Wyszłam za mąż, zaraz wracam

Pięć krakowskich par siatkarek plażowych awansowało do finałów akademickich mistrzostw Polski, przy czym trzy z AWF uplasowały się w czołowej czwórce, jednak wszystkie pogodziły Paula Słonecka i Klaudia Świstek z PWSZ Krosno.

Dynamiczne i silne, parły do przodu jak buldożer. Nawet jeśli miały problemy, to przejściowe – w całym turnieju straciły tylko seta (wszystkie wyniki można znaleźć pod tekstem). Klaudia witała wiele udanych akcji przeraźliwymi wrzaskami, które stanowiły stosowny akompaniament do jej eksplozywnego stylu gry. W najważniejszym meczu zwyciężyły w pierwszej partię do 17, a w drugiej od stanu 11:11 ciągle prowadziły 2-4 punktami, kończąc ją 21:16.
Ich finałowe przeciwniczki, Agnieszka Gruczek i Justyna Tomala z AWF chyba bardziej niż sportową formą zaimponowały odpornością psychiczną. W sobotnie popołudnie doznały z rąk uczelnianych koleżanek, Magdaleny Tyrańskiej i Katarzyny Szymoniak, dotkliwej porażki, którą opisujemy poniżej. Ponuro posiedziały po turecku pod płotem, podumały z nosami na kwintę, ale kiedy wstały – podniosły się też mentalnie. Zaliczyły trzy bardzo ładne występy z rzędu. Z tym że pierwszy, z krośniankami, Aleksandrą Guzikiewicz i Magdaleną Jurczyk, pokazał, że wysoka przewaga punktowa nie wyklucza zaciętej walki w poszczególnych akcjach. Magda nierzadko uderzała z drugiej piłki, Ola raz po raz rzucała się na piach. W końcówce uderzyła o niego tak mocno, że poczuła to w kręgosłupie.
Podobne problemy na samym finiszu turnieju miała Justyna. Wcześniej, w półfinale, Olga Klocek i Weronika Olipra zabrały im partię. W tie-breaku jednak były wraz z Agnieszką o krok przed nimi. Przy 13:11 Tomala zmieściła się w bardzo ciasnym skosie, a przy 14:12 obroniła i „dziubnęła” tuż za siatkę.

Klocek i Olipra już w sobotę, w swojej drugiej konfrontacji, zapewniły sobie wyjazd na finały do Gdyni (kwalifikuje się tam najlepsza ósemka z każdej z czterech stref). Wprawdzie w pierwszej odsłonie przeciwko Weronice Pniok i Anecie Dzwonnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego dość długo notowały deficyt (jeszcze 10:13), lecz prezentowały coraz większe zdecydowanie. – Olga! Wchodzi wszystko, co uderzasz! – mama zachęcała jedną z nich do atakowania. Córka się podporządkowała, świetnie broniła Weronika, obydwie ostro serwowały i już do końca kontrolowały sytuację.
Niedziela upłynęła im jeszcze przyjemniej, bo dwukrotnie – o wejście do czwórki po lewej stronie drabinki i o 3. miejsce – pokonały swoje partnerki treningowe i sparingowe, Świeży i Szymoniak, którym dotąd nie dały rady w oficjalnym spotkaniu.
– Zadziałało coś, na co wcześniej nie wpadłyśmy. – Trzeba było coś nowego wymyślić. – To jest dobre w ataku i obronie – przerzucały się kwestiami brzmiącymi jak reklama cudownego specyfiku na wiele dolegliwości.
Ale nie chciały zdradzić jego nazwy: – Może da się go jeszcze zastosować w przyszłości…

Boiska na obiektach Politechniki Rzeszowskiej, gdzie odbywały się półfinały AMP, były bardzo twarde. Preferowały silne ataki z wysokiego pułapu, wykonywane na wzór halowy, a Tyrańska i Szymoniak twierdziły, że przede wszystkim szybciej mogą reagować w obronie. – Jest super, bo normalnie trzeba się wykopywać z piachu – cieszyła się Magda niedługopo pokazie defensywnych parad, jaki dały z Kaśką, pokonując Gruczek i Tomalę. „Świeża” w pewnym momencie interweniowała z takim impetem, że okulary przeciwsłoneczne zsunęły jej się do połowy twarzy, ale nałożyła je biegnąc do wystawy. „Tyrcia” skoczyła do bloku, spadła, natychmiast ruszyła w bok do kiwki, podbiła ją, a partnerka uderzyła z drugiej. Zdarzały im się autoasekuracje po własnym bloku i swoim uderzeniu „zaczapowanym” przez rywalkę, a Magda raz po wylądowaniu odwróciła się i szczupakiem dogoniła piłkę ponad dwa metry za siatką.
– W ostatnim okresie miałyśmy chyba tylko jeden dzień na regenerację, a poza tym, albo trenowałyśmy, albo sparowałyśmy do tego doszedł jeden turniej – zwierzają się. W ciągu ostatnich czterech tygodni awansowały do I ligi w barwach Solnej Wieliczka, w plażówce triumfowały w akademickich mistrzostwach Małopolski i wspomnianej imprezie, organizowanej przez Uniwersytet Jagielloński, zdobyły przepustki do finałów AMP. Poza siatkówką mają obowiązki uczelniane, Magda pisze pracę licencjacką („Piszę… W przerwach między snem a treningami”).
A Katarzyna, która jest już na studiach magisterskich, znalazła w terminarzu okienko, żeby stanąć na ślubnym kobiercu. – Wyszłam za mąż, zaraz wracam – śmieje się z natłoku wydarzeń, jakie spotkały ją w maju. Opowiada, że zaproszenia na wyjątkową uroczystość zaczęli rozwozić z mężem, Marcinem Szymoniakiem, już w lutym i tylko dzięki temu uporali się ze wszystkim. – Ważne, że zdążyła mnie zaprosić, bo byłam świadkiem – dowcipkuje Magda.
Pytanie, czy w podróż poślubną wybiorą się do miast, w których są organizowane eliminacje mistrzostw Polski, Kasia przyjmuje dość poważnie: – Może w jakimś turnieju zagramy. W ubiegłym roku miałyśmy bardzo fajny wyjazd dużą, przyjacielską grupą. Udany sportowo i towarzysko.

Emocje pojawiały się niezależne od pory dnia i temperatury powietrza. Wszak już w pierwszej rundzie, w sobotni ranek, tie-break pomiędzy reprezentantkami PWSZ Tarnów, Inez Pfeifer i Patrycją Lipińską a Pniok i Dzwonnik został okraszony pięcioma meczbolami dla tych pierwszych (począwszy od stanu 14:12). Krakowianki obroniły wszystkie, by zwyciężyć 19:17.
Dalej ta czwórka pracowicie spędziła całą sobotę. Dziewczyny z UJ pewnie pokonały parę z UMCS, by w meczu decydującym o wejściu do szóstki z lewej strony, a więc i o biletach na do Gdyni, ulec Klocek i Oliprze.
Natomiast tarnowianki przebijały się prawą stroną drabinki, eliminując zespół Politechniki Świętokrzyskiej Kielce oraz Klaudię Korzeń i Nadię Siedlecką z AGH. A w ostatnim meczu dnia, kiedy już obniżyło się przypiekające cały dzień słońce, ponownie zmierzyły się z UJ, w definitywnej próbie zdobycia biletów do Gdańska. I znowu przeważały, nawet czterema „oczkami:, a po wyrównaniu (18:18), wpadły jeszcze w pole Uniwersytetu as i „dyszel” Pfeifer. Na finiszu jednak cztery punkty zdobyła Pniok, a dwa podarowały im przeciwniczki. W drugiej partii wyśmienicie w defensywie spisywała się Dzwonnik, podbiła nawet cios Inez stojąc na 5. metrze. Wraz z koleżanką były też dokładniejsze i groźniejsze w polu serwisowym. 4:1, 6:2, 10:4, 13:5, 17:6, 21:9.

„Powtórki z rozrywki” ustrzegły się natomiast Monika Pietroczuk i Jagoda Szkodny z Akademii Górniczo-Hutniczej. Uległy wprawdzie na dzień dobry Dianie Łuszczewskiej i Aleksandrze Bocian z Politechniki Lubelskiej, ale po prawej stronie, w bitwie o ósemkę, w pierwszej odsłonie pozwoliły im na zdobycie 4 punktów, a w drugiej odskakiwały na 18:15 i 21:18, każdorazowo po ścięciu i asie Szkodny.
Przed jednym z wcześniejszych spotkań na jej żartobliwą prośbę o przygotowanie taktyki na nieznane zupełnie zawodniczki, Monika znalazła receptę żartobliwą, ale niepozbawioną głębokiego sensu: „Będziemy grać na dziewczynę słabiej opaloną. To znaczy, że mniej ćwiczyła na plaży”.
Detale, a nie niuanse taktyczne decydowały w najcięższym stoczonym przez nie boju: z Eweliną Klitą i Pauliną Szklarczyk z Uniwersytetu Ekonomicznego, w II rundzie po prawej stronie drabinki. W pierwszym secie „Ekonomistki” co rusz wyrównywały, jeszcze z 13:10 na 13:13, aż Jagoda oszukała je minięciem do linii, a kolejną piłkę wyrzuciły w aut. W drugim doszły na 11:11, kiedy Szkodny zdobyła trzy meczbole (14:11), a Pietroczuk wykorzystała drugi (15:12).
Oba krakowskie duety nie próżnowały również w niedzielę, ale starczyło im jeszcze energii, aby rozstrzygnąć na swoją korzyść mecze o 5. i 7. pozycję.
PAWEŁ FLESZAR

Relację z turnieju półfinałowego AMP siatkarzy plażowych można przeczytać TUTAJ.

I runda z lewej strony drabinki: Karina Róg, Natalia Baran (Politechnika Rzeszowska) – Paulina Chmielarczyk, Ewelina Brzezińska (PWSTE Jarosław) 15:13, 12:15, 15:12; Nadia Siedlecka, Klaudia Korzeń (AGH II Kraków) – wolny los; Ewa Śliwińska, Paulina Głaz (Uniwersytet Rzeszowski I) – Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Fleszar (Uniwersytet Rolniczy) 16:14, 15:5; Diana Łuszczewska, Aleksandra Bocian (Politechnika Lubelska) – Monika Pietroczuk, Jagoda Szkodny (AGH I) 11:15, 15:11, 15:10; Kinga Czarnowska, Ewelina Jabłońska (Uniwersytet Przyrodniczy Lublin) – Sylwia Obszyńska, Sylwia Olejnik (UMCS III Lublin) 15:17, 15:11, 15:5; Ewelina Klita, Paulina Szklarczyk (Uniwersytet Ekonomiczny) – Anna Skrzątek, Ewelina Walkowicz (PŚK II) 15:13, 15:5; Olga Klocek, Weronika Olipra (AWF III) – wolny los; Weronika Pniok, Aneta Dzwonnik (Uniwersytet Jagielloński) – Inez Pfeifer, Patrycja Lipińska (PWSZ Tarnów) 12:15, 15:11, 19:17;
II runda z lewej: Róg, Baran – Aleksandra Dulęba, Agnieszka Sobura (Politechnika Świętokrzyska I Kielce) 15:8, 15:5; Paula Słonecka, Klaudia Świstek (PWSZ Krosno II) – Korzeń, Siedlecka 15:6, 15:5; Śliwińska, Głaz – Paulina Bryła, Małgorzata Wieleba (UMCS II) 15:13, 15:9; Łuszczewska, Bocian – Aleksandra Guzikiewicz, Magdalena Jurczyk (PWSZ Krosno I) 12:15, 15:11, 15:13; Magdalena Tyrańska, Katarzyna Szymoniak (AWF I) – Czarnowska, Jabłońska 15:10, 15:11; Agnieszka Gruczek, Justyna Tomala (AWF II) – Klita Szklarczyk 15:4, 15:6; Klocek, Olipra – Paulina Biskup, Kinga Pustułka (URz II) 15:4, 15:3; Pniok, Dzwonnik – Natalia Gieroba, Iga Jarosińska (UMCS I) 15:5, 15:12;
o wejście do szóstki lewej: Słonecka, Świstek – Róg, Baran 21:8, 21:10; Śliwińska, Głaz – Łuszczewska, Bocian 21:18, 21:11; Tyrańska, Szymoniak – Gruczek, Tomala 21:15, 21:8; Klocek, Olipra – Pniok, Dzwonnik 21:17, 21:9;
I runda z prawej strony: Chmielarczyk, Brzezińska – Gieroba, Jarosińska 15:12, 16:14; Biskup, Pustułka – wolny los; Klita, Szklarczyk – Krawczyk, Fleszar 15:8, 15:12; Pietroczuk, Szkodny – Czarnowska, Jabłońska 15:9, 15:7; Guzikiewicz, Jurczyk – Obszyńska, Olejnik 15:11, 15:12; Bryła, Wieleba – Skrzątek, Walkowicz 15:4, 15:10; Korzeń, Siedlecka – wolny los; Pfeifer, Lipińska – Dulęba, Sobura 15:3, 15:7;
II runda z prawej: Chmielarczyk, Brzezińska – Biskup, Pustułka 15:11, 15:7; Pietroczuk, Szkodny – Klita, Szklarczyk 15:13, 15:12; Guzikiewicz, Jurczyk – Bryła, Wieleba 15:13, 15:12; Pfeifer, Lipińska – Korzeń, Siedlecka 15:10, 15:10;
o wejście do ósemki z prawej: Chmielczyk, Brzezińska – Róg, Baran 16:21, 21:19, 15:8; Pietroczuk, Szkodny – Łuszczewska, Bocian 21:4, 21:18; Gruczek, Tomala – Guzikiewicz, Jurczyk 21:9, 21:13; Pniok, Dzwonnik – Pfeifer, Lipińska 23:21, 21:9;
o wejście do czwórki z lewej: Słonecka, Świstek – Śliwińska, Głaz 21:16, 21:19; Klocek, Olipra – Tyrańska, Szymoniak 18:21, 22:20, 16:14;
o wejście do szóstki z prawej: Pietroczuk, Szkodny – Chmielarczyk, Brzezińska 21:12, 21:11; Gruczek, Tomala – Pniok, Dzwonnik 21:15, 21:9;
o wejście do czwórki z prawej: Tyrańska, Szymoniak – Pietroczuk, Szkodny 21:14, 21:18; Gruczek, Tomala – Śliwińska, Głaz 21:9, 21:9;
półfinały: Słonecka, Świstek -Tyrańska, Szymoniak 18:21, 21:11, 15:10; Gruczek, Tomala – Klocek, Olipra 17:21, 21:18, 15:12;
o 7. miejsce: Pniok, Dzwonnik – Chmielarczyk, Brzezińska 21:13;
o 5. miejsce: Pietroczuk, Szkodny – Śliwińska, Głaz 21:17;
o 3. miejsce: Klocek, Olipra – Tyrańska, Szymoniak 21:13, 21:18;
o 1. miejsce: Słonecka, Świstek – Gruczek, Tomala 21:17, 21:16.

Komentowanie zablokowane.