Wyścig

Jeden z nielicznych filmów o Formule 1 opowiada o sytuacji, jaka niekiedy się zdarza – rywalach, którzy nienawidzą się tak bardzo, że żyć bez siebie nie mogą.

W jednej z pierwszych sekwencji „Wyścigu”, na tle łóżkowego podboju Jamesa Hunta w szpitalnym ambulatorium, rozbrzmiewa monolog: „Mam teorię, dlaczego dziewczyny lubią kierowców rajdowych… To przez nasze obcowanie ze śmiercią. Im bliżej jesteś śmierci, tym więcej czujesz życia. Tym bardziej żyjesz. One to wyczuwają”.
Konkurowali z Niki Laudą o mistrzostwo świata w czasach, kiedy ginęło średnio dwóch kierowców w sezonie, a Nurburgring nazywany był Cmentarzem. W latach 80. zaczęto modyfikować tory i pojazdy dla poprawy bezpieczeństwa, a rewolucyjne zmiany nastąpiły po 1994 r., kiedy dzień po dniu na Imoli zginęli Roland Ratzenberger i Ayrton Senna. Ten drugi jest szczęśliwie ostatnią ofiarą F1, ale dwie dekady wcześniej ryzykanccy kierowcy jeździli z kostuchą na ramieniu.
Kto nie zobaczy, jak Lauda palił się uwięziony w bolidzie w temperaturze 400 stopni, a po 40 dniach, pokryty ranami, wrócił do walki na Monzie, może nie znaleźć lepszego przykładu, co to heroizm i obsesja. A gdy nie obejrzy, co zrobił Hunt na ostatnich czterech okrążeniach pod górą Fuji – opuści dowód, jak geniusz może się łączyć z szaleństwem.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Jeśli ktoś nie przepada za Formułą 1, to ten film jest dla niego – nieporównanie bardziej widowiskowy od tych wyścigów, w których długimi okresami wszyscy jeżdżą w kółko i nikt nikogo nie wyprzedza. Jeśli ktoś się nią pasjonuje, to ten film jest dla niego – zamiast kierowców zrośniętych z maszynami tak mocno, że już niemal nimi będących, pokazuje dwóch ludzi z krwi i kości. Ludzi, którzy urodzili się z benzyną we krwi (jak Jacek Gucwa z upodobaniem określał w dawnym „Tempie” Michaela Schumachera), a Lauda miał na dodatek słuch absolutny na samochody (sam twierdził, że wyczuwa to pośladkami na siedzeniu). „Pasek klinowy jest obluzowany, prawe przednio koło się tłucze, tulejka…” – to były jego najważniejsze spostrzeżenia po kilkunastu minutach jazdy, podczas pierwszego spotkania z przyszłą żoną.
Hunt był z kolei zwierzęciem medialnym, zresztą po zakończeniu kariery poszedł do pracy w telewizji. „Wygram, bo mam największe jaja”, „Rozwiodłem się, nie wydając ani grosza – to moje największe zwycięstwo w tym roku” –  zawsze można było liczyć na greps, który dobrze sprzedał się na ekranie czy papierze.

„Wyścig” stworzyło kilku gigantów kina. No bo inaczej nie można nazwać Rona Howarda, który atrakcyjne wizualnie filmy kręcił już w latach 80. („Willow”), a potem przebijał to za pomocą „Ognistego podmuchu”, „Apollo 13”, „Pięknego umysłu”, „Człowieka ringu”, „Kodu Da Vinci”, itd.
Po raz drugi współpracuje z nim Peter Morgan, wzięty ostatnio hollywoodzki scenarzysta (średnio co roku powstaje obraz oparty na jego skrypcie), autor jednego z najlepszych filmów o piłce nożnej: „Damned United”. Czyli „Przeklęta liga” i Brian Clough, przy którym Jose Mourinho wychodzi na kiepskiego naśladowcę: „Nie powiedziałbym, że jestem najlepszym trenerem w Anglii, ale na pewno jestem w TOP1” – mawiał triumfator wszelkich rozgrywek na Wyspach i Pucharu Europy, zwolniony jednak z Leeds United po 44 dniach pracy.
Świetne CV ma także autor zdjęć Anthony Dod Mantle (m.in. „28 dni później”, „Ostatni król Szkocji”, „Slumdog. Milioner z ulicy”, „127 godzin”), a kompozytor Hans Zimmer jest uważany za jednego z najlepszych w „Frabryce snów”. „Gladiator”, „Król lew”, „Incepcja”, „Ostatni samuraj”, „Mroczny rycerz” i chyba nic więcej nie trzeba dodawać. Poza jego utworami, ilustracją muzyczną jest też kilka melodyjnych kawałków z epoki, jak choćby ten wklejony pod tekstem.
PAWEŁ FLESZAR

WYŚCIG. Tytuł oryginału: Rush. Produkcja: Niemcy, USA, Wielka Brytania. Rok: 2013. Reżyseria: Ron Howard. Scenariusz: Peter Morgan. Muzyka: Hans Zimmer. Zdjęcia: Anthony Dod Mantle. Obsada: Chris Hemsworth, Daniel Bruehl, Olivia Wilde, Alexandra Maria Lara, Pierfrancesco Favino, David Calder, Natalie Dormer, Stephen Mangan, Christian McKay, Alistair Petrie.
*stopka na podstawie filmweb.pl

Mud „Dynamite”

Komentowanie zablokowane.