Wystudzony kocioł czarownic

Zaskakująco łatwo poradzili sobie siatkarze Akademii Wychowania Fizycznego w hali Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pokonali gospodarzy 2:0, co najprawdopodobniej da im udział w półfinale akademickich mistrzostw Małopolski.

– Taktyka była prosta: serwis do pierwszej strefy, zmuszenie rozgrywającego, żeby dawał piłki na lewe skrzydło, a tam ustawiony szczelny blok. I chłopcy ją realizowali, więc co ja mam się jeszcze odzywać? Wystarczy, ze denerwuję się na meczach sobotnich… – prowadzący AWF Wojciech Kasza, trener I-ligowego AGH 100RK AZS, jest znany z tego, że na bieżąco podaje „przepis na granie”. Dzisiaj, zwłaszcza w pierwszym secie, odzywał się mało. Tym bardziej że na tablicy wyników ruch cyferek był uspokajający – 1:3, 2:5, 3:7, 6:9, 6:14, 9:14, 9:24, 10:25. A na parkiecie rządził Adam Szałański, swobodnie wypuszczając w ataku z czterech pozycji Bartosza Szpyrkę i Romana Kąckiego, a Gniewomira Krupczaka środkiem, czy kończąc samemu kiwką.
– Oni mieli świetny blok, a ciężko cokolwiek dobrego powiedzieć o nas, psuliśmy mnóstwo serwisów. Na dodatek stało się to wszystko po całkiem dobrym występie jaki zaliczyliśmy przeciwko AGH – kręcił głową kapitan UJ, Mateusz Łabuz (wspomniany przez niego mecz opisywaliśmy TUTAJ). Z zagrywkami niezepsutymi doskonale radzili sobie rywale, zwłaszcza libero Kamil Dembiec, który wprawdzie był w tej sali po raz pierwszy, ale żadna z podbijanych przez niego piłek nie trafiła w niski sufit czy dźwigary.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Mniejsza z dwóch hal Studium WFiS Uniwersytetu Jagiellońskiego jest chyba najbardziej klimatyczną w siatkarskich rozgrywkach AMM. Nawet niezbyt duża ilość studentów obkleja parkiet i tworzy gorącą atmosferę, w odpowiednio zmniejszonych proporcjach – taki akademicki kibicowski „kocioł czarownic”, w którym gotowało się choćby podczas zimowych spotkań półfinałowych żeńskiej i męskiej ekipy UJ z AGH. Dzisiaj okna wprawdzie znowu zaparowały, ale emocje wystudzili „Wuefiści” i nie odrodziły się już nawet w 2. partii, kiedy rezultat nieco się wyrównał.
2:0, 2:4, 4:5, 5:6, 6:7, 8:7, 9:9, 9:10, 10:10, 11:12. Goście zabrali się do bronienia i kontrowania (2xKącki), a że gospodarze znowu psuli zagrywki, więc nie mogli gonić. 11;14, 12:15, 14:18, 15:20. – Ładnie, ślicznie, Bartek, tak się właśnie szanuje piłkę – chwalił Kasza podczas przerwy Szpyrkę, który niedługo wcześniej mądrze wybrnął z niewygodnej wystawy.
Po chwili się zirytował, bo jego podopieczni popełnili błąd, Maciej Rumian skarcił ich ścięciem, a Konrad Kwaśny – asem. 18:20, lecz resztę załatwił Krupczak – krótką i trzema blokami w towarzystwie skrzydłowych. 18:24. 20:25.

Zarówno AWF jak UJ uległy Akademii Górniczo-Hutniczej, więc stawką dzisiejszej konfrontacji między nimi było najprawdopodobniej drugie miejsce w grupie A, dające po tegorocznej zmianie regulaminu bezpośredni awans do półfinału.
Są jeszcze Uniwersytet Pedagogiczny i Uniwersytet Rolniczy, których nie można lekceważyć. Choć faktycznie obydwa dosyć pewnie pokonaliśmy w sparingach – opowiada Łabuz, który tuż po Nowym Roku w swoim rodzinnym Lubniu organizuje duży turniej siatkarski. – Wcześniej występowały w nim różne drużyny, także akademickie, a teraz chciałbym, żeby obsada była ligowa – dodaje. Szczegóły turnieju będzie można znaleźć na profilu sportkrakowski.pl na facebook’u.
PAWEŁ FLESZAR

UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI – AKADEMIA WYCHOWANIA FIZYCZNEGO 0:2 (10:25, 20:25)
Sędziowali: Aleksandra Cul (Kraków) i Piotr Kasprzyk (Libiąż). Widzów: 60.
UJ: Byrdy, Łabuz, Guratowski, Polok, Czerwiński, Kazik oraz Dietl (l), Majcherczyk (l), Flaszowski, Kwaśny, Rumian. Trener: Zenon Matras.
AWF: Szałański, Pasoń, Krupczak, Szpyrka, Kącki, Januchta oraz Dembiec (l). Trener: Wojciech Kasza.

Wszystkie wyniki AMM siatkarzy można znaleźć TUTAJ, a terminarz TUTAJ.
Wszystkie wyniki AMM siatkarek można znaleźć TUTAJ, a terminarz TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.