Wisła-bis w Gorlicach

Ekstrim pozyskał już pięć siatkarek, które grały ze sobą w barwach „Białej Gwiazdy”, a może mieć więcej. II-ligowi rywale gorliczanek z Jarosławia prawie zamknęli skład.

Opisując TUTAJ drogę Ekstrimu Gorlice do II ligi, informowaliśmy, że porozumiał się z dwiema kluczowymi zawodniczkami: rozgrywającą Joanną Mokrzycką (1991 r.) i przyjmującą Pauliną Stojek (1990). Potem dołączyły do nich: Karolina Tokarczyk (libero, 1988), Alicja Warchoł (skrzydłowa, 1991) i Patrycja Silczuk (rozgrywająca, 1993). – Wszystkie mają umowy albo podpisane, albo w trakcie podpisywania, po ustaleniu wszelkich warunków – wyjaśnia Grzegorz Silczuk, trener drużyny.
Dzisiaj rozmawiał ze środkową Magdaleną Pytel (1992 r.). – Można chyba powiedzieć, że na 99% jest naszą zawodniczką. Dogadaliśmy się, musi jeszcze uzgodnić kwestie kontraktowe z prezesem klubu, Markiem Wójtowiczem – wyjaśnia szkoleniowiec.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Cała wymieniona szóstka przywdziewała w przeszłości koszulkę Wisły Kraków (a Stojek i Silczuk są jej wychownakami). Stojek, Mokrzycka, Warchoł i Silczuk w 2009 roku zdobyły w jej barwach brązowy medal mistrzostw Polski juniorek. Razem z Tokarczyk, a bez Silczuk, rok później dotarły do finału grupy IV drugiej ligi seniorek. Natomiast w sezonie 2011/12 – Tokarczyk, Stojek i Pytel wywalczyły z „Białą Gwiazdą” awans na zaplecze ekstraklasy. – Właśnie o taki skład mi chodziło: młodych dziewczyn, ale już doświadczonych, z sukcesami – charakteryzuje Grzegorz Silczuk, dodając, że teraz poszukuje jeszcze po jednej środkowej i atakującej oraz specjalisty od przygotowania fizycznego i statystyki.
W sztabie trenerskim ma znaleźć się Krzysztof Mrozek z Gorlic, a także grupa obiecujących młodych siatkarek z tego miasta: Karolina Wierzba, Oliwia Królikowska, Dorota Jasionowicz i Klaudia Taboł.

Przedstawialiśmy niedawno TUTAJ transfery innego klubu, który ma występować w grupie IV – MKS San-Pajda Jarosław. Teraz zakontraktował on skrzydłową Darię Woźniak (1992 r.) z LSW Warszawa oraz libero Paulinę Pyrć (1990 r.). Ta druga w minionym sezonie była rezerwową libero Developresu Rzeszów, ale zdała bardzo poważny egzamin na turnieju półfinałowym o awans do I ligi w Częstochowie, kiedy z powodzeniem zastąpiła kontuzjowaną Paulinę Peret. Wcześniej Pyrć grała na skrzydle – w II-ligowej Patrii Sędziszów i w III-ligowych rezerwach Muszynianki, której jest wychowanką. – Postawiliśmy na jakość: chodziło o to, żeby ktoś piłkę przyjął i skończył ze skrzydła – uważa Piotr Pajda, trener i prezes klubu.
Dodatkowo – poza opisywanymi w linkowanym tekście – pozyskał kilka dziewczyn do drużyn kadetek i juniorek (a w przyszłości może i II ligi): Julię Brzezińską z Dargfilu Tomaszów Mazowiecki, która miniony rok spędziła w SMS Sosnowiec, Weronikę Słowik z Szóstki Biłgoraj i Gabrielę Macek z MOSiR Jasło. – Mamy już właściwie cały skład. Ciągle jeszcze szukam rozgrywającej, która mogłaby reprezentować nas zarówno w lidze, jak i konkurencji juniorek. Niestety, głównie ze względów prywatnych, nie zdecydowały się na przenosiny do nas dwie zdolne dziewczyny, z którymi niedawno rozmawialiśmy – mówi Pajda.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.