Została ich dziesiątka

Sandecja Nowy Sącz wycofała się z II ligi. Utytułowana libero, która miała trafić do Tarnowa, ostatecznie wylądowała w Gorlicach.

Bardzo długo walczyli działacze Sandecji o uratowanie drugoligowej drużyny siatkarek. Jeszcze w miniony piątek prezes klubu Zygmunt Wójsik mówił, że ciągle rozmawiają ze sponsorami, więc co najmniej do połowy kolejnego tygodnia nie poddadzą się. Ostatecznie jednak zapadła decyzja o wycofaniu drużyny z grupy IV, która wczoraj późnym popołudniem została przesłana do Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
Dzisiaj Wydział Rozgrywek PZPS przekazał pozostałym dziesięciu klubom tej grupy nową wersję terminarza, w którym nie będzie pauz i kolejek środowych. Na inaugurację, 28 września, zagrają ze sobą: Developres MKS V LO Rzeszów – AZS UEK Kraków, Dalin Myślenice – Pogoń Proszowice, Powiatowy Park Rozwoju Wieliczka – Bronowianka Kraków, PKCh PWSZ Tarnów – Tomasovia, Ekstrim Gorlice – SAN-Pajda Jarosław.

Informowaliśmy TUTAJ, jak o Darię Bąkowską – libero z Politechniki Częstochowa z okazałym kontem dokonań w kategoriach młodzieżowych – stara się tarnowski zespół. Ostatecznie trafiła ona do Ekstrimu, z którym właśnie zawarła umowę. – Daria skontaktowała się z nami we wtorek, mówiąc, że jednak tamtej oferty nie przyjmie i chciałaby grać u nas. W środę postawiliśmy jej warunek, że ma w czwartek przyjechać do Gorlic, a wieczorem zagra z nami sparing w Krośnie z Karpatami – opowiada trener Ekstrimu, Grzegorz Silczuk. – I zrobiła to, co pokazało jej zaangażowanie.
Dodaje, że w sparingu z pierwszoligowcem ponieśli porażkę 1:3, ale w pierwszym secie długo była wyrównana walka, a w czwartym zwyciężyli. Nie wystąpiła atakująca Karolina Grzelak, której dolega ścięgno Achillesa. – Daria wypadła co najmniej przyzwoicie, a biorąc pod uwagę długą, męczącą podróż tuż przed meczem, to nawet bardzo dobrze. Wie jak się ustawiać, w przyjęciu też nie uciekają jej często piłki – ocenia Silczuk.

Po sparingu klub porozumiał się z zawodniczką co do zapisów kontraktowych, sygnowała od razu dokument i… wyjechała z Gorlic, żeby zagrać w barwach Politechniki. – Już wcześniej obiecała, że wystąpi na turnieju w Pszczynie, na który pojedzie samochodem i zawiezie część drużyny. Nie chciała zostawić koleżanek na lodzie, a my też nie chcemy jej robić na złość. W przyszłym tygodniu będzie znowu u nas, musimy po drodze załatwić formalności jej wypożyczenia z Gedani i wcześniejszych ustaleń z Politechniką, ale już rozmawiałem z tamtejszym działaczem i nie powinno być żadnych problemów, dogadaliśmy się co do warunków. Cieszę się, bo widzę, że będziemy mieli znowu mocno obsadzoną tę pozycję – podsumowuje Silczuk, w którego ekipie pierwotnie libero miała być Karolina Tokarczyk (pisaliśmy o niej TUTAJ).

Tymczasem PKCh PWSZ zamiast szukać siatkarek na zewnątrz chce wykorzystać w tej roli miejscową dziewczynę. – Na libero kandydatkami są Basia Gębiś i Agnieszka Brzezińska, albo któraś z nich, albo zamiennie – mówi prezes tarnowskiego klubu, Piotr Górnikiewicz. – Rozmawiałem z tą drugą i stwierdziła, że chce u nas grać, na dowolnej pozycji, na której może sobie dać radę. Bardzo mi się to spodobało.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.