Rachunek prawdopodobieństwa Wisły

Krótki zapust – mawia się na Podkarpaciu, kiedy szybsze Święta Wielkanocne, a więc i Wielki Post, skracają karnawał. Tylko nie wiadomo, co tym krótkim zapustem będzie dla piłkarzy krakowskiej Wisły. Czy urlopy, które właśnie się skończyły, czy okres przedsezonowych treningów, który – w zależności od optyki – potrwa tylko 31 (mecz o Superpuchar z Legią Warszawa) lub 35 (pierwsza konfrontacja ze Standardem Liege) dni. – Nie uprzedzajmy faktów; w ubiegłym roku głosy były podobne, bo zaczynaliśmy 17 stycznia, najpóźniej ze wszystkich, a okazało się, że to optymalny okres – zastrzega trener Białej Gwiazdy, Kazimierz Moskal. – Dlatego poczekajmy na efekty, jakie przyniesie czekająca nas teraz praca.

Wiślacy nie wracają do zajęć „na sucho”; podczas urlopów realizowali rozpiski ćwiczeń – głównie bieganie i siłownia – jakie otrzymali w grudniu od sztabu szkoleniowego. Od środy przechodzą badania kardiologiczne w szpitalu Jana Pawła II, dzisiaj wyszli po raz pierwszy na trening, poprzedzony 45-minutową siłownią. We wszystkich zajęciach wzięła udział trzynastka, która skończyła już badania. Przy wiosennej pogodzie, na bocznym boisku zaliczali tempowe przebieżki oraz małe gierki o zwiększającej się intensywności.
Najważniejsza praca ma być wykonana na zgrupowaniu w Portugalii, ale spore znaczenie ma zarówno najbliższy obóz, w Hiszpanii, jak i realizacja zadań podczas urlopów – wyjaśnia Moskal. – Czy nie boję się, że ktoś sobie wtedy poluzował i mu się nie chciało? Nie. Mamy instrumenty, żeby egzekwować niewykonanie poleceń. Sądzę jednak, że moi piłkarze mają dość rozsądku, żeby rozumieć, iż szkodzą w ten sposób najpierw sobie: po prostu ktoś nieprzygotowany wypadłby z drużyny.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Na zgrupowanie w hiszpańskiej Olivie, gdzie krakowianie wyruszają jutro przed południem, Moskal zabiera 26 piłkarzy; do kadry dołączą dwaj z Młodej Ekstraklasy, Michał Szewczyk i Alan Uryga. Ciągle nie w pełni sił są Radosław Sobolewski i Michał Czekaj, którzy w pierwszej fazie będą ćwiczyć głównie indywidualnie.
Raczej nie należy się spodziewać transferów. – Gdyby ktoś miał przyjść, to chciałbym go mieć już teraz na treningach – tłumaczy Moskal. – Czy jestem zawiedziony? Przecież zawsze powtarzałem, że ta drużyna ma potencjał. Nie można zbudować nic sensownego, jeśli ciągle będzie się wymieniać zawodników.

Ramowy plan przygotowań do rundy wiosennej oraz część sparingpartnerów były ustalane jeszcze kiedy trenerem był Robert Maaskant, a awans w Lidze Europy tonął we mgle. – Skandynawscy rywale sparingowi dadzą nam dobre przetarcie – uważa nowy szkoleniowiec o zgrupowaniu w Portugalii, gdzie jego podopieczni zagrają z Helsingborgiem, FC Midtjylland i starymi, dobrymi znajomymi z Odense. Teraz, w Hiszpanii zmierzą się z dwoma zespołami 2. Bundesligi, Eintrachtem Brunszwik (18.1) i Sankt Pauli (21.1). A potem już bardzo prestiżowy, choćby ze względu na przeciwnika i miejsce (będzie to otwarcie Stadionu Narodowego) Superpuchar i walka na trzech frontach: w pucharach europejskich i krajowych oraz lidze. Jedna trudniejsza od drugiej, ze szczególnym uhonorowaniem T-Mobile Ekstraklasy, w której strata do Śląska Wrocław jest duża. – To że odrobimy teraz tę stratę jest bardziej nieprawdopodobne, niż w grudniu był awans w Lidze Europy?… – ripostuje błyskotliwie Moskal nagabywany o możliwość osiągnięcia wiosną sukcesów.

***

Dzisiaj również rozpoczęła się sprzedaż karnetów na krajowe rozgrywki (liga plus ćwierćfinał Pucharu Polski), które zostaną zainaugurowane 19 lutego. Dokładne informacje, co do możliwości zakupu i wiążących się z nimi przywilejów można uzyskać na internetowej stronie klubu (www.wisla.krakow.pl). – Kibic, który kupi taki karnet na określone miejsce na stadionie, dzięki późniejszym przedłużeniom, będzie mógł na nim pozostać już zawsze – konkluduje Adrian Ochalik, rzecznik prasowy Wisły.
PAWEŁ FLESZAR

Wywiad z Łukaszem Gargułą można przeczytać TUTAJ.

Skomentuj