niej właściwego użytku. Generalnie pod obiema bramkami dobrze spisywali się stoperzy, neutralizując środkowych napastników.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Po przerwie goście podkręcili trochę tempo, czego owoce zebrali w 59. minucie, gdy Piotr Brożek obsłużył świetnym prostopadłym podaniem debiutującego w szeregach „Białej Gwiazdy” Semira Stilica. Usiłujący powstrzymać Bośniaka Hebert przewrócił się i zahaczył futbolówkę ręką. Rzut karny zamienił na gola Łukasz Garguła.
Wkrótce znowu zakotłowało się w „szesnastce” miejscowych, którzy ostatecznie wybijali strzały na leżąco. Sami najpoważniej zagrozili krakowianom w 84. minucie – Gerard Badia wrzucał z wolnego, a Ruben Jurado wykorzystując upadek przeciwnika doszedł do główki. Złożył się ładnie z kilku metrów, ale zabrakło mu precyzji.
Tak jak przez większość spotkania, aktywni byli skrzydłowi przyjezdnych, Sarki i Guerrier, jednak ich usiłowania pozostały bez konkretnego efektu.

Niezależnie od stylu, zwycięstwo przy porażce Górnika Zabrze dało wiślakom awans na drugie miejsce w tabeli i dobry nastrój przed niezwykle ważną konfrontacją. W najbliższą niedzielę, o g. 15.30, na stadionie przy ul. Reymonta odbędą się derby Krakowa.
Optymistyczną informacją dla fanów był również dzisiejszy komunikat klubu o podpisaniu półtorarocznej umowy z Dariuszem Dudką. O jego losach, gdy poprzednio reprezentował Wisłę, można poczytać TUTAJ, teraz wraca do niej po 5,5 sezonu spędzonych we Francji, Hiszpanii i Anglii.
PAWEŁ FLESZAR

PIAST Gliwice – WISŁA Kraków 0:1 (0:0)
Bramka: Garguła 59 k. Sędziował: Marcin Borski (Warszawa). Żółte kartki: Nikiema – Burliga. Widzów: 6228.
PIAST: Szumski – Matras, Osyra, Hebert, Szeliga – Nikiema (90. Kędziora), Murawski (74. Badia) – Podgórski (61. Wilczek), Jurado, Hanzel – Rabiola. Trener: Marcin Brosz.
WISŁA: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki, Bunoza, Piotr Brożek – Chrapek – Sarki (90. Burdenski), Garguła (79. Stjepanović), Stilić, Guerrier – Paweł Brożek. Trener: Franciszek Smuda.

Pozostałe wyniki i tabelę T-Mobile Ekstraklasy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.