Wszystko już Clearex

Futsalowcy Wisły złamali spory początkowo opór rywali z Chorzowa, a w efekcie pokonali ich wysoko, 7:2. Zmierzą się z nimi również w ćwierćfinale play off i dzięki dzisiejszemu zwycięstwu będą mieli znaczący handicap.

Wśród siedmiu krakowskich goli grand prix za urodę bezapelacyjnie należy się Romanowi Vakhuli. W 14. minucie wrzutka z rzutu rożnego z lewej strony powędrowała na prawą, na łuk koszykarskiej linii rzutów za 3 pkt., nadbiegł Ukrainiec i z tej znacznej odległości, z powietrza, przyładował w przeciwległe „okienko”. Do noty za styl należy doliczyć jeszcze co najmniej 10% w uznaniu faktu, że bramka dała gospodarzom prowadzenie 2:1.
Bo w pierwszej połowie szło im z Cleareksem bardzo ciężko. Wprawdzie w 5. minucie Siergiej Zadorożnyj przebiegł prawą flanką większość placu, wymienił jedno podanie z kolegą i trafił w długi róg, ale Daniel Wojtyna bardzo szybko wyrównał, kopiąc szpicem buta z 15 metrów. A kiedy Zadorożnyj podwyższył na 3:1 (wyłuskał piłkę w zamieszaniu podbramkowym i strzelił lewą nogą z półobrotu), to goście po 19 sekundach złapali kontakt – z prawej idealnie dośrodkował Michał Grecz, a Tomasz Lutecki „przylutował” pod poprzeczkę. 3:2.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Chorzowianie walczyli twardo, chwilami nawet ostro i zawsze ofiarnie, raz po raz froterując spodenkami podłogę hali przy Reymonta. Świetnie między słupkami spisywał się Tomasz Ulfik, który przede wszystkim w pierwszej połowie odbił sporo strzałów (choć w przypadku Frane Despotovicia pomogła mu poprzeczka). Przez większość meczu był zmorą zwłaszcza dla Błażeja Korczyńskiego, ale niedługo przed przerwą minął się z futbolówką wstrzeliwaną przez Zbigniewa Mirgę, a grającemu trenerowi Wisły pozostało tylko dołożyć nogę.
Przy stanie 4:2 w drugiej połowie przyjezdni mieli lekką przewagę, lecz uderzali na ogół niezbyt celnie. Wreszcie, w 33. minucie wycofali golkipera, jednak wkrótce się to na nich zemściło: Korczyński w strefie środkowej odebrał piłkę Mirosławowi Miozdze i kopnął do pustej bramki. Jeszcze w tej samej 34. minucie ten sam Miozga zahaczył Vakhulę i Krzysztof Kusia, z dużego rozbiegu, pewnie wykorzystał karnego.
6:2, goście ciągle się szarpali, znowu wycofali bramkarza i znowu stracili przez to gola, po wzorcowej kontrze tercetu: Mirga – Marcin CzechRafał Franz. I pogubili się jeszcze gorzej, bo Grecz dostał drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę za głupie przewinienie – wybicie piłki bez gwizdka. Sędzia był tak poirytowany, że aż  na niego nakrzyczał.

Dopiero w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego wyklarowało się kilka ważnych kwestii, wiślacy mogli zająć 5. miejsce, ale udało im się skończyć na o stopień wyższym. Clearex tak gryzł, bo miał na nie szanse i chrapkę, ale jest piąty i obie drużyny spotkają się w ćwierćfinale play off. Regulamin premiuje ekipę „Białej Gwiazdy”, która do awansu musi zwyciężyć dwa razy, podczas gdy niżej klasyfikowani przeciwnicy – trzykrotnie. – Dlatego można to potraktować praktycznie jako pierwszy mecz play off, a wygrana dała nam prowadzenie 1:0 – analizował Błażej Korczyński. Optymistycznie podchodzi do kwietniowej rywalizacji, ale zwierzał się, że trochę obawia się kadrowych wojaży kilku swoich zawodników – ich zmęczenia i ewentualnych kontuzji.
Chorzowianie narzekali na własne niedociągnięcia (Lutecki: „To trzecia porażka z rzędu i trzeci raz robimy takie same błędy”), ale nie uważają, żeby dzisiejsze 7:2, czy handicap w play off dawały krakowianom przewagę nie do zniwelowania. – Na pewno będą mieli większy luz psychiczny, ale nie poddajemy się – deklarował Ulfik.
PAWEŁ FLESZAR

WISŁA KRAKBET Kraków – CLEAREX Chorzów 7:2 (4:2)
Bramki: Zadorożnyj 5, 18, Korczyński 20, 34, Vakhula 14, Kusia 34, Franz 38 – Wojtyna 6, Lutecki 19. Sędziowali: Tomasz Frąk i Seweryn Dębowski. Żółte kartki: Despotović, Korczyński – Grecz. Czerwona: Grecz (druga żółta). Widzów: 350.
WISŁA: Dworzecki – Despotović, Czech, Korczyński, Kusia oraz Mirga, Kiełpiński, Zadorożnyj, Vakhula, Franz. Trener: Błażej Korczyński.
CLEAREX: Ulfik – Miozga, Wojtyna, Hewlik, Seget oraz Wojciechowski, Salisz, Lutecki, Grecz, Łopuch, Gaweł, Krzywka. Trener: Tadeusz Wolny.

Komentowanie zablokowane.