Z Wisły nad Wisłok

Trenerem Developresu Rzeszów będzie Marcin Wojtowicz, do zespołu trafią również środkowa Dominika Nowakowska i skrzydłowa Ewa Śliwińska. Cała trójka przechodzi z AGH Galeco Wisły Kraków.
Jak wyjawia prezes klubu znad Wisłoka, Rafał Mardoń, powyższe transfery (także wczorajszy Adrianny Szady, o którym pisaliśmy TUTAJ) były ściśle ze sobą powiązane. – Mieliśmy od kilku dni umowę z panem Wojtowiczem, ale wstrzymywaliśmy ją do czasu, aż przejście potwierdzą pozostałe dwie zawodniczki, bo to był jeden z warunków zatrudnienia trenera – opowiada działacz. – Wczoraj wieczorem dostaliśmy skany podpisanych kontraktów od Ewy i Dominiki.

Marcin Wojtowicz urodził się w 1978 roku. Grał w piłkę ręczną w III-ligowym HKS Sucha Beskidzka i II-ligowym AZS AWF Kraków. Skończył studia na krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego, na której – poza piłką ręczną – zrobił specjalizację oraz uprawnienia trenerskie z siatkówki. W latach 2003-2010 pracował w Muszyniance z grupami młodzieżowymi (w tym z opartymi na nich III-ligowymi rezerwami), które na koniec tego okresu zostały w klubie zlikwidowane; jego wychowanką jest Anna Myjak, znajdująca się w kadrze Developresu. Przez dwa lata był statystykiem pierwszej drużyny Muszynianki.
W 2010 roku trafił do Sparty Warszawa, wówczas II-ligowej, ale klub wkrótce kupił miejsce na zapleczu ekstraklasy od Budowlanych Toruń. Prowadzone przez Wojtowicza drużyny zajęły 9. miejsce w I lidze i 2. miejsce w mistrzostwach Polski juniorek.
Wiosną i latem 2011 był II trenerem reprezentacji juniorek, a potem kadetek, do końca roku pracował też z młodszymi klasami w SMS Sosnowiec. Na początku stycznia 2012 r. został trenerem AGH Galeco Wisły, z którą wywalczył awans do I ligi, a w minionym sezonie zajął w niej 6. miejsce.

Ewa Śliwińska i Dominika Nowakowska niedawno zostały powołane do szerokiej kadry narodowej seniorek (w tym uniwersjadowej), były na zgrupowaniu w Szczyrku, a teraz wyjeżdżają do Bełchatowa.
Śliwińska to rocznik 1993, mierzy 182 cm, jest wychowanką MKS MDK Warszawa, ale szybko przeniosła się do stołecznej Sparty, z którą zdobyła wiele medali w kategoriach młodzieżowych, na czele ze złotymi w MP kadetek i ogólnopolskiej olimpiadzie młodzieży. Była reprezentantką kraju juniorek. Przez dwa sezony występowała w barwach Sparty w I lidze (2010-2012, ale większość drugiego zabrała jej kontuzja kolana) i przez jeden w Wiśle.
Nowakowska urodziła się w 1992 r., mierzy 187 cm, jest wychowanką AZS UMCS TPS Lublin i absolwentką Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Sosnowca. Była reprezentantką kraju w kategoriach młodzieżowych.
Po maturze w SMS przez rok (2011-12) występowała w AZS KSZO Ostrowiec Św. i przez ostatni w Wiśle.

Według klubowych informacji, w tej chwili na nowy sezon potwierdzonych jest dziewięć zawodniczek, docelowo skład ma liczyć czternaście. Jak twierdzi Rafał Mardoń, toczą się rozmowy z piątką dotychczasowych siatkarek: Karoliną Filipowicz, Paulą Szeremetą, Barbarą Adamską, Karoliną Grzelak i Aleksandrą Mich. – Może być tak, że pierwsza czwórka trafi do drużyny I-ligowej, a Ola Mich do naszej drużyny juniorskiej, Developresu MKS V LO – uważa prezes. – To zależy jednak, czy się dogadamy z wszystkimi co do warunków kontraktowych. Jeśli nie, będziemy szukać kogoś na zastępstwo. Mamy stabilny budżet, ale nie jest nie wiadomo jak silny i nie stać nas na równorzędne, rywalizujące zawodniczki na każdej pozycji. Na niektórych pozycjach możemy wydać więcej, ale wtedy musimy zaoszczędzić na innych.
Dodaje, że po Gabrieli Mazur chcieliby ściągnąć jeszcze jedną siatkarkę z MKS V LO – libero Paulinę Filipowicz. To młodsza, 19-letnia siostra Karoliny, wychowanka Dargfilu Tomaszów Mazowiecki, która przez kilka lat z powodzeniem występowała w rzeszowskim zespole w II lidze, a przed rokiem zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski juniorek.

Jest też sporo zawodniczek zgłaszanych, zgłaszających się. Jedna z nich to Marta Machoś, 23-letnia, mierząca 184 cm wychowanka Tomasovii Tomaszów Lubelski, która przez ostatnie cztery lata studiowała i grała najpierw w Midland College, a potem w Towson University. – W ten sposób przewija się dużo nazwisk. Ta Marta jest też jakąś opcją, ale musielibyśmy się przyjrzeć jej bliżej – zastrzega Mardoń. – Poza tym, jest to uzależnione od powodzenia wspomnianych dotychczasowych negocjacji.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.