Wisła popłynie nowym korytem?

Istnieje duża szansa na uratowanie II-ligowej siatkówki pod szyldem „Białej Gwiazdy”. Jej mecenasem ciągle byłaby Proxima-Service, ale w ramach nowego podmiotu.

Jak udało nam się właśnie ustalić, przedstawiciele Zarządu Proximy-Service po degradacji drużyny z zaplecza ekstraklasy zastanawiali się kilkanaście dni nad kolejnym posunięciem, a dzisiaj złożyli Towarzystwu Sportowemu Wisła propozycję dalszego finansowania siatkarek, ale na bardzo zmienionych warunkach. Chcą stworzyć zupełnie nowy podmiot, który byłby odrębny i niezależny od Towarzystwa, ale jednocześnie zachowałby nazwę i kontynuowałby jego tradycje. Do tego podmiotu przeszłaby cała sekcja, czyli również grupy młodzieżowe. Proxima-Service zastrzega, że jest to jedyna droga do sponsorowania przez nich siatkówki.

Pomysł na autonomię sekcji siatkówki funkcjonował już dwa lata temu, ale wówczas strony – klub oraz Galeco i AGH – nie osiągnęły porozumienia. Jak się wydaje, obecnie klimat w TS jest zupełnie inny i możliwość akceptacji takiego rozwiązania dużo większa.
Jednocześnie Proxima-Service, która w praktyce uratowała zespół I-ligowy na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku, wyraźnie nie zniechęca się faktem, że zamierzony cel nie został osiągnięty. Dowodem jej zaangażowania jest wiceprezes firmy, który w trakcie sezonu kibicował siatkarkom nie tylko na meczach ligowych, ale nawet niektórych sparingach, a w minioną niedzielę, już po degradacji, pojawił się na finale akademickich mistrzostw Polski, w którym w barwach AGH występowało kilka wiślaczek.

Decyzje, co do przekazania sekcji zapadną w przyszłym tygodniu, na posiedzeniu zarządu Towarzystwa Sportowego. Na tę chwilę trudno dywagować, jaka będzie przyszłość siatkówki w Wiśle, jeśli nie zostanie ona przekazana Proximie, a z drugiej strony – czy w razie przejęcia sekcji będzie ona współpracowała z Akademią Górniczo-Hutniczą, jaki będzie skład, trener, itd.
Również dzisiaj późnym popołudniem odbyło się spotkanie przedstawicieli Zarządu Wisły i Proximy-Service z zawodniczkami „Białej Gwiazdy”. Dziewczyny usłyszały powyższy przekaz.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.