Zagrywka po krakowsku

Cztery z pięciu małopolskich uczelni zakwalifikują się najprawdopodobniej do drugiej fazy o wejście do finałów akademickich mistrzostw Polski siatkarek. Miejsc jednak jest tylko trzy, a kandydatów co najmniej dwa razy więcej.

W turnieju Strefy C w Rzeszowie występuje spore grono siatkarek I-ligowych, z Karpat Krosno i Wisły Kraków (nie dostały zaś zwolnienia studentki Uniwersytetu Rzeszowskiego z miejscowego Developresu), ale też kilka, które wczoraj awansowały do tej klasy. Karolina Grzelak (AWF Kraków), Alicja Leszek i Magdalena Pytel (AGH), Dorota Jasionowicz (PWSZ Krosno) wczoraj świętowały promocję w barwach Ekstrimu podczas turnieju w Gorlicach. Walczyła o nią również, zajmując z Pogonią Proszowice czwarte miejsce na turnieju w Łodzi, Eliza Koperczak.
I ona właśnie w poniedziałkowe przedpołudnie stała się dźwignią pierwszego poważnego zwrotu akcji. Uniwersytet Jagielloński zaczął mecz z AWF Biała Podlaska od 1:3, ale po serii serwisowej sprytnej rozgrywającej było 8:3. Po chwili 11:5, krakowianki miały przejściowe kłopoty (11:9), lecz zablokowana wcześniej Ewelina Warzecha przebiła się, a potem dołożyła dwa asy. 17:11, 19:13, 21:15, 22:17, 24:17 i 25:18.
I wtedy, i później Koperczak z upodobaniem uruchamiała obie środkowe Uniwersytetu, a jej postój za linią końcową zaowocował prowadzeniem 11:3 w drugim secie. Parę razy mogła konstruować kontry po oddaniu „darmo:, ale zaliczyła też trzy asy z rzędu – przy trzecim libero AWF zaskoczył płaski pocisk, że… złapała piłkę.
Zagrywka była najgroźniejszą bronią większości podopiecznych Zenona Matrasa. Przy 13:4 miały już pięć punktów uzyskanych za jej pomocą (także Żaneta Jewuła i Zuzanna Olejniczak), przy 17:5 – sześć (dołożyła się Karina Puchalska). Żniwa zbierał także ich blok. 21:7, 25:9 (wszystkie wyniki znajdują się pod tekstem).


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

O tym, że serwis jest specjalnością ogólnokrakowską przekonywały dziewczyny z AWF, w konfrontacji z gospodyniami Strefy C, Uniwersytetem Rzeszowskim. Początek był wyrównany (3:3, 9:8), ale na 14:10 odskoczyły po asie Katarzyny Świeży, na 17:11 po asie Magdaleny Domagalskiej, a na 19:12 po ścięciu i asie Grzelak. Resztę załatwiła na siatce Izabela Cieżyńska oraz Magdalena Tyrańska, uderzająca z II linii na 25:14.
W drugiej partii nie zdołały się tak łatwo oderwać – 6:4, 6:6, 8:6 (as Cieżyńskiej), 13:9, 17:15. Decydująca była presja środkowych nad siatką, przynosząca punkty bądź „czapami”, bądź wskutek autów rywalek. 18:15, 22:17, 24:18, 25:19.
W drugim, popołudniowym spotkaniu grupy B rzeszowianki walczyły więc o przetrwanie i zrazu zdawało się ono problematyczne. UMCS Lublin przeważał kilkoma punktami, w szczycie 12:7. Bardzo skuteczna była jednak Sylwia Styrkowiec, później dołączyła do niej Joanna Beda. Zrobiło się 12:11, 13:13, a potem 18:15, 18:17, 20:18, 22:19, 22:20 i 25:20 dla dziewczyn znad Wisłoka. W drugiej odsłonie górowały dosyć wyraźnie nad lubliniankami – 8:4, 14:9, 15:12, 18:12, 19:16 – a na finał Beda zaaplikowała im pięć asów z rzędu. 25:16.

AWF najprawdopodobniej zajmie pierwsze miejsce w grupie B, do czego wystarczą mu nawet małe punkty zdobyte w meczu z UMCS, gdy będzie zresztą faworytem.
Losy pierwszego miejsca w grupie A rozstrzygnęły się natomiast w konfrontacji UJ z Akademią Górniczo-Hutniczą. Tu faworytem były oczywiście „Agieszanki”, sześciokrotne akademickie mistrzynie Małopolski, ale przeciwniczki długo stawiały im większe wymagania niż w ostatnich dwóch półfinałach wojewódzkich. Mają znacznie gorsze warunki fizyczne i nieporównanie mniejszy staż ligowy, jednak były dokładniejsze, lepiej serwowały i mądrze kontrowały (zwłaszcza Jewuła, przy wiszących nad nią rękach). Nagrodą był korzystny często zapis na tablicy – 4:4, 7:6, 9:8, 11:9, 12:11. Rezultat odwrócił blok Akademii – 12:15 – lecz po chwili znowu przeważał UJ – 17:16. Teraz jednak Anna Postrożny, która zepsuła poprzedni atak – skończyła dwa następne, Aleksandra Stachowicz asem zaświeciła 20:18, a wszystkie podbiły sporo ważnych piłek w pasie kilku metrów od siatki. Na finiszu Alicja Nabielec uderzyła celnie (23:19), spudłowała (24:21) i kiwnęła (25:21).
W drugiej części ekipa Alma Mater Jagiellonica miała jeszcze 5:4 po asie Koperczak, lecz ostudziły je dwie Alicje. Nabielec najpierw biła nad blokiem ze skrzydła (5:9), a potem podawała kąśliwie od 14:7 do 21:7, natomiast Leszek regularnie wjeżdżała krótką lub obejściem z poziomu drugiego piętra. Na finiszu pokazała się na lewej flance nominalna libero Aleksandra Guzikiewicz (atak na 24:12), a potem przesunęła się jeszcze w prawo. – Taki był plan dla Oli, żeby wreszcie została środkową – śmiała się trenerka AGH, Irina Bogdanowa. 25:13 i 2:0 dla jej zawodniczek, które mają prawie pewny triumf w grupie A (jutro zmierzą się jeszcze z AWF Biała Podlaska), a do grupy półfinałowej E najprawdopodobniej wejdzie wraz z nimi również UJ.

W drugiej połówce turnieju, rywalizującej nie w hali ROSiR, jak opisywana wyżej, ale w dawnej sali Zelmeru przy ul. Hoffmanowej, hegemonem jest PWSZ (czyli większość Karpat) Krosno. Z ich grupy D (jedynej czterozespołowej) zakwalifikuje się wyżej także PWSZ Tarnów. Uniwersytet Pedagogiczny uległ mu, a za to triumfował w najbardziej zaciętym poniedziałkowym spotkaniu – w tie-breaku z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Krakowianki miały zresztą już meczbola przy stanie 25:24 w drugim secie.
Inaczej niż w Strefie C mężczyzn, awans do finałów AMP uzyskają tylko trzy ekipy (czwarte miejsce jest przeznaczone dla ich gospodarza – AZS UEK Kraków). Dlatego bardzo ważny będzie środowy mecz o 3. miejsce pomiędzy drugimi zespołami z grup półfinałowych E i F.
PAWEŁ FLESZAR

Grupa A
Uniwersytet Jagielloński – AWF Biała Podlaska 2:0 (25:18, 25:9), Akademia Górniczo-Hutnicza – UJ 2:0 (25:21, 25:13).

Grupa B
Uniwersytet Rzeszowski – AWF Kraków 0:2 (14:25, 17:25), URz – UMCS Lublin 2:0 (25:20, 25:16).

Grupa C
Politechnika Rzeszowska – Politechnika Lubelska 2:0 (25:19, 25:22), PL – Politechnika Świętokrzyska Kielce 2:0 (25:15, 25:18).

Grupa D
PWSZ Krosno – Katolicki Uniwersytet Lubelski 2:0 (25:12, 25:15), PWSZ Tarnów – Uniwersytet Pedagogiczny 2:0 (25:7, 25:11), UP – KUL 2:1 (25:22, 25:27, 15:9), PWSZ K. – PWSZ T. 2:0 (25:20, 25:19).

Komentowanie zablokowane.