Wszyscy mają swoje tabele

Tytuł Akademickich Mistrzów Małopolski po raz 4. z rzędu przypadł siatkarzom AGH, którzy pokonali w finale – w jednym secie wysoko, a w dwóch po walce – Uniwersytet Jagielloński.

Nie wiadomo, czy to bardziej przewrotność czy sprawiedliwość losu. W minionym sezonie siatkarskie drużyny Uniwersytetu nie mogły w ogóle występować we własnej hali przy ul. Piastowskiej, o czym wówczas pisaliśmy. W tym dostały potrzebną zgodę, a w sportowej rywalizacji zyskały prawo podejmowania przeciwników w meczach o 3. miejsce żeńskich AMM (relacja TUTAJ) i w wielkim finale w konkurencji mężczyzn. Na dodatek wystąpiło tu dzisiaj kilku ciekawych zawodników I-ligowego AGH Kraków, Karol Dudziński, który na zapleczu ekstraklasy zaliczył dobrą rundę w barwach wycofanego później Hutnika (notabene pod okiem prowadzącego UJ Zenona Matrasa), a także Szymon Ściślak, atakujący czołowego II-ligowca, Contimaksu Bochnia.
Bez zwłoki zabrali się do budowania przewagi; Matras brał przerwy już przy 4:8 i 5:11 („Mieliśmy dwie awarie, m.in. z blokiem na prawym skrzydle, więc uznałem, że nie ma na co czekać” – tłumaczy). Konrad Buczek za linią końcową oraz Ściślak, Mariusz Wacek i Michał Przybylski przy siatce wywindowali jednak rezultat do 6:15. Zarówno na początku, jak i teraz Wacek i Ścislak, wchodząc po sobie w pole serwisowe, solidarnie dopisywali asy. Było 10:22, 11:24, 13:25.

Kapitan gospodarzy, Mateusz Czerwiński tworząc finałowe wydarzenia na facebook’u, wkleił tam aktualną klasyfikację zaplecza ekstraklasy, dokumentującą fakt, że zespół AGH odniósł już spory sukces, zapewniając sobie start w fazie play off. Dodał do tego żartobliwy, autoironiczny komentarz: „Oto obecna sytuacja naszych rywali w tabeli I ligi. Udostępnilibyśmy też swoją, ale…. jej nie posiadamy”.
W drugiej partii wraz z kolegami, tak jak i on nie występującymi w żadnych rozgrywkach, mógł się przymierzyć do „Agiehowców”. Łapał wysoko piłkę w ataku, sekundowali mu pozostali skrzydłowi, trafiały się obrony z tyłu i bloki z przodu, więc od inauguracyjnego 2:0 byli na ogół dwa punkty na plusie (4:2, 7:5, 10:8, 15:13). Goście kilkakrotnie wyrównywali, a pierwszy raz wyszli na prowadzenie dopiero przy 18:17. Ściślak (dwa asy) i Rawiak (ścięcie z lewej flanki) na definitywnie skręcili kark ofensywie przeciwników (18:21). Po dobitce Przybylskiego zrobiło się 19:23 i zaraz 20:25.

Wydawało się, że ekipa Alma Mater Jagiellonica już sobie honorowo poszalała, bo w trzeciej odsłonie na tablicy szybko pokazało się 3:7, a kiedy Przybylski gruchnął po prostej między blokiem a antenką w czwarty metr, to zatrząsł się parkiet. Wkrótce jednak przyhamował go Dudek, dobrą zmianę na nietypowej dla siebie pozycji atakującego dał Krzysztof Wiśniewski. Wyciągnęli parę nieprawdopodobnych piłek w polu i wyciągnęli wynik – na 9:8, 12:10, a potem z 12:15 na 15:15.
Przez jakiś czas trwały zapasy Czerwińskiego z Przybylskim, ale przy 22:22 miejscowi zepsuli podanie, a Wacek zaaplikował im asa. 22:24, pierwszego meczbola obronił Michał Flaszowski, lecz po krótkiej Dudzińskiego nie było już odwołania.

Siatkarze Akademii Górniczo-Hutniczej zwyciężają w akademickiej rywalizacji w Małopolsce od 2013 roku. Trzecie miejsce w tym sezonie zajął Uniwersytet Ekonomiczny, który pokonał Uniwersytet Pedagogiczny, co opisywaliśmy TUTAJ.
Wtorkowy wieczór upłynął również na sprawdzianach Kamila Szypuły, sędziego aspirującego na szczebel centralny. Oceniał go znany krakowski arbiter z Plus Ligi, Tomasz Flis. – Kamil konkuruje z Damianem Gołuszką, który dzisiaj nie mógł się pojawić, bo urodziło mu się dziecko – wyjaśnia Flis. – Obaj zaliczyli testy pisemne, a przed końcem marca musimy wyłonić spośród nich jednego, który przystąpi do krajowych egzaminów podczas akademickich mistrzostw Polski, w maju, w Warszawie.
PAWEŁ FLESZAR

UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI – AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA 0:3 (13:25, 20:25, 23:25)
Sędziowali: Kamil Szypuła (Andrychów) i Piotr Kasprzyk (Libiąż). Widzów: 80.
UJ: Mituniewicz, Czerwiński, Dyrlaga, Kosiorek, Flaszowski, Dudek oraz Kwaśny (l), Wiśniewski. Trener: Zenon Matras.
AGH: Buczek, Przybylski, Wacek, Ściślak, Rawiak, Dudziński oraz Odwarzny (l). Trener: Andrzej Kubacki.

Komentowanie zablokowane.