Zwycięstwo przeciekło między palcami

Koszykarze AZS Politechniki Krakowskiej nie zdołali zrewanżować się AZS Politechnice Świętokrzyskiej za porażkę w pierwszej rundzie w Kielcach. O ich niepowodzeniu we własnej hali – 68:69 – przesądziła dogrywka.
A w niej pierwsze skrzypce, tak jak już we wcześniejszym ważnym okresie, zagrał Alan Jaworski. Zdobył 6 z 13 punktów ekipy gości, dając jej prowadzenia 63:56 (tutaj za trzy dołożył się Michał Ziemski, a co zabawne przyjezdni w tej sytuacji zyskali na wcześniejszej decyzji sędziów nie przyznającej im kosza, tylko piłkę z boku, przeciwko czemu gorąco protestowali…) i 65:60. Krakowian poderwały przechwyty i kontry Michała Szewczyka oraz Jana Uchto (60:63), po „trójce” Michała Dudziewicza zrobiło się 63:65, a po kolejnej akcji Szewczyka – 65:66. W końcówce jednak Szymon Rzońca skuteczniej egzekwował osobiste niż rywale (65:69), więc trafienie Tomasza Buczka z dystansu w ostatnich sekundach było już tylko honorowym.

Konfrontacja od początku nie układała się miejscowym gładko. Co wyszli na prowadzenie (11:8 po rzucie Przemysława Stecko), to kielczanie odpowiedzieli im z obwodu, spod kosza i z wolnego (11:15). Jak wyrównali (15:15) przytrzymując przeciwników przez osiem sekund na ich połowie, to tamci wzięli odwet, nie pozwalając im oddać rzutu przez 24 sekundy, a potem pognębili inteligentną kontrą (wchodzący ściągnął defensorów i półhakiem podał do kolegi pod tablicę). 15:18.
Tylko druga część przebiegała pod ich dyktando, począwszy od dwóch inaugurujących ją rzutów za trzy po trzeci, który „Szewcu” zanotował w swoim stylu – w ostatnich sekundach. Bliżej kosza z powodzeniem bił się Stecko, wynagradzany także osobistymi. 31:23.

– Niestety, w trzeciej kwarcie zabrakło nam koncentracji, zawiodła też egzekucja – analizował później szkoleniowiec PK, Jerzy Dybała. Dość powiedzieć, że zaraz po przerwie Szewczyk podwyższył wjazdem na 33:23, ale kiedy to samo robił tuż przed syreną, uzyskiwał już tylko wyrównanie – 41:41. W ciągu tych niespełna 10 minut przewaga przeciekła krakowianom między palcami, bez jakichś spektakularnych wydarzeń, przy w miarę równej i spokojnej postawie gości oraz zrywach Jaworskiego, zdobywającego piłkę przechwytami, a pozbywającego się jej, by zaksięgować punkty.
W czwartej odsłonie miejscowi kilka razy wychodzili na prowadzenie (43:41, 50:45, 52:49), niezłą zmianę dał Wojciech Hasior, lecz Jakub Strzałka i Rzońca wyrównywali (43:43, 52:52). Wreszcie ten ostatni wcelował z prawego skrzydła, Uchto odpowiedział „trójką” dopiero po około trzyminutowym okresie obustronnie bezproduktywnych ataków, a Buczek dodał wolnego. 56:54, zespół z Kamiennej popracował mocno w obronie, jednak Marek Kowalski złapał bezpańską piłkę i trafił z bliska. Ostatnie dwadzieścia sekund gospodarze spędzili w ofensywie bez pomysłu na skuteczną akcję i doszło do opisywanej dogrywki.
– Przedświąteczna forma, widziałem to na treningach – kręcił głową Dybała. – Wprawdzie w czwartek, udało mi się ich trochę „przycisnąć”, ale generalnie nie udało się wyrzucić z podświadomości przekonania, że u siebie sobie poradzimy, a mając kilka zwycięstw z rzędu wejdziemy w dobrych nastrojach w Święta.
PAWEŁ FLESZAR

AZS POLITECHNIKA KRAKOWSKA – AZS POLITECHNIKA ŚWIĘTOKRZYSKA GALERIA ECHO Kielce 68:69 (15:18, 16:5, 10:18, 15:15, d. 12:13)
Sędziowali: Paweł Stec i Bartłomiej Grad. Widzów: 30.
PK: Szewczyk 17, Stecko 15, Buczek 12, Uchto 8, Dudziewicz 6, Hasior 4, Podgórski 4, Świątkowski 2. Trener: Jerzy Dybała.
PŚK: Jaworski 23, Rzońca 21, Strzałka 10, Ziemski 6, Kowalski 5, Sikora 4. Trener: Stanisław Dudzik.

Wszystkie wyniki i tabelę III ligi koszykarzy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.