Wiosna w powietrzu, ale zima w tabeli

Siatkarki Salosu Staniątki pewnie pokonały na własnym parkiecie plasujący się wyżej od nich w III-ligowej klasyfikacji, Dalin Myślenice.

W ekipie gości z różnych powodów zabrakło pięciu zawodniczek, w tym obu rozgrywających, więc rolę tę pełniły w różnych okresach trzy dziewczyny. Z kolei, występujące tradycyjnie w niepołomickiej hali w roli gospodyń, Salosianki przystąpiły do spotkania mocno pobudzone. Podobnie jak pierwszy sędzia, co poskutkowało żółtą i czerwoną kartką przy kontrowersjach wokół autowego ataku już przy stanie 13:7 w inauguracyjnym secie. Dorota Stopiak zbiciem i asem, plus blok jej koleżanek zaświeciły na tablicy 16:9, jednak przy serwisie Sandry Skóry i dobrej grze pod siatką myśleniczanki zbliżyły się na 16:14. Przy 19:17 zepsuły jednak podanie, a Daria Curzydło – wręcz przeciwnie: dwukrotnie nim zapunktowała. 22:17, 23:18 i 25:19 po wejściu Mai Krzysiek z II linii.
W drugiej partii znowu Salos przeważał (6:3, 13:8 – tak jak w analogicznym okresie poprzedniej asa zaliczyła wtedy Katarzyna Angielska), a Dalin – z jeszcze większym powodzeniem – gonił. 7:7, 13:13. Sukces miejscowym przyniosły obie środkowe: Magdalena Nowak za linią końcową, z przodu zaś Anna Biederman, która kilka piłek skończyła, a kilka innych uratowała. 18:14, 21:15, 23:16, 25:19, a po drodze asy zaksięgowały jeszcze Justyna Warot i Krzysiek.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

W trzeciej odsłonie przyjezdne wyszły przemeblowane: z przyjmującą Justyną Frączek na wystawie i Natalią Musiał (najnowszą klubową perełką, z rocznika 2002, która jednak boryka się z nawracającą kontuzją kciuka) w podstawowym składzie.
Przebieg zrazu był podobny – 3:4, 7:4, 9:9. Od tego momentu jednak do 25:18 aż siedem punktów zdobyła uderzająca z wysoka leworęczna Warot, obsługiwana przez Magdalenę Kaczmarczyk, która już w poprzedniej części dała dobrą zmianę. Interludium stanowiły akcje Aleksandry Kozak; mądrze skręcającej piłkę do linii bocznej przy ścięciach ze środka i nieprzyjemnie serwującej. W myślenickim zespole są dwie dziewczyny o tym samym imieniu i nazwisku. Mówiąc o bohaterce tego fragmentu trener Jerzy Bicz odróżnia ją przyrostkiem „junior”. Druga Ola Kozak jest o rok od niej starsza i ma 16 lat.
W piękny, wiosenny dzień stycznia Dalinianki skomplikowały sobie sytuację w trzecioligowej tabeli – w drodze do trzeciego miejsca złapał je zimowy przymrozek. Większe szanse na premię mają w konkurencji kadetek, gdzie jutro wezmą udział w ostatnim turnieju ligowym, a na 12-14 lutego zaplanowano turniej finałowy. Tyle że od czterech miesięcy, kiedy powinno się to zdarzyć przed startem rozgrywek, MZPS nie opublikował zasad awansu do tegoż finału.
– Z tego co usłyszałem, ma w nim wziąć udział sześć najlepszych drużyn, więc my też powinniśmy, niezależnie od niedzielnych wyników – mówi Bicz. – Parę rzeczy powinno się zmienić w regulaminie rozgrywek: zwłaszcza sytuacja w II lidze, gdzie z czterech zespołów jeden awansuje, a wszystkie pozostałe spadają.

Opiekun Salosu, Mateusz Śrutowski, który przejął go przed tym sezonem, kojarzony jest przede wszystkim z męską siatkówką, ale paradoksalnie dłuższy staż ma w żeńskiej. Od dwunastu lat uczy w sportowym Gimnazjum nr 76, uczestnicząc w szkoleniu siatkarek Wisły Kraków. Począwszy od notującego później największe młodzieżowe osiągnięcia rocznika 1990, który był w II klasie, gdy on przyszedł do szkoły. Pytany, czy przyzwyczajony jest do kobiecej odmiany dyscypliny, szybko i stanowczo odpowiada:
– Nie, nie jestem! Żeńska siatkówka młodzieżowa i seniorska bardzo się różnią. No i ta druga znacznie różni się od męskiej, która jest bardziej obliczalna. Prosty przykład: wygraliśmy u siebie dwa sety z Popradem Stary Sącz, do 14 i 15, a potem ulegliśmy 2:3… Brakuje mi też prostego przełożenia z treningu na mecz. Gdyby dziewczyny pokazywały w lidze to, co są w stanie ćwiczyć na treningach – bylibyśmy w czołówce.
PAWEŁ FLESZAR

SALOS Staniątki – DALIN Myślenice 3:0 (25:19, 25:19, 25:18)
Sędziowali: Mateusz Kopecki (Kraków) i Tomasz Nierzwicki (Bochnia).
SALOS: Angielska, Stopiak, Nowak, Warot, Curzydło, Biederman oraz Romańska (l), Janik (l), Kieć, Kaczmarczyk, Krzysiek. Trener: Mateusz Śrutowski.
DALIN: Kozak (1999), Wincenciak, Skóra, Iszczuk, Frączek, Kozak (2000) oraz Musiał. Trener: Jerzy Bicz.

Komentowanie zablokowane.