Wycieczka I-ligowym szlakiem

Siatkarki znane z gry w Krakowie przebywają na testach w Nafcie Piła. Z kolei skład KS Murowana Goślina, skąd odeszły, może uzupełnić środkowa z BKS Bielsko-Biała.

Pisaliśmy kilkanaście dni temu TUTAJ o kłopotach finansowych wielkopolskiego klubu oraz proteście trzech zawodniczek, które odmówiły występu w I-ligowym meczu. Ostatecznie jedna z nich, Sylwia Chmiel wyjechała prywatnie za granicę i być może nie zagra już w tym sezonie nigdzie. Z kolei środkowe, znane wcześniej w Krakowie z reprezentowania Elitesek UEK – Jowita Jaroszewicz (3 sezony) i Magdalena Hawryła (2 sezony) – są testowane przez ekstraklasową Naftę Piła. Ćwiczyły z zespołem Wiesława Popika już w końcówce października. – Potem trener zaprosił nas, żebyśmy uczestniczyły w zajęciach także przez kilka ostatnich dni – opowiada Jowita.
Dzisiaj obie spotkały się z prezesem pilskiego klubu, Radosławem Ciemięgą. – To na razie była wstępna rozmowa, wszystko ma wyjaśnić się w przyszłym tygodniu. Na razie nie będziemy jechać do Piły na kolejne treningi, umówiliśmy się na telefon – wyjaśnia zawodniczka.

Z kolei do Murowanej Gośliny przyjechała w czwartek Paulina Stroiwąs, środkowa znajdująca się drugi sezon w szerokiej kadrze ekipy Orlen Ligi, BKS Bielsko-Biała. Paulina ma 19 lat, mierzy aż 197 cm, i pochodzi ze Środy Wielkopolskiej, gdzie zaczynała siatkarską przygodę, kontynuując ją w Kaliszu i ZSMS Poznań. W 2012 roku przeniosła się do Bielska-Białej, tam skończyła afiliowaną przy BKS szkołę SMS „Edu-Sport” i ćwiczyła z pierwszą drużyną, lecz nie zadebiutowała w ekstraklasie.
W Murowanej Goślinie ćwiczyła w czwartek i dzisiaj rano, a potem wsiadła do autokaru wiozącego drużynę na I-ligowy mecz do Ostrowca Świętokrzyskiego. Równolegle trwały zabiegi w celu zgłoszenia jej do rozgrywek, które jednak zakończyły się niepowodzeniem, więc Stroiwąs zaliczyła tylko wycieczkę na spotkanie z KSZO, a potem do Krosna, na niedzielną konfrontację w Pucharze Polski.
Generalnie, BKS zgadza się na wypożyczenie jej do nas, jednak dyrektor klubu, Ryszard Bortliczek przebywa na wczasach za granicą, a w myśl ich statutu do wydania stosownego dokumentu potrzebny jest także jego podpis – tłumaczy wiceprezes KS Murowana Goślina, Andrzej Miciul. – Liczę, że w przyszłym tygodniu, już na spokojnie, uda się załatwić sprawy administracyjne i w następnym naszym meczu Paulina będzie mogła zagrać.

W tej sytuacji wielkopolski team ma w Ostrowcu dziewięć siatkarek, gdyż na dodatek w październiku karierę zakończyła Dominika Golec, a druga rozgrywająca, Anna Manikowska jeszcze we wrześniu zerwała ścięgno achillesa, co wyklucza ją na długie miesiące. – Jakoś damy radę, mecz musi się odbyć – kwituje Miciul pytania o skład. – Czekam na rozstrzygnięcia dotyczące kilku różnych zawodniczek; jest szansa, że w przyszłości nasz zespół będzie liczniejszy.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.