(za)Murowana Ekonomiczna

Na koniec października siatkarki Armatury Elitesek UEK odniosły najcenniejsze zwycięstwo w bieżącym sezonie I-ligowym, pokonując na wyjeździe Piecobiogaz Murowana Goślina 3:1. Teraz przeciwniczki zrewanżowały się w pełni, gdyż wynik krakowskiej konfrontacji brzmi – 1:3 (25:18, 25:27, 17:25, 22:25).

Kluczowa dlań była druga partia, z której ani przez moment nie dało się wysnuć jasnego wniosku, co do finału. Początkowo wiele wskazywało na przyjezdne, wprowadzone dobrze do gry przez Beatę Strządałę (2 zbicia i as), a potem pociągnięte przez blokujące (było 2:4, 3:6, 6:7, 7:10, 9:12, 12:14). Po serwisowym trafieniu Katarzyny Połeć w linię boczną (pod nogi stojącego tam z arkuszem obserwacyjnym drugiego trenera Nikoli Vettoriego) i kilku akcjach Katarzyny Walawender zrobiło się 14:14, 16:15 i 17:16. Kiedy pałeczkę przejęła Alicja Malinowska – 17:18 i 18:19. Atak Żanety Baran i pojedyncza „czapa” Połeć na Paulinie Dutkiewicz-Raś to 21:19. Kolejna passa Malinowskiej i bloku (w tym rewanż Dutkiewicz-Raś na Połeć) – 21:24. Magda Żochowska punktuje ze skrzydła, wraz z Połeć zatrzymują dwukrotnie przeciwniczki na siatce, Justyna Sachmacińska zagrywa w narożnik boiska – 25:24. I… tyle, bo następny blok gospodyń jest minimalnie autowy, a Agata Skiba podaje tak, że najpierw stwarza sposobność do dobitki dla Gabrieli Buławczyk (niegdyś obiecującej zawodniczki, reprezentantki kraju juniorek, która wraca na polskie parkiety po niemal siedmiu latach poświęconych na leczenie kontuzji i pobyt w USA), a potem funduje miejscowym skróta, którego nie dają rady nawet podbić.

Od tego momentu przez ponad seta ekipa gości rozjeżdżała krakowianki. Postawiła mur nad siatką, a przepuszczane przezeń piłki zbierała w większości ruchliwa jak elektron Izabela Śliwa. Dzieła dokańczała Irina Archangielska, która jest chodzącą historią polskiej siatkówki ligowej (właśnie upływa druga dekada jej gry tutaj), ale do historii nie przeszły jej umiejętności. Z wprawą rozprowadzała na skrzydłach Strządałę i Malinowską, które zamieniały kontry na punkty. W trzeciej odsłonie było 0:7, 2:9, 5:10, 7:15, 10:20, 15:23, a w czwartej: 0:2, 2:6, 5:9 i 8:13. Wówczas, po dwóch ścięciach Baran i tyluż pomyłkach goślinianek, walka się wyrównała (12:13, 17:16, 20:20). Mocniejsza niż zazwyczaj rotacja składem „Ekonomicznej” powiodła się w odniesieniu do Barbary Kubieniec, ale już niekoniecznie w przypadku Sachmacińskiej, która weszła wtedy jako środkowa (Tomasz Klocek, trener Armatury Elitesek: „To była trochę desperacja, bo nie miałem innej możliwości roszady. Ale poza tą nieudaną akcją, też niezupełnie z jej winy, uważam, że Justyna sobie poradziła„). Wspomniana akcja miała miejsce przy stanie 20:21, kiedy środkowa nie zrozumiała się z rozgrywającą przy konstruowaniu krótkiej. Zrobiło się 20:22, potem jeszcze 22:23, lecz Malinowska z prawej flanki wbiła gwoździa w 4. metr, a mecz skończyła kontra Skiby.

Dotkliwszą porażkę od zawodniczek poniosła jednak grupa tutejszych kibiców, którzy długo prowadzili zacięty bój na gardła i bębny z przyjezdnymi fanami. Ostatecznie jednak, paroma ordynarnymi wstawkami, wywołali tylko zażenowanie publiczności, nienawykłej do takich zachowań w siatkarskich halach.

Jeśli chodzi o stronę sportową – miało i mogło być inaczej. Pokazała to pierwsza odsłona, którą gospodynie zaczęły, pilnując na siatce największe „armaty” Piecobiogazu. Prowadziły 4:1, 6:2, 8:3, 10:7, 15:10. As Baran i jedyny odgwizdany błąd podwójnego odbicia Archangielskiej dobiły niemal – psujące ponadto sporo serwisów – przyjezdne (18:11) i choć pewne wątpliwości co do tego przyniosła jeszcze kiwka rozgrywającej (18:13), to rozwiał je as Sachmacińskiej (20:13). – W następnych setach zabrakło nam trochę agresji i odwagi w podejmowaniu decyzji – oceniał szkoleniowiec „Ekonomistek”. Zarówno on jak i Katarzyna Walawender twierdzili jednak, że przegrana – choć komplikuje ich sytuację w tabeli – nie odbiera im szans na drugie miejsce po sezonie zasadniczym.
PAWEŁ FLESZAR

Wywiad z Katarzyną Walawender można przeczytać TUTAJ

ARMATURA ELITESKI UE Kraków – PIECOBIOGAZ Murowana Goślina 1:3 (25:18, 25:27, 17:25, 22:25)
Sędziowali: Benedykt Cieślik (Sosnowiec) i Marcin Weiner (Mysłowice). Widzów: 400.
UEK: Kuskowska, Walawender, Połeć, Baran, Żochowska, Jaroszewicz oraz Borek (l), Sachmacińska, Starzyk-Bonach, Ordak, Kubieniec. Trener: Tomasz Klocek.
PIECOBIOGAZ: Archangielska, Strządała, Fedorów, Malinowska, Hatala, Dutkiewicz-Raś oraz Śliwa (l), Skiba, Narożna, Buławczyk. Trener: Irina Archangielska.

Przebieg meczu – I set: 0:1, 4:1, 6:2, 8:3, 9:4, 9:6, 10:7, 13:8, 13:10, 15:10, 16:11, 18:11, 18:13, 20:13, 21:14, 22:16, 24:16, 24:18; II set: 0:1, 1:3, 3:4, 3:6, 4:7, 6:7, 7:8, 7:10, 9:12, 11:12, 12:14, 14:14, 14:15, 16:15, 17:16, 17:18, 18:19, 21:19, 21:24, 25:24, 25:27; III set: 0:7, 2:7, 2:9, 4:9, 5:10, 5:13, 7:15, 8:16, 10:16, 10:20, 12:22, 15:23, 15:24, 17:24; IV set: 0:2, 1:2, 1:5, 3:7, 5:9, 6:10, 8:10, 8:13, 12:13, 12:14, 14:16, 17:16, 17:18, 19:20, 20:20, 20:22, 21:23, 22:23.

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany ani wykorzystany. Pola oznaczone gwiazdka sa wymagane.*

Skorzystaj z HTML oraz: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Connect with Facebook

*