Za te 110 lat – Ligi Europy smak

Piłkarze Cracovii dosyć pewnie, 2:0, pokonali na swoim stadionie Lechię Gdańsk w ostatniej kolejce ekstraklasy. Zajęli czwarte miejsce i w nagrodę następny oficjalny mecz czeka ich już 30 czerwca.

Gole, które padły w tym spotkaniu (a i te, które paść mogły) są oznaczone pewnym piętnem nietypowości, by nie powiedzieć – kuriozalności. Już w 9. minucie Mateusz Cetnarski spod linii bocznej dośrodkował mocno z wolnego, do piłki skoczyli Grzegorz Wojtkowiak i Tomas Vestenicki, wydawało się, że zahaczy o głowę któregoś z nich, lecz ona pikując łukiem wleciała do bramki zanim zaskoczony Vania Milinković-Savić zdążył ją złapać.
Na 2:0 podwyższył w drugiej połowie… obrońca Lechii, Rafał Janicki, bo przerywając centrę z prawej flanki Jakuba Wójcickiego trafił do siatki obok swojego golkipera. A bardzo szybko niemal skopiował to – tyle że głową, a nie nogą – Hubert Wołąkiewicz, jednak odetchnął z ulgą, kiedy futbolówka minęła słupek po zewnętrznej stronie.
A na podsumowanie, w 84. minucie, sędzia podyktował „jedenastkę”, gdy Wojtkowiak podciął Damiana Wdowiaka w niegroźnej sytuacji na skraju pola karnego, przy linii końcowej. Cetnarski jednak uderzył zbyt blisko środka bramki i za nisko, a Milinković-Savić rzucając się odbił łokciem.

Generalnie, konfrontacja była bardzo żywa, tyle że problemem obu drużyn stanowiła precyzja, zwłaszcza przy ostatnich podaniach. Przewagę raczej mieli gospodarze. – Brakowało nam tego, co w ostatnich tygodniach: determinacji i wiary w zwycięstwo – uważa trener Lechii, Piotr Nowak. – Musimy to przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Nie możemy być co mecz zupełnie inną drużyną.
Większość okazji gości należała do Flavio Paixao, jednak jego dwie główki i kopnięcie z bliska instynktownie obronił Grzegorz Sandomierski. A kiedy Milos Krasić zatańczył w „szesnastce” z goniącym go golkiperem Cracovii i wycofał do Portugalczyka – ten zbyt wysoko lobował ciżbę zawodników stojących przed pustą bramką.
Krakowianie dużo częściej strzelali z dystansu, lecz ładnymi paradami popisywał się Milinković-Savić. W pierwszej połowie „Cetnar” nie podał na świetną pozycję do Luisa Deleu, a w drugiej Vestenicky nie wycofał do nie pilnowanego Bartosza Kapustki, który wcześniej wypuścił go podaniem po własnym przechwycie.
– Nie pompowaliśmy balona. Postawiliśmy dzisiaj na mądrość i chłodną głowę – mówi szkoleniowiec „Pasów”, Jacek Zieliński. – Uważaliśmy, że będzie Cracovia pokaże, w jakim jest miejscu i czy jest w stanie w przyszłości grać o wyższe cele. Zobaczyliśmy dużą namiastkę gry, która w następnym sezonie może dać nam coś więcej.

Większe będą też wymagania, bo po raz pierwszy w 110-letniej historii krakowskiego klubu jego futboliści wystąpią w europejskich pucharach (niegdyś brali udział w Pucharze Intertoto i Pucharze Lata, lecz trudno je uważać za klasyczne, prestiżowe rozgrywki kontynentalne). Zaczną od pierwszej rundy Ligi Europy, w której będzie rozstawieni, a na boisko wybiegną już 30 czerwca (nowy sezon ekstraklasy wystartuje natomaist 16-17 lipca). Losowanie LE zaplanowano na 20 czerwca. Dokładną listę potencjalnych przeciwników „Craxy”, nie tylko w pierwszej rundzie, można znaleźć w symulacji stworzonej przez serwis 90minut.pl, TUTAJ.
– Mamy puchary! Wbrew temu, co czytałem w prasie, bardzo ich chcieliśmy – przekonuje Zieliński i zdradza założenia polityki personalnej w najbliższych tygodniach: – Nie będzie rewolucji, ale transfery, które poprawią jakość. Chcemy mieć 22 zawodników gotowych do gry, po dwóch na każdą pozycję.
PAWEŁ FLESZAR

CRACOVIA – LECHIA Gdańsk 2:0 (1:0)
Bramki: Cetnarski 9, Janicki 65 sam. Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Żółte kartki: Wołąkiewicz, Budziński – Kuświk, Wojtkowiak, Peszko, Milinković-Savić. Widzów: 12 359.
CRACOVIA: Sandomierski – Deleu, Bejan, Wołąkiewicz, Jaroszewicz – Budziński – Wójcicki (70. Dialiba), Cetnarski (90. Zjawiński), Kapustka, Vestenicky (76. Wdowiak) – Jendrisek. Trener: Jacek Zieliński.
LECHIA: Milinković-Savić – Wojtkowiak, Maloca, Wawrzyniak (46. Janicki) – Kovacević – Paixao, Chrapek, Krasić, Mila (59. Stolarski), Peszko (72. Kobylanski) – Kuświk. Trener: Piotr Nowak.

Pozostałe wyniki ostatniej kolejki i końcową tabelę piłkarskiej ekstraklasy można znaleźć TUTAJ

Komentowanie zablokowane.