Właśnie myślałam, że tak zrobisz

Finał dzisiejszego turnieju na obiektach Uniwersytetu Jagiellońskiego był rewanżem za majowy finał akademickich mistrzostw Małopolski. Rewanżem skonsumowanym, bo Katarzyna Świeży i Magdalena Tyrańska triumfowały po tie-breaku.

We wspomnianych AMM, na boiskach Akademii Wychowania Fizycznego, to one były gospodyniami, ale uległy bardziej doświadczonym zawodniczkom UJ, Magdalenie Rapacz i Agnieszce Radkowiak-Kiedacz. Potem toczyły z nimi pojedynek korespondencyjny, gdyż nie spotkały się bezpośrednio ani w turnieju Strefy C, ani na niedawnych finałach akademickich mistrzostw Polski – dwukrotnie wyżej były Tyrańska i Świeży, a w tej pierwszej imprezie krakowianki skreczowały. Raz też zmierzyły się w sparingu, w którym padł w nim remis, 3:3.
Widać było, że wieliczanki czekają na uwieńczenie dnia, jakim ma być ponowna konfrontacja po sześciu tygodniach. – Ale za to piłki są dwie zamiast jednej – śmiała się Kasia, słysząc żarty, że puchary za poszczególne miejsca są identyczne, więc dzisiejszą stawką będzie tylko satysfakcja. – Dokładnie; lubimy się dzielić, ale lepiej, żeby piłkę każda z nas miała własną – przyłączyła się jej przyjaciółka, Magda.

Rapacz i Radkowiak-Kiedacz w sferze ambicji ani na jotę nie ustępują młodszym przeciwniczkom, trenują popołudniami po pracy, a by jeździć na turnieje – wykorzystują (tracą?) urlop. Piłek, pucharów i satysfakcji nie chciały pozostawić własnemu losowi, od startu ruszyły z kopyta, szachując tamte serwisem i wychodząc na 11:5. Świeży jednak przerwała passę Radkowiak-Kiedacz, a przy podaniach Tyrańskiej, po drugim jej asie, wynik odwrócił się na 14:11 i zaraz 15:12.
Wydawało się, że w drugim secie historia się powtórzy, bo prowadzenie dziewczyn z Uniwersytetu (3:1, 5;2, 7:4 i 8:6) Kaśka wyrównała asem na 8:8, ale rywalki zerwały się ponownie. Rapacz zdobyła dwa punkty „dyszlem” – wirtuozersko (zza linii bocznej, za plecy, tuż za siatkę) i przypadkowo (wystawiła za daleko i piłka niespodziewanie spadła po drugiej stronie taśmy), a zamknęła sprawę asem na 15:11.
W tie-breaku „wielickie harpagany”, silne, wytrzymałe i bijące się w każdej akcji w obronie, szarpały raz po raz – od 2:4 na 5:4 i 7:5, od 7:7 na 10:7, od 11:11 na 14:11 – a przy 14:13 Kaśka rozwiała wątpliwości atakiem.

W przyszłym sezonie rywalizacja w małopolskich AMPach będzie jeszcze ciekawsza, bo dołączy do nich nowa siła, choćby tegoroczne maturzystki Olga Klocek i Weronika Olipra, które wczoraj zdobyły wicemistrzostwo województwa w kategorii juniorek, dzisiaj zajęły trzecie miejsce w starszym gronie, a rzeczywistość chwilami wyglądała jak w słowach tej drugiej, „mistrzyni pozytywnego przekazu”. – Ślicznie! Ej, Olga, brawo! Taaak jest! Ekstra! Świetnie zagrałaś, właśnie myślałam, że tak zrobisz! – niosło się po obiektach sportowych dwóch uczelni (UJ i AGH), a Weronice zdarzało się krzyknąć bez sarkazmu „super!”, gdy goniła piłkę uciekającą za boisko, a uśmiechu z twarzy nie starł jej nawet piach, którego nałykała się, kiedy zaryła weń głową przy interwencji.
O trzecie miejsce zmierzyły się z Ewą Bielecką i Moniką Winkelmann z Uniwersytetu; w pierwszej partii oderwały się od stanu 8:7, a w drugiej już od 4:3, kiedy Olga uderzała znad siatki, a Werka kąsała podaniami.
Wcześniej „przystawiły się” na chwilę do Tyrańskiej i Świeży (o półfinał z lewej strony drabinki), ale w pierwszej odsłonie przy stanie 13:12 dwukrotnie spudłowały. Natomiast w półfinale starały się popsuć nieco krwi Radkowiak-Kiedacz i Rapacz, kilka razy niwelując różnicę, jednak generalnie ich taktyka (nie blokowały, ale wycofywały się do obrony) nie miała szans powodzenia w konfrontacji z rutynowanymi siatkarkami, obserwującymi defensywę i wybierającymi kierunki ścięć.
Natomiast Ewa i Monika zanotowały dosyć udany występ. A w pierwszej partii przeciwko koleżankom z uczelni, z którymi nierzadko trenują, wychodziły na 4:2 i 8:6, ale Magda i Agnieszka przyspieszyły grę, kilkakrotnie wystawiając już pierwszą piłkę i zbijając z drugiej.

Nową siłą w akademickim żeńskim volleyballu w Krakowie będzie też kolejna maturzystka, Magdalena Jaszkowska. W maju ubiegłego roku, jeszcze jako drugoklasistki z ogólniaka, przyszły z Weroniką Oliprą na tradycyjny turniej juwenaliowy i zakasowały całą stawkę studentek. Ostatnio Magda występuje w duecie ze starszą siostrą Weroniki, Judytą Oliprą. Ciekawy był ich mecz siostrzano-kumpelski z Weroniką i Olgą, a pasjonujący – z Weroniką Nowak i Eweliną Klitą, z którymi Judyta w minionym sezonie występowała w Salosie Kraków.
Zaciętej walki, emocji i drastycznych zmian rezultatu nie brakowało na żadnym etapie turnieju, choćby w pojedynkach bodaj największej jego niespodzianki, juniorek Wisły, Agnieszki Fleszar i Anny Janik. „Agieszanki”, Katarzyna Angielska i Mariola Perkosz, uległy im wyraźnie w pierwszej partii i wysoko przegrywały w drugiej, by poderwać się przy serwisie Kasi (3 asy), odrobić wszystkie straty – miały nawet setbola, lecz finisz należał do nastolatek. Z kolei początek konfrontacji Fleszar i Janik z Żanetą Jewułą i Dominiką Nowak rozwijał się następująco 1:3, 2:6, 9:7, 9:12, 13:15, juniorki zaś przesądziły sprawę w dwóch następnych odsłonach.

– Zeniu, w przyszłym roku powinieneś się postarać co najmniej o jedną gwiazdkę PZPS – dowcipkował Piotr Kapa, który wraz z Tomaszem Niemczurą przez dwa dni sędziował („gwizdali” – jak koryguje ten drugi) Otwarte Akademickie Mistrzostwa Krakowa o Puchar Kierownika Studium WFiS UJ.
– Nie wiem, czy do tego kiedyś dojdziemy, ale w każdej edycji jest coś nowego – dowodził Zenon Matras, organizujący imprezę już po raz czwarty. – W 2011 r. sędziowałem dziewczynom, a chłopaki sami liczyli sobie punkty – ja nie mogłem, bo grałem z nimi. Dzisiaj, dzięki poparciu kierownika studium, mamy już dwa boiska, arbitrów, coraz lepszą obsadę i nagrody.
PAWEŁ FLESZAR

Relację z turnieju mężczyzn można przeczytać TUTAJ.

Kolejność: 1. Katarzyna Świeży, Magdalena Tyrańska, 2. Agnieszka Radkowiak-Kiedacz, Magdalena Rapacz, 3. Weronika Olipra, Olga Klocek, 4. Ewa Bielecka, Monika Winkielmann, 5-6. Magdalena Jaszkowska, Judyta Olipra; Agnieszka Fleszar, Anna Janik, 7-8. Żaneta Jewuła, Dominika Nowak; Weronika Nowak, Ewelina Klita, 9-10. Agnieszka Czekaj, Joanna Mazurkiewicz; Katarzyna Angielska, Mariola Perkosz.

O wejście do półfinału z lewej strony: Rapacz, Radkowiak-Kiedacz – Bielecka, Winkelmann 15:10, 15:3; Tyrańska, Świeży – W. Olipra, Klocek 15:12, 15:6;
o wejście do szóstki z prawej strony: Fleszar, Janik – Jewuła, D. Nowak 13:15, 15:4, 15:10; J. Olipra, Jaszkowska – Klita, W. Nowak 15:13, 15:11;
o wejście do półfinału z prawej strony: Klocek, W. Olipra – Jaszkowska, J. Olipra 15:9, 15:8; Bielecka, Winkelmann – Janik, Fleszar 15:10, 15:11;
półfinały: Rapacz, Radkowiak-Kiedacz – W. Olipra, Klocek 15:9, 15:10; Świeży, Tyrańska – Winkelmann, Bielecka 15:11, 15:2;
o 3. miejsce: W. Olipra, Klocek – Bielecka, Winkelmann 15:11, 15:8;
finał: Świeży, Tyrańska – Rapacz, Radkowiak-Kiedacz 15:12, 11:15, 15:13.

Komentowanie zablokowane.